Co panienka życzy sobie na kolację?

— Co zjesz na kolację? — pytam młodszą córkę.

— Nie jestem głodna — odpiera.

— Teraz jest ostatni moment na kolację, zaraz idziesz myć się i spać.

— Mamo, naprawdę w ogóle nie jestem głodna — informuje mnie 8-latka.

Daję więc jej spokój, zwłaszcza, że kiedyś wypomniała mi natrętność, którą ujawniam proponując dzieciom posiłki (vide: Sposób na natrętną matkę) i oddaję się wieczornym rytuałom: szykuję jej kąpiel, ścielę łóżko, wietrzę pokój. Wtem! Podchodzi mnie od tyłu i zupełnie poważnie oznajmia:

— Mamo, jestem już do TWOJEJ DYSPOZYCJI. Możesz pytać mnie, co miałabym ochotę zjeść na kolację.

fot. Stephanie Jager

Komentarze:

  • Właśnie zaprzepascilas moje nadzieje, że dzieci z tego wyrastają 🙁

  • A wtedy Jadźka zamyka się w łazience i szydełkuje – daję sobie upust i wystawiam nerwy Małżona na próbę 😉

  • nishka

    AISINOM, a też tak masz że musisz cała listę:
    – jajko? – tak. – na miękko? – nie – na twardo? – nie – jajecznicę? – nie – to jakie jajko? – nie chcę jajka – to co chcesz? – ser? – biały – nie.
    KONIEC Z TYM! KONIEC! Od jutra niech same sobie robią! 🙂

  • nishka

    JADŹKA, (przybij piątkę)
    a czy u Ciebie tak jest, że jak młodsze chcę jajo na twardo, o starsze na miękko?
    i jak młodsze chce płatki z mlekiem na zimno, to drugie owsiankę?!!

  • aaaaaaaa od razu mi lepiej, bo już zaczynałam myśleć, że jestem taką łajzą co tylko moje dzieci , każde z osobna chce co innego 🙂 a że jest ich trójka to mnie przy trzeciej wersji kolacji coraz częściej trafia 😀

  • Oooooo, coś pięknego.
    -Co chcecie na kolację?
    -A co jest?
    -To i to.
    -A to nie chcemy. Nie jesteśmy głodni.

    -Chłopcy spać.
    -A kooolaaaaacjaaaaa?
    -Wrrrr
    -Co z Ciebie za matka, że nie chcesz dać dzieciom jeść ?

  • O nie, zupełnie inaczej 🙂 – Młodszy chcesz buraczki? – A Starszy chce? – Nie. – To ja też nie chcę. I tak ze wszystkim. Kopiowanie od ‚Idola’ nie podlega jedynie gustom spożywczym. Młodszy nie będzie miał dziewczyny, myje długo żeby, nie lubi szkoły i śpi w majtkach, bo właśnie tak robi SuperHeroBrat 🙂

  • Magda

    Oj ja też tak ma, że każde chce coś przeciwnego. Oni myślą, że robią sobie na złość i się cieszą a ja piany dostaję. Najgorsze, że jak dostaną to co chcieli to okazuje się, że jednak to nie to. Mam nadzieję, że jednak to się niedługo zmieni. Ja mam jeszcze problem różnych płci.

  • adam

    U mnie jest tak. Jemy późny obiad po czym ciężko dwóm dziewczynką cokolwiek zjeść. Myję naczynia już po objedzie po zjedzeniu wszystkich zostawionych resztek z nadzieją że zaraz sobie siądę i sobie coś poczytam, po czym jak wycieram już ręce słyszę: tata ja chcę kolację ….

  • SzafaSkrajnej

    Michał….kolacja….Nie jestem głodny….pół godziny później…Mamo, co na kolacje?
    Standardowy wieczór…jakieś pomysły? Na razie, od paru dni chodzi wieczorami….głodny :-PPP

  • Kolację jemy wszyscy wspólnie ok 19 – wszystko co jest w lodówce ląduje na stole i każdy sobie sam robi z czym chce, nie mam ani czasu ani ochoty usługiwać 4 facetom i ich kaprysom 🙂

  • Ale urocze!
    U mnie z Przedmężem jest jeszcze gorzej.
    Ja: Co zjesz?
    On: Zaskocz mnie
    🙂 Czasem też odpowiada „coś śmiesznego” 🙂

  • Jej, i pomyśleć że to wszystko DOPIERO przede mną! 😉

  • haha!
    jak dobrze, że ten blog, przygotuję się choć odrobinę na to co mnie czeka

  • NISHKA, małe Oniątko aż tak rozbudowanego słownictwa jeszcze nie ma, ale fakt – na pytanie czy zje to czy to twierdzi, że nie chce jeść, ale potem jest: „daj glyzia” i zabiera z talerza szynkę czy ogórka. Albo drze się „cię jajo” i matka pichci tą jajecznicę by ją potem sama zjeść, szykuje kanapeczkę, którą mąż w końcu wcina, a Oniątko ostatecznie wypija swoje ukochane „meko” (mleko czyli) w łóżeczku.

  • Skąd to znam? Jedno nie jest głodne, drugie zawsze chce żelki.

  • Nishka

    Och, jak miło poczytać, że nie tylko ja mam w domu hrabiankę 😉
    Słuchajcie, ALE MY NIE MOŻEMY TAK SIĘ TYM DZIECIOM DAWAĆ, PRAWDA? MUSIMY COŚ Z TYM ZROBIĆ!!! KONIEC Z WYKORZYSTYWANIEM RODZICÓW! wpisujcie miasta! 😉

  • O super i znajdź tu matko cierpliwość!

  • Haha, dobre!!! Ja jeszcze na szczęście jestem na takim etapie, że młodsza nie mówi, a starsza – zapytana, co chce na kolację – umie powiedzieć tylko „kanapeczkę” lub „kaszkę”. Ten wybór ją satysfakcjonuje, ale domyślam się, co mnie czeka 😉

  • Pingback: 11 wskazówek jak wychować przedsiębiorcze dziecko, czyli dziecko, które będzie potrafiło zrealizować swoje marzenia | Nishka()