Dziś moja starsza córka startowała w miejskich zawodach lekkoatletycznych w biegu na 600 metrów. Poprosiła mnie, żebym kibicowała jej podczas zawodów. Miała do mnie zatelefonować gdy będzie znała godzinę swojego startu.

— Mamo, biegnę o 12.05, więc bądź kwadrans przed 12-tą. Kieruj się na trybuny, tylko  nie idź prosto przez stadion bo wiesz, tam będą startować w swoich dyscyplinach różni uczestnicy i możesz im przeszkodzić…

Grałam dziś z młodszą córką w „Państwa i miasta”. Znacie tę grę? Kartkę papieru dzieli się na rubryki i […]

Jest godzina piąta rano, a ja już od dawna na nogach. Starsza córka wyjechała dziś  ze swoją klasą na wycieczkę do Gdańska, zbiórka pod szkołą miała nastąpić o 4:45. Tak jak codziennie mam olbrzymie problemy z dobudzeniem śpiącej królewny, tak dziś wstała z łóżka po kilku sekundach. To wycieczka pożegnalna, za kilka tygodni wszyscy rozejdą się w stronę swoich gimnazjów. Gdybyście zobaczyli jej walizkę, nie uwierzylibyście, że wyjeżdża tylko na trzy dni.

Dzisiejszy wpis będzie nietypowy. Nie dość, że monolog, to jeszcze w formie filmu, który sama nakręciłam. Chciałam pokazać Wam, za co lubię muzykę. Nagle do akcji włączyła się młodsza córka. To było nieplanowane, zresztą sami przekonajcie się 🙂