Mamo, dlaczego urodziłaś mnie tak późno?

Starsza córka, w typowy dla nastolatki sposób, czyli rozpaczliwy i egzaltowany, spytała mnie wczoraj:

– Mamo! Dlaczego tak mnie skrzywdziłaś i urodziłaś mnie tak późno?!

Moja mina: bezcenna.

Dawno nie zaniemówiłam aż tak jak w momencie, w którym usłyszałam to pytanie.

Kto nów i nie wie, niech przeczyta: Mam 19 lat i jestem w ciąży.

– Jestem najmłodsza w klasie, 14 lat skończę dopiero pod koniec listopada, a wszyscy już zaraz będą mieli 15 lat!

Komentarze:

  • Niech nie narzeka, ja jestem z grudnia! A do tego zawsze miałam urodziny w adwent. I nie dość że byłam najmłodsza w klasie, to jeszcze nawet nie mogłam porządnej imprezy zrobić!!!! 😉

    • Nie ma dobrego miesiąca na urodziny! Ja jeden z lipca i ZAWSZE na moje urodziny wszyscy byli na wakacjach i nie miałam kogo zaprosić ;( 😀 W sumie do dzisiaj tak jest…

      • A ja z marca i ZAWSZE był wtedy Wielki Post :D.

      • Edytka

        Ja też lipiec i hm… Bardzo mnie to cieszyło, że nikogo nie musiałam zapraszać na urodziny ;D Aspołeczna jednostka jestem ;D

      • Agata Piętak

        hi five. Ja też z lipca. Też nigdy nikogo nie ma. Jakby było co świętować.

        • Jest! Jest dzień matki, nauczyciela, hydraulika i niewiemczegojeszcze, a 11 lipca jest dzień MNIE! 😀

          • Sowa

            ja mam pod koniec sierpnia 😀 nigdy moje urodziny nie były moimi urodzinami tylko balangą na koniec wakacji. Ale przynajmniej kiełba z ogniska była :3

      • Ola

        Luty też nie jest dobry, bo często w już wielki post się zaczyna i urodzin hucznych nie wyprawia się. A i teraz też tak jakoś szybciej się człowiek starzeje, jak w lutym ma urodziny 🙂

    • Tianzi

      Tak ten problem wygląda w szkole, potem ewoluuje w: ‚wszyscy patrzą na rocznik i dziesięć dni po moich dwudziestych czwartych urodzinach liczą mnie jako 25!!!’.

      • O rany, też tak mam… grudzień jest bez sensu- wkurzało mnie, że liczy się mnie jako rok starszą od kuzynki młodszej o jakieś 10dni- trauma z dzieciństwa;D… dla tego z pełną premedytacją swoje dzieci urodziłam w styczniu:)

    • Joanna Izabela

      Dokładnie i jeszcze prezent tylko jeden… Tak było u mnie.

    • Leeni

      Właśnie! A teraz jeszcze osiemnastki trwają a ja pić nie mogę xD

  • Piękne! :)))

  • i dobrze zrobiłaś! Z pełnym rozeznaniem konsekwencji. Żadnych drinków na osiemnastkach rówieśników.

    • Weronika Kordzińska-Śniegota

      oo, mądrze prawi! yy, polać Jej? 😉

      • poproszę, mam już osiemnaście 🙂

  • Nishko, teksty Twoich Córek rozkładają mnie na łopatki! 🙂 Ale niech nie narzeka – też jestem z listopada i do dziś dręczę tym faktem moich rówieśników podkreślając, jak to miło być od nich młodszym o te parę miesięcy 😉 Potwierdzam – działa!

  • Jak siostry!

  • Po pójściu na studia zrozumiałam, jak ciężko jest mieć urodziny w wakacje… Czyli we wrześniu. Nikogo nie ma w mieście, wszyscy się porozjeżdżali, no i nie można na uczelnię wziąć cukierków, żeby wszystkich częstować! 😉

  • Alankowo Sz

    Właśnie według mnie to powinna się cieszyć 😉 ja jestem ze stycznia i zawsze byłam najstarsza w klasie,czułam się staro ( moja wybujała gimnazjalna wyobraźnia ),potem kiedy wszyscy cieszyli się przez kilka miesięcy czy nawet prawie rok ze swojej małoletności ja byłam już pełnoletnia czyli cała,okrągła 18-nacha,a potem z roku na rok coraz gorzej,to tak jakbym była od niektórych aż rok starsza ;( Trochę namieszałam,ale chyba coś tam zrozumiałego napisałam 😉 Pozdrawiam serdecznie 🙂

  • Pytanie za sto punktów! Ale pocieszę Cię, ja będę miała trudniej – prędzej lub pózniej Oleńka zapyta mnie dlaczego jej nie urodziłam a to jednak trudniejsze pytanie. Tyle tylko że ja teoretycznie mogę się do tego pytania przygotować …

    • Marta

      Oj, co masz na myśli pisząc o Oleńce?

      • Mam na myśli, że jest moją adopcyjną córeczką i na pewno kiedyś zapyta dlaczego jej nie urodziłam

        • Marta

          Ach, rozumiem. Przepraszam jeśli okazałam się wścibska.

  • oh znam ten problem, choć jestem z lipca często cierpiałam przez wakacyjne urodziny i późne zmienianie wieku.

  • Ups, czyli mnie to dotyczy za pare lat.. corko staralam sie jak moglam, ale dopiero 22 listopada odeszly mi wody. Moze mi „wybaczy”? ;))

  • Kiedy w wieku 17lat tak narzekałam,ze wszyscy już pełnoletni,a ja z konca listopada-mój ojciec oświadczył,ze to babci wina,bo klucze do wspólnego mieszkania im aż do ślubu przetrzymywała zamiast dać troche wcześniej. I mam iść babci narzekac 😛 swoją drogą tatuś mi chyba do trzydziestki albo i czterdziestki będzie wypominał,ze nie urodziłam się w dzien jego urodzin…ech

  • Żona Młodopolska

    Oj wiem co czuje Twoja pierworodna…urodziłam się pod koniec września i też zawsze czułam się skrzywdzona. A poczekaj, aż zacznie się sezon 18stek! Dopiero będzie lament ;))

  • A ja to uważałam za atut. Pamiętam jak wypisywaliśmy karty praktyk w szkole (to była 2 klasa) i pan pyta się, czy wszyscy już mamy dowody, na to ja jako jedyna sierotka z listopada odpowiadam, że nie mam, a mina klasy (i moja pierś do przodu) bezcenna 😀

  • Kaska

    Az strach pomyslec co mi dziecko wykrzyczy za kilka lat (ps Mamy termin na poczatek grudnia). Btw jak to dzieci potrafią wykrzesac zakłopotanie 😉

  • Anna Pryć-Futkowska

    hehehe…na szczęście z wiekiem punkt widzenia się zmienia…moje rówieśniczki mają już 32 lata, ja dopiero za parę dni 😛

  • Ja jako dziecko bolałam nad tym, że mama urodziła mnie w wakacje, bo nie mogłam przynieść do szkoły urodzinowych cukierków, żeby częstować dzieciaki, a jak chciałam zrobić imprezę urodzinową, to większość dzieci była na wakacjach. Lepszy listopad. ;D

  • Weronika Kordzińska-Śniegota

    Ja tam jestem ze stycznia i do tej pory przeklinam 😉

  • Mała Mi

    Czekam na te słowa, syn z 28 grudnia 🙁

  • uff moja na szczęście jest ze stycznia 🙂 najstarsza dwunastolatka w klasie a z najmłodszą mamą 🙂

  • Z czasem to doceni 😀

  • Natalia no zdecydowanie za późno, jak mogłaś 😉
    Ale skoro tak późno, to czemu akurat listopad. Mogłaś wszak jako 18-latka 😉
    Niech zazdroszczą córcie, że tak „późno”.
    Moja mama też mnie tak późno urodziła i teraz jej za to jestem wdzięczna 😉

  • Misako – matka po japońsku

    łokeyyyyyy, moja jest z 29.11. więc za 14 oczekuje podobne. Thx for warning !!! 😀

    Nastolatki O_o hihi Nisha my takie przecież nie byłyśmy 😛

  • Anita Loman

    Ja jestem z Grudnia i kiedyś usłyszałam od jedno z wykładowców że dzięki temu, że tak późno się urodziłam zawsze będę piękną i młodą w przeciwieństwie do reszty i tego się trzymam nadal:)
    Dobrze, że moja córka jest z lutego;p