Chcę wstawić na główną stronę bloga swoje zdjęcie z przymrużeniem oka. W związku z tym, że takich w moim fotograficznym archiwum brak, poprosiłam wczoraj męża, żeby pokolorował inne. Uczciwie dodam, że zdjęcie, które widzicie poniżej, zostało wykonane dobrych kilka lat temu i wyglądam już zupełnie troszeczkę inaczej. 😉 Gdy obserwowałam w komputerze jego zabawę z fotoszopem, przypomniał mi się dialog, który zabrzmiał w naszym domu kilka lat temu, ale dziś dobra okazja, by go powtórzyć.

nishki wszystkie

makijaż: Monika Melcer, fot. Jaro Wrażeń

Znad jeziora wróciłam wcześniej, by spędzić z mężem (który nad jeziorem nie był) naszą rocznicę ślubu. Dzieci zostaną jeszcze kilka dni nad wodą z moją mamą. Wczoraj telefonuje do mnie starsza córka:
– I jak spędzicie rocznicę ślubu? Idziecie na tamtą imprezę, na którą mieliście iść?
– Nie wiem jeszcze..
– Mamo, no coś ty, nawet się nie zastanawiaj, idźcie na tę imprezę, bawcie się, wykorzystajcie to, że nie ma dzieci i macie luz!

Nishka