Weszłam rano do kuchni. Na stole czekała na mnie świeżo zaparzona kawa z wzorkiem w serduszko. – „To […]

– Ubieramy się – mówię do syna. – NIE! – Zdejmij piżamę. – NIE! – Nałóż bluzkę. – […]

Leżymy wieczorem na łóżku: ja, mąż i nasz 2-latek. Mąż dotyka czule mojego ramienia. W tym momencie zbulwersowany […]

fot. Mały Kadr

Dawno nie toczyłam tak intensywnej wewnętrznej walki, jak podczas podejść do napisania tego tekstu. Jeden głos szepcze mi: zostaw to w spokoju. Drugi pyta: w imię czego będziesz milczeć? Poprawności „politycznej”? Otóż coraz bardziej niepokoi mnie współczesny trend regularnego zostawiania noworodków i niemowląt na wiele godzin, a nawet dni, by „matka mogła zająć się sobą”. I piszę to ja: feministka pełną gębą.