Odkryj talent dziecka i doceń jego poczucie humoru

Oto przeróbka zdjęcia sprzed lat dokonana przez moją starszą córkę. Młodsza córka smutno informuje mnie: — Mamo, jestem głodna… — Zaraz, pozuję!!! Cicho!  — przywołuję dziecko do porządku.

Teoretycznie mogłabym się za to obrazić i udzielić córce reprymendy. „Hola, hola, co to za insynuacje? Sugerujesz, że jestem złą matką? Zaniedbuję dziecko? Myślę tylko o sobie?!”. W praktyce śmieję się z takich dowcipów. Zawsze pozwalałam córkom na swobodne żarty. Poczucie humoru otwiera umysł, czyni go elastyczniejszym, uczy abstrakcyjnego myślenia i dystansu do siebie. To nie wszystko: humor pełni też dużą rolę w rozwijaniu dziecięcych talentów.

Talent: wrodzony czy wyuczony?

O tym, że córki mają talent plastyczny chwaliłam się już nie raz, prezentując ich prace plastyczne, np. w tekście Wystawa prac plastycznych moich córek. Z jednej strony zostały wyposażone genetycznie: w rodzinie mamy już dwóch artystów plastyków, z drugiej strony stworzyliśmy im odpowiednie warunki środowiskowe, słowem: pomogliśmy im rozwinąć ich talenty.

Czym jest talent?

Talent to z jednej strony wrodzone predyspozycje i zdolności, z drugiej strony, by się rozwinęły, potrzebne jest ukierunkowanie dziecka. Rodzice odgrywają dużą rolę w rozwoju dziecięcych talentów. Może nawet dojść do tego, że talent niezauważony może się nie ujawnić.

I takie jest główne założenie kampanii edukacyjnej HP Ink Advantage, do której zostałam przez HP zaproszona i we współpracy z którą powstaje ten tekst.

Dwa razy więcej uwagi poświęconej dziecku, dwa razy więcej talentu, dwa razy więcej sukcesów. Każde dziecko ma jakieś uzdolnienia. Rozwijaj je u profesjonalistów, ale nie zapominaj, że gdy włączysz się w ten proces, osiągniecie dwa razy większy sukces. Nie da się stworzyć artysty, ale można stworzyć środowisko sprzyjające rozwojowi talentu. Warto obserwować dziecko, odkrywać jego talenty i poprzez atrakcyjne zabawy pielęgnować je.

Żebyście nie mieli wątpliwości: nie porzuciłam swojej idei nie-bycia rodzicem helikopterem, o której pisałam w tekście Rodzic helikopter: sprawdź, czy nim jesteś. Nie krążę nad dziećmi, nie pomagam im stawiać na rysunkach kresek, nie dobieram za nie kolorów, nie koloryzuję rysunków itd.

Ale: po pierwsze zachęcam do tego, by rozwijały swoje talenty, po drugie daję im narzędzia do rozwoju talentów.

Podsuwam książki, kupuję kredki, udostępniam komputer, internet, drukarkę, skaner, pomagam organizować wystawy prac, wreszcie: pozwalam puszczać wodze fantazji i beztrosko sobie żartować.

Napiszcie, jak to wygląda u Was! Oczywiście nie musimy ograniczać się tylko do talentu plastycznego, istnieje jeszcze wiele innych talentów, którymi z pewnością mogą pochwalić się Wasze dzieci 🙂

*

Oto praca wykonana w programie Paint przez młodszą córkę, mistrza ortografii.

A to wykonana trzy lata temu przez starszą córkę praca na informatykę. Tytuł „Topielec”…

 Aż żal jej nie wydrukować i nie oprawić w ramkę, prawda?
W piątek 10 października ogłoszę konkurs, w którym będziecie mogli wygrać super hiper drukarkę HP Deskjet IA 3545 e-AiO i dzięki której będziecie mogli wspierać pasje i talenty Waszych pociech – zapraszam!:)

KONKURS JUŻ TRWA – TUTAJ. (do poniedziałku, 20.10.).

Aktualnie konkursy trwają u innych blogerów, którzy biorą udział w kampanii HP Ink Advantage: a są to Tekstualna, Dziecięce Klimaty i Tatowy zajrzyjcie do nich.

Ekspert współpracujący z HP, pedagog i terapeuta Ewa Nowak podsuwa rodzicom kilka pomysłów, jak dostosowywać ćwiczenia do indywidualnych predyspozycji dziecka.

Jednym ze sposobów na rozwijanie talentów, który wskazuje Ewa Nowak jest humor:

„Dzieci mają wrodzone poczucie humoru, tymczasem w szkole często nie ma miejsca na humor. Wielu nauczycieli tylko na poważnie podchodzi to pracy z dzieckiem utalentowanym i nie zmienimy tego. Ty pokaż dziecku, że te same rzeczy można robić na poważnie i „na śmiesznie”.

– Wydrukuj zdjęcie bardzo znanego obrazu. Niech dziecko przerobi je po swojemu.

– Wydrukuj zdjęcia profilowe osób z otoczenia dziecka i niech ono wykona kolaż (na przykład wszyscy na plaży).

– Zrób mu psikusa i do jego nut doklej w środku obcy, ale znany mu fragment muzyki. Następnie zapieraj się, że nie masz z tym nic wspólnego.

Humor to wentyl bezpieczeństwa przy ciężkiej pracy. Warto docenić jego ogromną rolę motywującą do ciężkiej pracy, jaką jest rozwinie talentu.”

 Zgadzam się z tym! Nie raz już o tym pisałam, np. w tekście Tylko poczucie humoru może nas uratować. Moje córki humor mają we krwi, a ulubionym obiektem żartów jestem ja, ich matka. Poniżej przedstawię Wam kilka przykładów ich rysunków. Część znacie, zwłaszcza osoby obserwujące mnie na Instagramie, część ma dziś swoją premierę 😉

Na pozór urocza laurka dla „ukochanej mamusi”. Nie dajcie się jednak zmylić i przyjrzyjcie się dokładnie postaciom na tej laurce, a zwłaszcza ich przeuroczym minom..

Plakat zawierający hasła reklamowe. „Wchodzimy regularnie na witrynę nishka.pl”, „jesteśmy miłymi ludźmi”, „przeklinamy” 🙂

 Najpierw zobaczyłam tą przeróbkę, potem sprawdziłam w słowniku, co oznacza słowo „illuminati”…

nishka illuminati2

A to przygotowana przez starszą córkę nowa grafika na blog z moim zdjęciem 🙂

Komentarze:

  • Sweet focia jest najlepsza! 😀

  • Słit Focia aaa 😀

  • Bardzo utalentowane te Twoje córki Nishko 🙂 ale to też bardzo słusznie z Twojej strony, że pozwalasz im na takie poczucie humoru – u nas Pan M. i ja też sobie często z siebie żartujemy i jesteśmy pewni, że Oleńka też będzie się wyśmiewać z mamy blogerki 😉

  • Ja się wciąż dziwię, czemu ta nowa grafika (ostatnia fotka) jeszcze nie obowiązuje na blogu 🙂
    Pisałam już na FB, że właśnie moja Zu zaczyna przynosić do domu kawały ze szkoły. To jest póki co poczucie humoru, które mi bardzo trudno ogarnąć, ale chichramy się i wspieramy, i czekamy aż załapie nasze żarty. Póki co NASZE żarty są tylko nasze, co może i dobrze 😉
    PS. Przy okazji mam pytanie, czy Ty krytykujesz czasami konstruktywnie prace plastyczne córek?

  • My tam wspieramy swoje dzieci! Co jakiś czas zostawiając nieopatrznie przyrządy piszące w ich zasięgu. Poza tym od cholery u nas (świeżo pomalowanych) ścian, idealnych żeby się twórczo wyżyć… 😉

  • Wydawało mi się, że byłam kreatywnym dzieckiem… ale na sweet focię bym nie wpadła 😀 masz mega zdolne córeczki, a one mają świetną mamę 😉

  • Genów nie zmienimy. One zostały już „wybrane”.

    Ale „stwarzanie warunków środowiskowych” (bardzo spodobał mi się ten fragment 🙂 ) to nasz … (miałem ochotę napisać „psi” obowiązek 🙂 ) … to nasz rodzicielski obowiązek bez prawa cesji czy wcześniejszego zwolnienia. Amen.

  • Niki

    Poczucie humoru i dystans do samego siebie, zwłaszcza u dzieci, cenię przeokrutnie, bo niewiele osób posiada taką umiejętność. Co do wspierania dziecka w rozwijaniu talentów – bardzo dobry pomysł, świetna kampania, ale pewnie 90% rodziców ma za krótką dobę, żeby z dzieckiem posiedzieć :/ Nie mniej jednak pomysł fajny i rodzicom, którzy dają radę iść w tą stronę gratuluję 🙂

    • Wydaje mi się że ważniejsza od ilości czasu jest jego jakość. Często spędzając z dziećmi czas, zerkamy jednocześnie na telefon, albo oglądamy TV czy gotujemy zupę. Gdy człowiek wyłączy się i poświęci 100% uwagi na dziecko to nawet jeżeli będzie to 40 minut spędzone wspólnie to może dać świetne efekty 🙂

  • Nie no, grafika na bloga zmiotła wszystko:-p. Sama chciałabym taki dizajn.

  • nieformalna

    Nie do końca się z tym zgadzam, uczenie dzieci śmiania się z kogoś (tym bardziej ze swojej mamy) a nie z kimś – nie wydaje mi się dobrą lekcją. Sarkazm i ironia nie są potrzebne dzieciom do rozwijania talentów, za to uwrażliwienie ich na to, że pewne słowa i zachowania mogą ranić drugą osobę – rozwijają empatię. Uważam, że brak tutaj złotego środka. Czy nie śmieją się również z siebie samych, raniąc się tym i ukrywając te rany głęboko, bo nie wypada by to bolało, skoro nawet mamę nie boli? Nie wiem – nie oceniam, zastanawiam się i po prostu nie do końca się z tym zgadzam, ale to moje zdanie. A illuminaci to sekta, do której należeli członkowie mojej rodziny – nigdy nic i nikt nas tak nie zniszczył jak oni, więc zastanowiłabym się skąd moje dziecko wie i zna masonerię …

  • Alicja Maz

    A nasza chyba ma talent aktorski 🙂 Na razie rozwijanie ograniczamy do wizyt w Teatrze Małego Widza, bo jest za mała na warsztaty, a później zobaczymy. Bardzo mi się podoba Twoje podejście do wychowywania dzieci. Staram się być taką mamą 🙂 Podziwiam.

  • Pingback: Jak moja córka została reżyserem sztuk teatralnych – opowiadanie + KONKURS! | Nishka()

  • Pingback: Dodaj mi skrzydeł | Nishka()