Leczenie

Jestem z 2,5-letnim synem u lekarza. Opowiadam pani doktor, że syn od kilku dni drapie się po brzuchu i plecach i ma ogólnie bardzo suchą skórę. Syn to prezentuje, podnosząc bluzkę. Dostajemy skierowanie do alergologa, receptę na lek, rozmawiamy jeszcze chwilę i kiedy już wszystko jest jasne, mówię:
– Dziękujemy bardzo i do widzenia.

Następnie chwytam za syna, żeby pomóc mu zejść z krzesła. Na co on odpycha moje ręce i totalnie zdziwiony podnosi bluzkę, spogląda najpierw na mnie, następnie na panią doktor i z zaskoczeniem oraz nutą żalu i rozczarowania pyta:
– A LECZENIE? 

😅

Komentarze: