Synu, daj jakiś znak

– Wiesz, wyczytałam, że 9-miesięczne dziecko rozumie około 30-40 słów. Niesamowite, co? – podekscytowałam się.
Mąż nie skomentował tego. Tak jakby nie zrobiło to na nim żadnego wrażenia.
Godzinę później, podczas kąpieli oseska, dobiegł mnie następujący dialog:
– SYNU, JAK MNIE ROZUMIESZ, CHLAPNIJ TERAZ WODĄ.

Przed oczami stanęły mi sceny z filmów, w których istniało podejrzenie, że pod postacią psa kryje się człowiek i żeby to udowodnił niechaj szczeknie dwa razy na „tak” lub zamerda ogonem. 🙂
– Synu, jak mnie rozumiesz, chlapnij teraz wodą.
(cisza).

Ups, jak widać CHLAPNIJ nie znalazło się z repertuarze słów, które nasze niemowlę rozumie 😀 😀

Komentarze:

  • pani Mondro

    ale gdyby mały chlapnął, to mąż obwieściłby triumfalnie „zobacz jakie inteligentne dziecko, takie małe a już rozumie”, ewentualnie „zobacz czego go nauczyłem” 😀