Wybaczcie, dziś będę wścibska i zajrzę Wam do kieszeni. Właściwie to nie Wam, a Waszym dzieciom. Na moment. Chciałabym tylko zerknąć, czy ich kieszenie wypchane są pieniędzmi i czy są to okazjonalnie przekazywane im monety bądź banknoty, czy może regularnie wypłacana, stała kwota, zwana kieszonkowym?

Żeby było sprawiedliwie, sama też opowiem jak to wygląda w naszym domu.