Nowa edukacja seksualna czy stare lekcje WDŻ, czyli „Wychowania do życia w rodzinie”? Ten temat wzbudza od kilkunastu tygodni wiele emocji i dzieli ludzi na dwa fronty. 

Z jednej strony przeciwnicy edukacji seksualnej, zdaniem których demoralizuje i seksualizuje młodzież i dzieci. Z drugiej strony zwolennicy, według których jest wprost przeciwnie: uczy asertywności seksualnej, stawiania granic, odpowiedzialności i przeciwdziała seksualizacji.
Jako że tekst jest długi, postanowiłam przełamać go pikantnymi zdjęciami. 🙂

seksualizacja

Kiedy trzy miesiące temu pisałam tekst określający malowanie paznokci małym dziewczynkom jako jeden z przejawów zjawiska seksualizacji dzieci, mąż ostrzegał mnie:

— Jesteś pewna, że chcesz to zrobić? Uderzysz tym tekstem w tkwiące w wielu ludziach od stuleci proste mechanizmy atawistyczne, na których budują swoją rzeczywistość i możesz potem tego żałować, spotka cię zemsta.

Byłam pewna, że przesadza. A jednak: nie mylił się.

W ostatniej Polityce ukazał się ciekawy artykuł dotyczący wychowania typu curling, czyli spełniania zachcianek dzieci jeszcze zanim te zdążą o nich pomyśleć, ewentualnie tuż po tym, jak zdążą je wyrazić. Polecam uwadze zwłaszcza mam, które uważają, że jeżeli dwuletnia córeczka prosi o pomalowanie paznokci, bo chce być taka jak mama to jest to wystarczający argument na to, żeby jej na to pozwolić. (np. Mamie Makówce, która mnie dziś wyciągnęła do tablicy tutaj).

Kiedy widzę kilkuletnią dziewczynkę z pomalowanymi paznokciami mam ochotę powiedzieć jej mamie:
– Kobieto, zwariowałaś?

Niestety to częsty widok, zarówno na placach zabaw, jak i w internetach. Milczę, bo nie mam w zwyczaju wtrącać się w cudze sprawy, jednak na swoim blogu mogę napisać, co o tym sądzę.

Sesja 10-letniej Thylane Blondeau dla francuskiego Vogue’a. Ta dziewczynka wygląda równie pięknie sauté, po co stylizować ją na dorosłą kobietę?

Malowanie paznokci kilkuletnim dziewczynkom uważam za wyraz kompletnej bezmyślności. Wiem, że wiele matek robi to nieświadomie i bez złych intencji, dlatego tym bardziej czuję się zobowiązana do tego, by wytłumaczyć dlaczego malowanie paznokci kilkuletnim dziewczynkom jest niestosowne i nieodpowiedzialne.