Mądra matka: oczekiwania vs rzeczywistość ;)

fot. Mały Kadr

Odwiedzili nas przyjaciele, rodzice dwóch kilkuletnich synków. Z sukcesem zaprezentowałam brak rozbieżności między tym, co na temat wychowania dzieci głoszę publicznie, a tym jak w rzeczywistości zachowuję się. 🙂

Oczekiwanie: określ wyraźnie zasady panujące w waszym domu i bądź konsekwentny. Pisałam o tym w tekście Jak poradzić sobie z „niegrzecznym” dzieckiem – rady psychologa

Rzeczywistość, scena 1:

– Zejdź ze stołu – nawołuję malucha i zdejmuję go ze stołu.
Syn wchodzi ponownie.
– Zejdź ze stołu – nawołuję malucha i zdejmuję go ze stołu.
Syn wchodzi ponownie.
– Nie można wchodzić na stół – nawołuję malucha i zdejmuję ze stołu.
Syn wchodzi ponownie.
Udaję, że nie widzę, że syn siedzi na stole. Kontynuuję pogawędkę z przyjaciółmi. (trudno tego nie zauważyć, bo właśnie przy tym stole biesiadujemy, ale umiem robić dobrą minę do złej gry).

*

Rzeczywistość, scena 2:

Nadeszła pora jedzenia zupy. 5-letni syn znajomych chwyta za ciastko.
– Najpierw jemy zupę, potem ciastko – rzecze ojciec chłopca.
Chłopiec słodko się uśmiecha i ponownie chwyta za ciastko.
– Najpierw jemy zupę, potem ciastko – rzecze ojciec chłopca.
Chłopiec zjada zupę, następnie ciastko.

Mój syn chwyta za ciastko. Zabieram mu, zaczyna krzyczeć.
Krzyczy. Krzyczy. Domaga się. Krzyczy. Domaga się. Krzyczy.
– No dobrze, zjedz ciastko, ale potem  zupę ma pewno zjesz, dobrze? – wzdycham.

(Jeszcze nie napisałam tekstu o tym, że 1,5-roczne dzieci absolutnie nie mogą jeść ciastek, więc nie linkuję).

*

Oczekiwanie: akceptuj emocje dzieci i nie zaprzeczaj im, vide: Pozwólmy dzieciom przeżywać wszystkie emocje (dobre i złe)

Rzeczywistość, scena 1:

Syn marudzi i płacze.

– Nie płacz już, uspokój się – reaguję.

*

Rzeczywistość, scena 2:

Nastoletnia córka wścieka się na coś i uniesionym głosem wyraża oburzenie:

– Ile razy mówiłam, żebyś nie krzyczała?!!!!!! – wykrzykuję.

*

Oczekiwanie: nie włączaj dziecku poniżej 2 roku bajek, o czym pisałam 3 lata temu (to ważne, wówczas jeszcze nie byłam matką malucha) w tekście 10 rozsądnych rad dla rodziców dzieci oglądających bajki

Rzeczywistość:

– A teraz zjesz obiad i obejrzysz „odgłosy zwierząt” lub bajkę Twirlywoos, które codziennie ci z tatusiem włączamy na YT do kolacji, dobrze?

*

Oczekiwanie: pozwól dziecku cieszyć się chwilą! Nie zabraniaj mu czegoś tylko dlatego, że tobie jest niewygodnie!

Rzeczywistość: 

– Nie wchodź już do kałuży, cały jesteś mokry!

*

Jedyne, co mnie w całym tym dniu uratowało, to że syn podczas naszego wspólnego spaceru miał czapeczkę. 😀

*

A jak tam u Was, kochani? Oczekiwania, poglądy i rzeczywistość pewnie zawsze zbieżne, prawda?! 😉

Komentarze:

  • Aleksandra Bielawska

    Mam jedno dziecko, dwuletnie. Miałam wobec siebie jako matki wysokie wymagania. Ale czytam kilka fajnych blogów i wyluzowałam. U nas do śniadania twirlywois albo bing. Trudno. I tak jestem jednym wielkim wyrzutem sumienia.

  • Agnes

    Ja przez to ze pracowalam z dziecmi szybko sie zorjetowalam ze mam egzemplarz trudny I wyjatkowy. Nie chocdzi tylko o kolki ktore trwaly 3 miesiace, nie chodzi o SI, ktore wspomagamy, nie a wlasnie chodzi o charkter ktory wiem ze nie zmienie moge go lekko ugladzic ale nie za bardzo. W sobote bylam z 8 dzieci I tylko mialam w glowie jak moja byla w ich wieku to nawet 10 min nie usiedziala a te juz tu 30 min siedza, nic nie mowia. Najbardziej przeskadza mi w tym charkterze cecha niezadowolenia cokolwiek czy czegokoliwek moja pociecha ma wciagu zycia. Walcze z wybiorczoscia jedzenia ktora zostala nam po refluksie ukrytym. Dzis uciekala z kuchni bo robilismy z mezem liscie winogronowe z ryzem I kwaskowaty ich zapach ja draznil-

  • Emilia Sz

    Zuzia Antecka mówi, że niedobrze jest, jak mówimy dziecku, że najpierw zupa, potem ciastko, więc wiesz 😉

  • Monika Joanna

    Jestem mamą dorosłych już dzieci, ale doskonale pamiętam, że teorię nie zawsze da się zastosować w praktyce. Gdy wychowywałam swoje dzieci nie było jeszcze internetu i jako rodzic bardziej musiałam się starać o wiedzę dotyczącą wychowania. Ale byłam wyedukowana, że hej. Zgłębiałam wszystkie książki w tym temacie, jakie ukazały się na rynku. W teorii byłam świetna, ale często sfrustrowana, że nie potrafię jej zastosować, że często ta teoria nie działa. Dziś, patrząc z perspektywy czasu, wiem jedno. Nie jesteśmy idealni, jako rodzice i nasze dzieci też nie są idealne i nigdy się takie nie staną. Raz będą reagować na nasze słowa, innym razem nie, bo są tylko ludźmi, dziś bardziej rozdrażnionymi, a jutro może w lepszym humorze.

  • Pionierka

    Jak na razie (prawie 10 miesięcy) pełna zbieżność 🙂 Pionierzątko to zgodnie z założeniami biedne dziecko: nie zna grających i świecących plastikowych zabawek, bajek i YT, butelek, smoczków, jedzenia ze słoiczków… Miałam być złą matką i jestem 🙂

  • Chuda

    U mnie zbieżność 100% 😀