Apel w związku z tym, że żyjemy Rzeczpospolitej Wolontariackiej i Fundraisingowej

1. W związku z tym, że żyjemy w Rzeczpospolitej Wolontariackiej i Fundraisingowej Zrzutka Polska, a rząd, zamiast działać, woli grzać się w blasku wolontariuszy i NGO’sów, którzy bezinteresownie na rózne sposoby pomagają, a sytuacja jest na tyle dramatyczna, że nie możemy powiedzieć: „basta”, bo obok nas są tysiące głodnych, chorych, bezdomnych, straumatyzowanych wojną uchodźców, nie widzę innej opcji, jak się angażować.

2. Ale róbmy to w trosce również o siebie samych i swoje możliwości. Nie nadużywajmy się. Ja dotychczas wspomagałam głównie tylko finansowo, od dziś przejmuję sztafetę w postaci zaangażowania swojego ciała, bo wiem, że pierwsza drużyna wolontariuszy jest już bardzo zmęczona. Jeżeli jednak poczuję, że dłużej nie dam rady, powiem sobie stop i odpocznę. Potrzebna jest pomoc długofalowa, nie możemy się zakatować.

3. Jednocześnie warto wiedzieć, że pomoc dodaje też dużo siły i pomaga w radzeniu sobie z lękiem, złością i smutkiem. Zamiast panikować: działajmy. Przekujmy tę energię w coś pożytecznego.

Mam do Was dwie wielkie prośby:

4. Nie romantyzujmy uchodźców, oczekując np. od nich dozgonnej wdzięczności za naszą pomoc i bohaterskiego wzięcia się w garść. Wspominam o tym, bo dochodzą do mnie ostatnio bardzo szkodliwe i niebezpieczne informacje o tym, jak to niektórzy uchodźcy „kapryszą”. Czuję, że wkrótce tego typu informacji będzie dużo a to jest ZŁO, strzeżcie się proszę tego i rozpowszechnian ia ich. Wiem, że wierząc w to lub łapiąc tego typu dowody anegdotyczne jest Wam łatwiej, bo zmniejsza się Wasz dysonans poznawczy i łatane jest sumienie, ale proszę: nie tędy droga.

5. Nie czepiajmy się ludzi, którzy publicznie opowiadają o tym, że pomagają – świetnie, że to robią. To wzmacnia tzw. mechanizm społecznego dowodu słuszności: im więcej ludzi pokazuje, że pomaga, tym bardziej staje się to NORMĄ i więcej osób bierze z nich przykład. Wszak w trudnych czasach ludzie często nie wiedzą, co powinno się robić, co jest dobre, a co złe. Gdy widzą zaangażowanie innych, jest to dla nich drogowskaz postępowania. Oczywiście nie zmuszajmy nikogo do pomocy, to może odbywać się tylko na zasadzie naśladowania, a nie presji.

Komentarze: