Moja przygoda z sekstingiem

Chodź, opowiem Ci o mojej przygodzie z sekstingiem. Liczę na to, że będzie dla Ciebie przestrogą.

Wybacz, trochę Cię tytułem i wstępem tekstu oszukałam, ale w myśl powiedzenia, że cel uświęca środki, czuję się usprawiedliwiona. Coraz popularniejsze wśród nastolatków zjawisko sekstingu budzi duży niepokój i im więcej osób dowie się o nim, tym lepiej.

W rzeczywistości, gdy byłam nastolatką, nie miałam ani smartfona ani komputera ani tym bardziej internetu. Nie miałam więc w ręku żadnych narzędzi, dzięki którym mogłabym uprawiać seksting. 

Co to jest seksting?

Seksting lub sexting to zjawisko przesyłania sobie przez telefon lub komputer zdjęć, filmów lub wiadomości tekstowych zawierających nagość oraz treści erotyczne lub pornograficzne.

Znasz znaczenie skrótów OMG czy LOL? Pewnie tak: „Oh My God” i „Lots of Laughs”. A GMTPB, RUH, GYPO, PIR, GNOC, 888, LMIRL, SDDP? Jeżeli jesteś nastolatkiem uprawiającym seksting, pewnie tak.

RUH: are you horny?
GYPO: get your pant off
PIR: parent in room
GNOC: get naked on camera
SDDP: send the dick picture
IWSN – I want sex now
8 – oral sex
kitty – vagina
LMIRL – let’s meet in real life
MOS – mom over shoulder
DUM – do you masturbate?

Skala problemu

Amerykańskie, brytyjskie i polskie sondaże potwierdzają, że seksting, mimo że jest zjawiskiem nowym, to nie marginalnym. Z badań wynika, że w seksting angażuje się od 15 do 40% młodzieży. Problem jest o tyle niebezpieczny, że co czwarta osoba, której nagie zdjęcie wyciekło (bo np. nadawca opublikował je w internecie), chce popełnić samobójstwo i wpada w poważne tarapaty: uzależnia się od używek, wagaruje, samookalecza się.

Seksting w Polsce

W Polsce 11% młodych osób przyznaje się do tego, że wysłało roznegliżowane zdjęcia. Z badań NASK wynika, że aż 25%-30% młodzieży otrzymało przez internet intymne zdjęcia. Ponad połowa osób ma za sobą doświadczenie rozmowy wideo onlajn, prawie 10% z nich natrafiło podczas tych rozmów na treści seksualne prezentowane przez osoby nieletnie, tyle samo było w sieci namawianych do rozbierania się lub prezentowania innych zachowań seksualnych. Vide: badanie Nastolatki wobec internetu.

Sexting w USA

Co piąty amerykański nastolatek wysłał swoje nagie lub półnagie zdjęcie lub film. Prawie 40 proc.dzieci wysłało sugestywne seksualnie esemesy, a prawie połowa takie otrzymała. Jedna czwarta nastolatek i jedna trzecia nastolatków przyznaje, że pokazano im materiały o erotycznej treści przeznaczone dla kogoś innego. Vide raport o sextingu w USA.

Sexting w UK

37% badanych w wieku 13 – 25 lat wysłało komuś swoje nagie zdjęcie. Spośród nich co czwarta wysłała je osobie, którą znała wyłącznie z internetu. 13 proc. nastolatków wyznało, że naciskano na nie, aby takie zdjęcia wysłali. Vide: raport o sextingu w UK

Subiektywna relacja mieszkającej w UK Brawurki z bloga Anatomia Kultury w tekście Lolitki na sterydach:

[su_quote]Lolitki na sterydach to nie tylko ofiary-produkty, to niestety także swoiste “prekursorki”, które w zakresie sextingu (wysyłanie nagich zdjęć) wiodą prym. Dla nich to już nowoczesna forma flirtu. Nie istnieje naiwność, delikatność czy urocze nastoletnie zauroczenia. W temacie “sextingu” te niewiasty równają się z gwiazdkami porno czy też escort girls. Nie ma tabu, nie ma rzeczy zakazanych.[/su_quote]

Jak mnie kochasz, wyślij mi nagą fotkę

Coraz częściej zakochani i flirtujący ze sobą właśnie w taki sposób wyrażają sobie uczucia. Kiedyś pisali romantyczne listy, dziś piszą gorrrące smsy, a proszeni o dowód miłości wysyłają swoje zdjęcia w bieliźnie lub bez niej. Młodzież jest coraz bardziej śmiała w przekraczaniu kolejnych granic, zwłaszcza gdy dysponuje wygodnymi narzędziami (np. snapchatem, czyli aplikacją, w której zdjęcia znikają kilka sekund po wysłaniu). Wielu specjalistów uważa, że seksting przyczynia się do kształtowania niewłaściwych norm dotyczących nawiązywania relacji miłosnych i seksualnych. Nagość na zdjęciach była dotychczas zarezerwowana dla aktorek pornograficznych. Czerpanie wiedzy o seksie i seksualności z filmów pornograficznych i wzorowanie się na aktorach w nich grających wypacza rzeczywistość. Przedstawia nierealne, kłamliwe życie seksualne i zwykle wiąże się z wyrządzaniem kobiecie krzywdy. W Wielkiej Brytanii: aż 33% dzieci w wieku 8-12 lat życia regularnie ogląda strony pornograficzne. (!) Więcej pisałam o tym w tekście Dlaczego promowałam pornografię.

Seksting a seksualizacja

Z jednej strony można przyjąć, że seksting jest stałym elementem kultury nastolatków. W rzeczywistości to właśnie kultura przyczynia się do tego, że seksting zatacza coraz szersze kręgi.

Wszystkie zdjęcia roznegliżowanych dziewcząt, które opublikowałam powyżej  są materiałami reklamowymi firmy odzieżowej American Appareal. Tak. Naprawdę. Wybrałam tylko część, wiele z nich jest jeszcze ostrzejszych. Wcale nie martwi mnie to, że firma jest aktualnie na skraju bankructwa.

Jak sądzicie, jaki wpływ na dorastające dziewczyny ma przekaz płynący z takich reklam? Jak trafnie opisują autorzy wydanego przez Fundację Orange, NASK i Fundację Dzieci Niczyje poradnika Bezpieczeństwo dzieci online:

[su_quote] Mechanizmy towarzyszące sekstingowi są silnie powiązane z szerszym zjawiskiem seksualizacji. Niefrasobliwe podejście do dysponowania swoim wizerunkiem o charakterze seksualnym, podmiotowe traktowanie dziewczyn, dbałość o wygląd i gotowość do krytykowania osób odbiegających od wyznawanych kanonów, to w dużej mierze wpływ wzorców płynących z przekazów medialnych, głównie elektronicznych: reklam, teledysków, relacji z życia gwiazd show-biznesu czy w końcu popularnych wśród młodzieży materiałów pornograficznych zastępujących jej często rzetelną edukację seksualną.[/su_quote]

O zjawisku seksualizacji pisałam w tekście Seksualność tak, seksualizacja nie: o podstawowej różnicy między tymi pojęciami.

Poniżej zdjęcia popularnych piosenkarek: Miley Cyrus, Nicki Minaj, Rihanny i Rity Ory. Klik, klik i mamy na jutubie odpalony teledysk którejś z tych seksownych pań: idolek młodzieży, a często i dzieci.Miley-Cyrus-Sexy-Punk-for-V-Magazine-0010

 

Do szału doprowadza mnie piosenka niejakiego Flo Ridy emitowana bardzo często przez niektóre stacje radiowe i w muzycznych telewizjach, podśpiewywana  przez 10-letnie dziewczynki nieświadome tekstu, mianowicie:

Can you blow my whistle, baby ♪♪
Whistle, baby, let me know
Girl I’m gonna show you how to do it
And we start real slow
You just put your lips together
And you come real close
Can you blow my whistle baby, whistle baby
Here we go

Jaki wpływ na światopogląd ma współczesna kultura przepełniona „zseksualizowanymi” obrazami dziewcząt? Im więcej takich obrazów w reklamach, filmach, serialach, teledyskach (z badań wynika, że w teledyskach elementy seksualizujące pokazywane są średnio 93 razy na godzinę) i innych elementach przestrzeni publicznej i kulturowej, tym w większym stopniu zostaje uznana za naturalne. Dzieci i młodzież nasiąkają wzorami z popkultury, a główny komunikat, który płynie z zachowania gwiazd brzmi: „epatuj seksem”.

riri

Bombardowanie treściami o zabarwieniu seksualnym, epatowanie seksem wzbudza w młodych dziewczynach poczucie, że bycie „sexy” jest jednym z nadrzędnych celów. Ciągłe stykanie się z treściami erotycznymi sprawia, że młodzież oswaja się z tym widokiem i internalizuje go: przyjmuje za własny. Im więcej roznegliżowanych dziewcząt wokół Ciebie, tym bardziej naturalnym to Ci się wydaje i tym bardziej nienaturalna staje się Twoja „cnotliwość”.

– Nie bądź dziwolągiem, wyślij swoją nagą fotkę…

Najgorsze, że po drugiej stronie monitora nie musi wcale kryć się nastolatek, a pedofil podszywający się pod nastolatka i proszący o nagie fotki. Temu tematowi i innym ciemnym stronom Internetu poświęcę następny tekst, który prowadzę z Orange w ramach cyklu „Dialogi o cyberświecie”.

Tymczasem wróćmy do sekstingu.

Seksting: myślę, więc nie ślę.

Pod takim hasłem kilka miesięcy temu wystartowała kampania Fundacji Dzieci Niczyje.

W ramach kampanii powstały dwa filmy. Krótki 30-sekundowy:

I dłuższy, który jest rozwinięciem powyższego, trwa aż 30 minut, ale ogląda się go przyjemnie, dobrze oddaje realia i sposób funkcjonowania współczesnych nastolatków:

Kampania została przez wielu skrytykowana za to, że ukazuje ofiarę jako „samą sobie winną”, co zbliża do retoryki usprawiedliwiania ofiar gwałtu „została zgwałcona, bo nałożyła krótką spódniczkę”. Wydaje mi się, że te porównania są przesadzone, FDN chcąc przestrzec dziewczęta przed niefrasobliwym wysyłaniem nagich fotek, ukazała nieprzyjemne konsekwencje, jakie się z tym wiążą i na pewno nie miała na celu linczowania ofiar.

Problem bierze się stąd, że w filmach została ukazana tylko jedna grupa związana z sekstingiem: nadawca sekstingowych wiadomości, czyli osoba wysyłająca nagie lub półnagie zdjęcia.

Gdy myślałam nad zjawiskiem sekstingu i tego, jak je zaprezentować, zrozumiałam, że istnieje co najmniej pięć grup związanych z sekstingiem, każda odgrywa ważną rolę i komunikaty do każdej z nich, czyli to, o czym należy z nimi rozmawiać, różnią się od siebie.

 

Dziś przedstawię to w skrócie, publikując główne hasła, które z pewnością wymagają rozszerzenia.

[su_table]

Nadawca sekstingu – osoba wysyłająca nagie zdjęcia

♦ dlaczego to robi (strach, chęć popisania się, „dowód miłości”, moda)
♦ czy zdaje sobie sprawę z niebezpieczeństwa, jakie się z tym wiąże (odbiorca może podzielić się z innymi zdjęciem, ktoś może wkraść się do telefonu/komputera odbiorcy)
♦ nauka asertywności, myślenia o konsekwencjach, szacunku do siebie i swojego ciała
♦ uświadomienie, że wszystkie pliki przesyłane przez telefon i internet mogą wyciec

[/su_table]

[su_table]

Odbiorca sekstingu – osoba otrzymująca nagie zdjęcia

♦ odpowiedzialność, jaka na nim spoczywa. Pod żadnym pozorem nie może wysyłać zdjęcia dalej.
♦ uświadomienie, jaką tragedią staje się wycieknięcie sekstingowej wiadomości – co czwarta osoba chce popełnić samobójstwo
♦ konsekwencje prawne (cyberprzemoc i publikacja pornograficznych zdjęć nieletnich)
♦ możliwość znalezienia się na liście przestępców seksualnych publikowanej w internecie obok pedofili, gwałcicieli itp

[/su_table]

[su_table]

Publiczność sekstingu – osoby widzące opublikowane nagie zdjęcia

♦ uzmysłowienie, że większość „nagich fotek” jest opublikowana bez zgody właściciela
♦ uświadomienie, że nie powinni uczestniczyć w publicznym linczu: lajkować, komentować i udostępniać zdjęć, lecz zgłaszać je administratorom portalu
♦ hejtując je, czyli stosując cyberprzemoc, ponoszą współodpowiedzialność za uszczerbek na zdrowiu i życiu osoby, której zdjęciem wyciekło

[/su_table]

[su_table]

Rodzice dzieci sekstingujących lub potencjalnie sekstingujących

♦ przeszukiwanie telefonu i komputera dziecka, włamywanie się na jego konto społecznościowe, instalowanie programów rodzicielskich niewiele da
♦najefektywniejszym sposobem jest dbanie o relacje z dzieckiem, rozmawianie, uczenie myślenia o konsekwencjach, szacunku do siebie i swojego ciała, asertywności, vide  Dlaczego moja córka nie będzie ofiarą mobbingu i molestowania seksualnego.
♦ jeżeli Twoje dziecko stało się ofiarą sekstingu: bądź dla niego  wsparciem. Pomóż mu skontaktować się z osobą, która wypuściła zdjęcie w świat, z policją i psychologiem
♦ W żadnym wypadku nie obwiniaj dziecka, nie rób mu wyrzutów. Twoje dziecko bardzo cierpi, być może ma myśli samobójcze, nie dobijaj go, lecz wyciągnij go z tego dołka.

[/su_table]

[su_table]

Ofiara sekstingu, której nagie zdjęcia wyciekły do internetu

♦ Masz prawo czuć złość, smutek, frustrację.Powiedz komuś zaufanemu o tym: rodzicom, przyjaciołom, będzie ci lżej.
♦ Skontaktuj się z osobą odpowiedzialną za to, że Twoje zdjęcie pojawiło się w internecie, Każ jej usunąć zdjęcie, zagroź policją. Jeżeli nie jesteś pełnoletnia powiedz sprawcy, że publikując zdjęcie popełnił przestępstwo i że może pójść za to do więzienia.
♦ Skontaktuj się z administratorem portalu lub serwisu społecznościowego, na których zostało umieszczone i poproś o usunięcie wpisu.
Skontaktuj się z policją. Powiedz, że stałaś się ofiarą cyberprzemocy: Twoje nagie lub półnagie zdjęcie zostało opublikowane bez Twojej zgody. Na bieżąco zachowuj wszelkie dowody: rób printskirny zdjęć, komentarzy.
Nie szukaj zemsty. Nie publikuj kompromitujących zdjęć osoby, która opublikowała Twoje, nie wypisuj paszkwili na jej temat. To da Ci tylko chwilową ulgę, nie pomoże, a może zaszkodzić.
 Pamiętaj: to nie jest Twoja wina. Nie obwiniaj się, nie dręcz się.  Stałaś się ofiarą cyberprzemocy. 

[/su_table]

nishka_banner_1200

Niniejszy tekst powstał w ramach cyklu „Dialogi o cyberświecie”, który prowadzę z marką Orange: autorem opracowań, raportów i materiałów poświęconych bezpieczeństwu dzieci i młodzieży w Internecie, które znajdziecie na stronie orange.pl/bezpieczenstwo. Inne teksty, które powstały w ramach naszego cyklu:

 Dlaczego promowałam w sieci pornografię?
 Cyberprzemoc: Czy dziecko może być mordercą?
 Reputacja online: Słodka pupcia na Facebooku
 
Internet i urządzenia: Cyfrowa rzeź niewiniątek

*

Niech puentą dzisiejszego tekstu będą słowa Erica Schmidta: „Jeśli chcesz coś ukryć przed innymi, może przede wszystkim nie powinieneś tego robić.”

Komentarze: