Co, jeżeli dziecko wyda szybko całe swoje kieszonkowe i wiecznie brakuje mu pieniędzy?

Czy Wasze dzieci otrzymują kieszonkowe? Mój 5,5-latek tak. Ale to moje pierwsze dziecko, które otrzymuje kieszonkowe w tak wczesnym wieku, bo córki doświadczały tego dopiero od około 12-13 roku życia. Płeć nie ma tu nic do rzeczy. Chodzi wyłącznie o moją świadomość.

Niedawno pomyślałam, a skłoniło mnie do tego pewne doświadczenie, o którym za chwilę,  że skoro syn zdaje już sobie sprawę z tzw. „wartości pieniądza”, oczywiście stosownie do jego wieku, niech rozporządza swoimi! Niech uczy się, że jeżeli szybko je wyda, nie będzie ich miał, a jeżeli przyoszczędzi, to będzie miał ich więcej. Myślę, że nie ma lepszego sposobu, by nauczyć dziecko mądrego dysponowania własnym budżetem niż kieszonkowe.  W jego przypadku to 5 zł tygodniowo. 🙂 

Jednak wiem, że kieszonkowe, oprócz wielu korzyści, które za sobą pociąga, generuje również napięcia i trudne emocje. Mogą dotyczyć zarówno relacji rodzica z dzieckiem, jak i relacji dziecka z pieniędzmi. Rodzice mogą doświadczać np. złości, że latorośl wydaje pieniądze na „głupoty”, żalu, że „trwoni znaczne sumy, podczas, gdy można byłoby je wydać na coś praktycznego”, lęku, że nigdy nie nauczy się ani oszczędzać ani rozsądnie dysponować pieniędzmi, bo wciąż powtarza te same błędy itp itd. Wielu rodziców czuje frustrację i ma wątpliwość, kiedy wkraczać i stawiać granicę, a kiedy nie. 

W takich chwilach warto otwarcie i szczerze z dzieckiem porozmawiać. Przydatnym i wspierającym rozmowę narzędziem jest asertywna technika FUO, którą ja osobiście lubię nazywać techniką UFO, bo łatwiej zapamietać plus ma w sobie pewien urok. 😉 

F jak fakty

U jak uczucia

O jak oczekiwania

Czyli najpierw przedstawmy zaobserwowane fakty, następnie powiedzmy o swoich uczuciach, a na koniec wyraźmy w postaci prośby (a nie rozkazu czy polecenia) oczekiwanie.

Oczywiście komunikat trzeba dostosować do wieku dziecka. Przykładowo do mojego niespełna 6-latka mogę zwrócić się tymi słowami:

– Synku, dostajesz w każdy poniedziałek 5 zł, prawda? Zauważyłam, że już we wtorek, czyli po jednym dniu masz 0 zł, bo wszystko wydajesz za jednym razem w sklepie na słodycze. Jestem zdziwiona i trochę zaniepokojona, że tak szybko wydajesz pieniądze. Może postarasz się trochę wydawać, a trochę odkładać do skarbonki? Pokaż mi swoją rączkę, ile masz na niej palców? Pobawmy się, że jeden palec to jedna złotówka, dobrze? Ile złotówek wrzucimy do skarbonki, a ile wydasz na swoje zachcianki?

A przykładowy komunikat do starszego dziecka, np. mojej 16,5-letniej córki mógłby brzmieć tak:

– Zauważyłam, że od dwóch miesięcy sygnalizujesz brak pieniędzy po około 10 dniach od otrzymania kieszonkowego. Przyznam, że czuję złość, bo poprzez kieszonkowe chciałabym nauczyć cię rozsądnego gospodarowania pieniędzmi. Czy mogłabyś uważniej przyjrzeć się swoim wydatkom i pomyśleć, z czego wynika tak szybki brak gotówki i co można zrobić, żeby to zmienić? Jeśli chcesz, razem możemy się nad tym zastanowić. Może na przykład lepszym rozwiązaniem dla ciebie będzie otrzymywanie kieszonkowego nie co miesiąc, jak dotychczas, lecz co tydzień? Co o tym sądzisz? 

Na pomysł, by dawać kieszonkowe mojemu maluchowi, wpadłam podczas obrad poświęconych programowi Misja Kieszonkowe, który miałam przyjemność opracowywać  razem z innymi członkami Kapituły na zaproszenie BNP ParibasPL. 🙂

Wspólnie przygotowaliśmy różne zasady, którymi warto kierować się, dając dzieciom kieszonkowe, odpowiadamy na różne, nurtujące rodziców pytania i wątpliwości, przykładowo, ja pochyliłam się np. nad następującymi kwestiami:

  • Co, gdy dziecko dostaje dodatkowy zastrzyk gotówki od dalszej rodziny?
  • Jak stawiać granice dziecku, które podczas zakupów prosi, żeby mu coś kupić? 
  • Jak rozmawiać z dzieckiem o pieniądzach, żeby nie przynudzać?
  • Temperament finansowy, czyli dlaczego moje dzieci mają tak różne podejście do pieniędzy?
  • Czy pożyczanie pieniędzy od dziecka jest ok?

Efekty naszej pracy możecie znaleźć tutaj: MISJA KIESZONKOWE

Zachęcam, zajrzyjcie. 🙂 Ponadto znajdziecie tam też rekomendację o wysokości kieszonkowego, częstotliwości wypłaty: Oczywiście ostateczna decyzja należy do rodzica, który może to też wspólnie skonsultować z dzieckiem, a nawet spisać z nim kontrakt – jak, o tym na wspomnianej stronie. 🙂

Wiele zależy też od rodzicielskiej postawy i strategii, czyli oczekiwania jakie ma rodzic, dający dziecku kieszonkowe. Autorzy raportu „Badania postaw rodziców wobec kieszonkowego” zleconego przez BNP Paribas, wyróżnili trzy typy rodziców prezentujących trzy różne postawy rodzicielskie, jeżeli chodzi o kwestie finansowe. 

  1. Rodzic Kontrolujący intensywnie czuwający nad tym, jak dziecko gospodaruje pieniędzmi: rozliczający, monitorujący zachowanie dziecka, co objawia się np. przeglądaniem paragonów i śledzeniem wszystkich wydatków i operacji na koncie internetowym, intensywnym analizowaniem zawartości skarbonki itd.
  1. Rodzic Beztroski nastawiony głównie na spełnianie zachcianek dziecka, rozpieszczający dziecko, chcący zrekompensować mu różnego rodzaju braki, działający impulsywnie, nie stawiający dziecku granic, nie określający zasad, uzupełniający na bieżąco braki finansowe dziecka, np. ogołocone konto lub skarbonkę itd.
  1. Rodzic Mentor skoncentrowany głównie na nauczeniu dziecka już od najmłodszych lat zdrowych nawyków i edukacji finansowej. To rodzic stawiający na współdziałanie, traktujący dziecko jako partnera, z którym warto prowadzić dialog, ale to też jednocześnie rodzic stawiający granice, zawierający z dzieckiem umowę lub kontrakt, w których spisane są zasady i reguły, które należy przestrzegać. To np. rodzic stosujący wspomnianą przed chwilą metodę UFO lub FUO. 😉

    Z punktu widzenia psychologicznego najkorzystniejsze dla rozwoju i dobrostanu dziecka jest – stawianie mu granic,  jasne określanie zasad i dawanie przestrzeni na wyrażanie swoich potrzeb i opinii. Wydaje się więc, że najbardziej nomen omen opłacalną postawą jest ta Rodzica Mentora, który w kwestii kieszonkowego pozostawia dziecku wolność i swobodę, ale nie zostawia go w tym samego: ustala z dzieckiem zasady i reguły i czuwa nad jego edukacją finansową.

    – Ciekawe, jakich rodziców miały osoby, które dziś zwracają się do mnie z prośbą o radę w odratowaniu z tarapatów finansowych, w które wpadły –  mówił Maciek Samcik, analityk zjawisk finansowych i właściciel bloga „Subiektywnie o finansach w podcaście, w który miałam przyjemność również brać udział i który będzie możliwy do wysłuchania już wkrótce.


Przed mikrofonem usiadła również psychoterapeutka Tatiana Mindewicz – Puacz, która rozwinęła temat stawiania granic i (nie)kontrolowania wydatków zwłaszcza nastolatków, a także Monika Sajkowska z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, która opowiadała m.in. jak  komunikować dziecku, że nas jako rodziców nie stać na wyższe kieszonkowe (np. takie, jak mają rówieśnicy), oraz jak budować u dziecka poczucie własnej wartości, uniezależniając je od spraw finansowych.

Wszak do naszego języka mocno weszło powiedzenie, że „należy szanować pieniądze”, ale najważniejsze, by szanować siebie i drugiego człowieka, niezależnie od tego, ile ma pieniędzy…

PST! Jeżeli ten tekst czytają rodzice uczniów klas III i IV-VI wiedzcie, że w ramach programu Misja Kieszonkowe stworzone zostały ciekawe i nowatorskie scenariusze zajęć lekcyjnych edukacji finansowej maluchów (ups, przepraszam: starszaków) ale bez obaw: wszystko zgodnie z podstawą programową. 

Ponadto został przygotowany również konkurs z 6 nagrodami głównymi w postaci 3 000 zł na organizację wymarzonej wycieczki szkolnej oraz inne nagrody rzeczowe dla każdego dziecka!

Termin przesyłania prac konkursowych upływa 31.05.2022 r. dlatego ze zgłoszeniem swojej klasy nie warto zwlekać.

Zachęcam, byście dali cynk nauczycielom Waszych dzieci, by zarejestrowali się w programie. Można to zrobić tutaj: https://www.bnpparibas.pl/misjasamodzielnosc/strefa-nauczyciela/

Partnerem tekstu jest BNP Paribas.

Komentarze: