Dialogi na pomoście

Rozpoczynam serię pt. „Wakacyjny Dramat Nishki”. Będą i dramaty i akty, zapraszam na nasz spektakl 🙂

AKT PIERWSZY

Miejsce akcji:

pomost nad uroczym jeziorem, nad którym rodzina od lat spędza część wakacji.

Osoby:

N i s h k a: matka, żona, blogerka, lat 33. Jest podekscytowana myślą, że zaraz będzie pływać. To jedyna dyscyplina sportu, do której zabiera się ochoczo. Od roku codziennie postanawia sobie, że wkrótce zacznie biegać i ćwiczyć brzuszki. Ma na sobie strój jednoczęściowy. Dwuczęściowy od lat cierpliwie czeka na czasy, w których Nishka spełni swoje postanowienia o robieniu brzuszków.

K o b i e t a: Mama Nishki. Uśmiechnięta siedzi na pomoście, głęboko oddycha i napawa się pięknym widokiem.

C h ł o p a k: Brat Nishki, lat 20, tegoroczny maturzysta. Miał to szczęście, że znalazł się w nielicznej grupie osób, która maturę zdała. Beztrosko, wszak nie ma przed sobą wizji poprawek, hartuje się wodą i szykuje do skoku z pomostu.

D z i e w c z y n k a: młodsza córka Nishki, lat 8. Siedzi na krawędzi pomostu i wesoło przebiera w wodzie nogami. Podekscytowana myślą, że zaraz pierwszy raz w tym roku będzie pływać w jeziorze.

D z i e w c z y n a: starsza córka Nishki, gimnazjalistka, lat 13,5. Jeszcze rok temu, wchodząc na znajomy pomost cieszyła się równie intensywnie jak młodsza siostra. W tym roku coś się odmieniło. Siedzi zblazowana i obrażona na cały świat, zwłaszcza na mamę, która nie wykupiła jej w telefonie stałego dostępu do internetu.

 NISHKA rozentuzjazmowana

          Ale tu pięknie! Mamo, wspaniale, że przekonałaś nas, żeby tu przyjechać!

MAMA NISHKI radośnie

          Bardzo się cieszę, że dałaś się namówić! Doprawdy, pięknie tu!

MŁODSZA CÓRKA wesoło 

          Super, że przyjechaliśmy!

Starsza córka i brat Nishki milczą. 

NISHKA zwraca się do starszej córki

          A tobie podoba się tutaj? Cieszysz się, że tu jesteś?

STARSZA CÓRKA ponuro

          Nie.

NISHKA zwraca się do brata 

          Ty też się nie cieszysz?

BRAT NISHKI na luzie

          Nie, spoko, cieszę się i podoba mi się tu.

Wszyscy znacząco spoglądają na starszą córkę Nishki.

BRAT NISHKI kiwa głową ze zrozumieniem, broni siostrzenicy

          Ale kiedy byłem w jej wieku, to też strasznie irytowały mnie takie gadki i zachwyty.

STARSZA CÓRKA uśmiecha się pod nosem. Po chwil znów, pół żartem, pół serio, wchodzi w rolę zblazowanej gimnazjalistki i zwraca się dramatycznie do Nishki

          Mamo, a może tu jednak jest gdzieś wifi? Na pewno jest. Przecież ludzie muszą tu jakoś żyć!

Komentarze:

  • Dobrze dobrze, trochę przerwy od neta jej zrobi 😉 Moim dzieciom też będę tak ukrócać, zdecydowanie dobre rozwiązanie. Pozdrawiam i oczywiście miłych i udanych wakacji! 😉

    • Dziękuję 🙂 Tak jest internet musi być reglamentowany 🙂

      • No i oczywiście uwielbiam Twojego bloga, a w szczególności te wpisy z dialogami, można się naprawdę uśmiać. No a jak już będę mieć swoje pociechy, to na pewno w pewien sposób będę się wzorować na tym jak Ty sobie poradziłaś 😉

  • Nie wiem czy to normalne ale widzę trochę siebie w każdej z osób dramatu 😉

    • To jak najbardziej normalne 🙂

  • Takie mamy czasy… Mój Syn wyjeżdżając na obóz był załamany, że dostanie TYLKO telefon bez internetu, bez psp… zastanawiając się głośno „Co On tam będzie robił??”
    Przekonamy się po jego powrocie :)..na razie mało dzwonię i sms-uje aby nie robić mu – jak to odpisał- obciachu :PP

    • Zuch z Ciebie, walczysz z „rodzicem helikopterem”, który się w Tobie odzywa 🙂
      Moja 8-latka też wkrótce jedzie na swój pierwszy obóz, zobaczymy jak to zniesiemy 🙂

  • Tianzi

    Haha. Za mojej gimnazjalnej młodości nie było telefonów z internetem, ale dramat tego wieku: ‚Całe życie zostało w [wstaw miejsce zamieszkania], a rodzice wywożą mnie do jakiejś głuszy dla amiszów, wędkarzy i emerytów!’ jest iście szekspirowski w swojej ponadczasowości 🙂

  • Zawiodłem się (ale tylko troszkę), no liczyłem na więcej ‚aktów’ 😉 (Justyna już śpi 😉 )

    Nasze prawie 12 lat jest dość blisko do 13,5 … hmmm i chyba zauważam pewne podobieństwa i jednocześnie obawiam się, że podobieństwa mogą (u nas) narastać.

    Cóż, czekam na kolejne odsłony dramatu. Ciekawe czy będzie jeszcze coś w tej scenografii? 😉

  • Strach się bać co mnie jeszcze czeka… 😉 A tak mi jeszcze przyszło do głowy, że dorosłym też czasem przydałaby się taka przerwa od internetu 😉

  • Ja właśnie spędziłem kilka dni bez Internetu i też nie mogę uwierzyć, że ktoś jeszcze żyje w tak barbarzyńskich warunkach 🙂

    Z ciekawostek odnośnie natury i Internetu, ostatnio gdzieś znalazłem:
    „Gdyby drzewa dawały wi-fi, sadzilibyśmy je wszędzie. Szkoda, że jedyne co produkują, to tlen dzięki, któremu możemy oddychać”.