O czym mówią, dzwoniąc na Telefon Zaufania Dzieci i Młodzieży 116 111? – przeczytaj ten wywiad, może dotyczyć Ciebie


-Przez ponad 10 lat odebraliśmy ponad milion połączeń, odpisaliśmy na 55 tysięcy wiadomości online, przeprowadziliśmy przeszło 1 200 interwencji w sytuacjach bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia – mówi Lucyna Kicińska, koordynatorka Telefonu Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111 z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, która zgodziła się ze mną porozmawiać.

Lucyna Kicińska, fot. Iwona Rybnicka

Nishka: Z jakimi problemami zwracajają się do Was dzieci i młodzież?

Lucyna Kicińska: Dzieci i młodzież, które kontaktują się z zespołem Telefonu Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111 telefonicznie i przez stronę www.116111.pl najczęściej opowiadają o problemach dotyczących zdrowia psychicznego. Konsultanci dowiadują się o niskim poczuciu własnej wartości dzieci, braku poczucia sensu życia, często permanentnym stresie, lękach, samotności w tłumie. Dzięki anonimowej rozmowie, dzieci i młodzież otwarcie mówią o zachowaniach autodestrukcyjnych i myślach samobójczych. Z każdym rokiem przybywa tych, którzy zmagają się z myślami samobójczymi – obecnie jest to średnio aż 14 tego typu rozmów i wiadomości dziennie.

Drugim pod względem popularności tematem w kontaktach są kłopoty z rówieśnikami.  Młode osoby mówią o kłótniach, sprzeczkach, nieporozumieniach z przyjaciółmi czy znajomymi z klasy, o pierwszych zakochaniach czy rozstaniach. Dzieci i młodzież często zwierzają się konsultantom, że czują się niezrozumiane czy odrzucone przez rówieśników

Wiele młodych osób kontaktuje się z Telefonem Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111, ponieważ  szuka odpowiedzi na pytania związane z seksualnością i zmianami zachodzącymi w ciele w okresie dojrzewania. 

Kolejnym tematem poruszanym przez dzieci i młodzież jest rodzina. Młode osoby opowiadają o swoich relacjach z rodzicami czy rodzeństwem, często pytają, jak mają powiedzieć najbliższym o swoich problemach.

Częstym tematem poruszanym przez dzieci i młodzież jest też przemoc. Kontaktują się z nami ofiary przemocy, jej świadkowie, a niekiedy także sprawcy. Młode osoby opowiadają o doświadczaniu przemocy fizycznej, psychicznej i seksualnej ze strony swoich rówieśników, starszych dzieci, a także dorosłych. Jako miejsca, w których dochodzi do przemocy dzieci i młodzież najczęściej wskazują: dom, szkołę, podwórko.

Nishka: Ile czasu mniej więcej trwa rozmowa? Czy dzieci wracają do Was i telefonują ponownie?

Lucyna Kicińska: Nie na czegoś takiego jak średni czas rozmowy, wszystko zależy od problemu, z jakim dzwoni dziecko, jego stanu emocjonalnego, możliwości i umiejętności, a przede wszystkim: potrzeb. Staramy się jednak, żeby indywidualna rozmowa nie trwała dłużej niż 60 minut, ponieważ jej prowadzenie jest dla dziecka dużym wysiłkiem emocjonalnym i poznawczym. Jeśli sytuacja, o której rozmawiamy, wymaga dłuższego czasu, by się z nią zmierzyć, umawiamy się z dzieckiem na ponowny kontakt. Dziecko wymyśla pseudonim albo podaje swoje imię, a przy następnym kontakcie przedstawia się i może kontynuować rozmowę bez konieczności streszczania poprzedniej rozmowy – konsultanci 116 111 pracują jako zespół, jeśli umówią się z dzieckiem na ponowny kontakt, informują o tym pozostałe osoby streszczając historię i ustalenia z dzieckiem.

Są oczywiście kontakty, w których dziecko „wraca”, mimo tego, że się na to nie umówiliśmy. Rozmowy zawsze kończymy zachętą do ponownego kontaktu – w omawianej sprawie albo w każdej innej, która będzie dla niego ważna. Czasem dzieci dzwonią ponownie tylko po to, żeby podziękować za udzielone wsparcie, albo powiedzieć, że wszystko, co ustaliło w poprzedniej rozmowie, udało mu się wcielić w życie.

Nishka: Czy podczas rozmowy z dzieckiem lub nastolatkiem zdarza się, że przekazuje „słuchawkę” rodzicowi, z którym dalej kontynuujecie rozmowę?

Lucyna Kicińska: Konsultanci pomagają dzwoniącym i piszącym w znalezieniu rozwiązania ich problemów, udzielają wsparcia emocjonalnego, a jeśli jest to potrzebne – wzmacniają i motywują do ujawnienia problemu zaufanym dorosłym w otoczeniu dziecka. Często tymi osobami są rodzice. Jeśli dziecko boi się rozmowy z rodzicem, prosi konsultantów o wytłumaczenie czegoś mamie lub tacie – zajmujemy się tymi obawami, zastanawiamy się, co je wywołuje, czasem szukamy innych dorosłych osób, przed którymi dziecku będzie się łatwiej otworzyć. Jedynym przypadkiem, kiedy konsultanci poproszą dziecko o przekazanie słuchawki rodzicowi mogą być sytuacje bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia dziecka. Dzieje się to niezwykle rzadko.

Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę

Nishka: Jak dzieci i młodzież traktują konsultantów z Telefonu Zaufania 116 111?

Lucyna Kicińska: Od pierwszych chwil działania linii konsultanci mają w dziecięcej rzeczywistości szczególne miejsce. Są specjalistami od nieszczęśliwej miłości i pierwszych rozstań, przemocy rówieśniczej i domowej, problemów związanych z dojrzewaniem, kłopotów w nauce, kłótni z rodzicami, myśli samobójczych, lęków, zaburzeń odżywiania, gier komputerowych i nieporozumień z przyjaciółmi. Rozmawiają o wykorzystywaniu seksualnym, uzależnieniach, wyglądzie i sensie życia. Dzieci i młodzież wybierają konsultantów Telefonu 116 111 na swoich powierników. Często tylko im mają odwagę powiedzieć lub napisać o najtrudniejszych przeżyciach i to z nami szukają rozwiązań swoich problemów. Nie zastępujemy rodziców, nauczycieli, psychologów, czy pedagogów. Wspieramy dzieci i młodzież w poszukiwaniu w swoim środowisku takich dorosłych, którym mogą zaufać i na nich liczyć. Często pomagamy odzyskać wiarę i zaufania do świata dorosłych. Czasem ten świat przerasta dzieci, jawi im się jako nieprzyjazne, pełne okrucieństw miejsce. Konsultanci Telefonu Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111 potrafią ocenić zagrożenie bezpieczeństwa i życia dzieci i w skrajnych sytuacjach podejmują działania, których celem jest przywrócenie równowagi w życiu młodych osób i zapewnienie im niezbędnej pomocy.

Codziennie pomagamy ok. 300 dzieciom, wiemy jednak, że wiele osób nie może się do nas dodzwonić, ponieważ wszystkie linie są zajęte.

Nishka: Od 10 lat pomagacie, a teraz to Wy potrzebujecie pomocy?

Lucyna Kicińska: Ponad 1,2 mln odebranych połączeń i wiadomości, to najlepszy dowód, że pomoc świadczona przez konsultantów 116 111 jest skuteczna i niezbędna dzieciom. Telefon Zaufania nie ma żadnego rządowego wsparcia, choć realizuje ważną odpowiedzialność polskiego państwa – ochronę i wsparcie małych obywateli. Problem, z którym dziś mierzymy się, to niewystarczająca liczba stanowisk konsultanckich, przez co wiele dzieci nie może skorzystać z fachowej pomocy. Kolejnym, bardzo ważnym wyzwaniem jest też uruchomienie całodobowej obsługi Telefonu Zaufania. Dlatego apelujemy o wsparcie numeru 116 111.


W Polsce ciężko jest uzyskać profesjonalne wsparcie w kryzysie. Brakuje dostępu do bezpłatnej pomocy psychologicznej i psychiatrycznej. Zdarza się, że dzieci czekają na wizytę u specjalisty nawet rok. Wtedy z pomocą przychodzi Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111 prowadzony przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę, który już od ponad 10 lat uzupełnia istotną lukę w systemie pomocy dzieciom w Polsce i pozostaje ważnym miejscem, w którym młodzi ludzie mogą znaleźć wsparcie w trudnych chwilach.

Bardzo zachęcam Was, żebyście wsparli Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży – ja zdecydowałam się na regularne, co miesięczne wsparcie oraz przekażę swój 1%. Na stronie kampanii wspierajtelefon.pl.można skorzystać z bezpłatnego programu do wypełniania PIT. Zachęcam też Was do obejrzenia tego krótkiego i przemawiającego do wyobraźni filmu o Telefonie Zaufania.

Telefon Zaufania Dzieci i Młodzieży działa 7 dni w tygodniu codziennie od godziny 12:00 do godziny 2:00 w nocy, ale to wciąż za mało, żeby odebrać wszystkie telefony i zgłoszenia. Jedno z nich może dotyczyć kogoś z naszych bliskich. Warto o tym pamiętać.

Komentarze:

  • Monika Liga

    Po pierwsze nie wiem, jakim trzeba być twardzielem, żeby umieć w ten sposób pomagać. Bez wiedzy się nie obejdzie. Podziwiam tych ludzi i zastanawiam się, jak oddzielają się od pracy, po pracy. Jak głęboko zapuszcza to w nich korzenie. Myślę, że nie dałabym rady.

    Młodzież bez wsparcia rodzica? Ciężka sprawa. Dorastanie jest trudne i w niedysfunkcyjnej rodzinie, a tam gdzie nastolatek nie może przegadać swoich myśli, uczuć i całej tej burzy wewnętrznej jest ponad siły młodego umysłu.

    Obsmarkałam się na powyższym filmie. Ech… tak z rana 🙂