Dość przekrętów w sprawie alimentów. Oburzaj się, gdy Twój brat, mężczyzna, kolega lub pracownik nie płaci alimentów

Te statystyki wbijają w fotel: 4,5 miliarda złotych zaległości mają ojcowie niepłacący alimentów. Ćwierć miliona (!) osób uchyla się w Polsce od płacenia alimentów. Przeciętny alimenciarz zalega swoim dzieciom 25 tysięcy złotych.

Iwona Janeczek z córką, fot. Mateusz Skwarczek

Dlaczego polscy ojcowie nie płacą? Bo mogą. Bo jest na to przyzwolenie społeczne. Przyzwolenie brata, konkubiny, rodzica, pracodawcy, wreszcie: państwa. Ojcowie ukrywają dochody, przepisują majątki na rodziny, udają, że nie mają pieniędzy. 

Nie napisałabym o tym, gdyby nie panel dyskusyjny na Kongresie Kobiet poświęcony alimentom. Panel zorganizowała Agnieszka Graff, która nie zrobiłaby tego, gdyby rok temu nie napisała do niej Iwona Janeczek, współzałożycielka Stowarzyszenie Dla Naszych Dzieci. Agnieszka Graff, w odróżnieniu od siedemdziesięciu osób, do których Iwona napisała i które zignorowały ją, zareagowała: najpierw felietonem O lajkach i alimentach, następnie zorganizowaniem wspomnianego panelu na Kongresie Kobiet.

Mimo, że sprawa alimentów nie dotyczy mnie bezpośrednio, to bardzo porusza, dlatego niosę ją dalej i liczę na to, że Wy również będziecie to robić razem ze mną. Zapraszam do przeczytania rozmowy, którą przeprowadziłam z Iwoną.

Nishka: Na panelu dyskusyjnym „Mama, tata i alimenty” opowiadałaś o trzech rodzajach ojców, którzy uchylają się od obowiązku płacenia alimentów.

Iwona Janeczek: Tak, pierwszy to „Piotruś Pan”, który z zażenowaną i zawstydzoną miną, stwierdza, że nie umie znaleźć pracy, nie potrafi więcej zarabiać, nie stać go na płacenie alimentów. Wieczny chłopiec, nie poczuwający się do odpowiedzialności.

Drugi to „Chcę, ale”. Chciałby mieć pracę, ale „nie ma pracy dla ludzi z moim wykształceniem”. Sorry, po prostu nie ma: mówi i wzrusza rękami.

Trzeci, najohydniejszy, z zimną krwią przepisuje cały swój majątek na kogoś innego i zaczyna pracować na czarno, tak by nie wykazywać swoich dochodów.

N: Najbardziej poruszyło mnie, gdy usłyszałam, że jednym z głównych powodów niepłacenia alimentów jest atmosfera społeczna sprzyjająca uchylaniu się od tego obowiązku: przyzwolenie społeczne. 

IJ: Tak, to jest największy problem i najważniejszy cel naszego stowarzyszenia: zmiana nastawienia społecznego. Kampania społeczna, niosąca za sobą hasło: jeżeli masz do czynienia z mężczyzną, który nie płaci alimentów: reaguj zniesmaczeniem. Niech spotka go ostracyzm społeczny. Wiele osób przymyka na to oczy, wręcz współczuje mężczyznom.

Dużą rolę odgrywają rodzice byłego męża. Oczywiście różne są babcie, nie można generalizować, ale jest ogromna ilość tych, które wręcz namawiają synów do niepłacenia, bo przecież ta straszna kobieta skrzywdziła mojego biednego synusia i co, on jeszcze będzie na nią płacił? Niedoczekanie!

N: Ale jeżeli ojciec ma wyrok sądowy to chyba musi płacić?

IJ: Kiedyś byłam pewna, że jak będę miała zasądzone alimenty to wszystko będzie działało tak jak trzeba: skoro sąd nakazuje je płacić, ojciec płaci. Teraz wiem, że to niewiele znaczy. Najłatwiejsze jest zasądzenie alimentów: sąd zawsze przyznaje alimenty. Problem zaczyna się z momencie, gdy ojciec alimentów nie płaci. Matka idzie wtedy do komornika, z tzw. tytułem wykonalności, ja np. poszłam w pierwszym tygodniu po tym jak na moje konto nie wpłynęły alimenty. Jednak jeżeli mężczyzna nie pracuje na umowę o pracę, nie ma pracy, nie ma firmy to komornik nie może nic z tym zrobić. Wielu mężczyzn po wyroku sądu przepisuje cały swój majątek na kochanki lub dogaduje się pod stołem z szefem – to ta trzecia, najbardziej obrzydliwa grupa, o której mówiłam podczas panelu. Z badań wynika, że mężczyźni uchylający się od płacenia uważają, że pieniądze te idą na potrzeby matki. Mając 300 zł na dziecko, nieźle można zahulać, co?

N: A Fundusz Alimentacyjny?

IJ: Wiesz jaki jest próg dochodu na jedną osobę w rodzinie? 725 zł. Jeżeli wypadnie 725,50 zł, nie dostajesz. 

N: A jeżeli dostaje się z Funduszu Alimentacyjnego to jaka to jest kwota?

IJ: Maksymalnie 500 zł na dziecko. Jeżeli ja mam na syna zasądzone 600 zł alimentów to z Funduszu dostałabym 500 zł, na córki mam po 400 zł, to dostanę 400 zł.

N:  Polskie statystyki wyglądają fatalnie, prawie 250 tysięcy ojców regularnie uchyla się od obowiązku płacenia. Jak sądzisz, co powinno się zmienić, żeby sytuacja poprawiła się?

IJ: Przede wszystkim nastawienie społeczne. Na Kongresie Kobiet w pewnym momencie zwróciłam się do obecnych tam pań policjantek z apelem, teraz chciałabym to jeszcze wyraźniej podkreślić. Otóż sprawa wygląda tak, że jeżeli ojciec dziecka nie płaci alimentów, możesz iść na komisariat i złożyć doniesienie z artykułu 209 Kodeksu Karnego, czyli przestępstwa niealimentacji. Na komisariacie zwykle usłyszysz od przesłuchującej cię policjantki (bo to zwykle kobiety przesłuchują):

– Po co pani tu przyszła? I tak to umorzymy…

N: Dlaczego mieliby to umorzyć?

IJ: Otóż w tym artykule są dwa kryteria oceny: kryterium niezaspokojenia podstawowych potrzeb dziecka, co oznacza, że musiałabym zagłodzić swoje dziecko i kryterium uporczywości, czyli tato uporczywie uchyla się od niepłacenia alimentów. Dla policji oznacza to, że jak tatuś kupi dziecku lizaka, to on już się nie uchyla, bo miał dobrą wolę. Wystarczy, że przeleje co miesiąc 10 zł: co świadczy o tym, że ma dobrą wolę i śledztwo jest umarzane.   

N: Dlaczego tak się dzieje? Czy to jest kwestia zmiany prawa czy dobrej woli urzęników i policjantów? Czy gdyby mieli dobrą wolę to mogliby tego nie  umarzać?

IJ: Tak, mogliby to inaczej potraktować. Bo prawo można interpretować w różny sposób. Wiele w dużej mierze zależy od dobrej woli urzędników, policjantów i prokuratorów. Natomiast co do prawa, to należy sprecyzować pojęcie „uporczywości” oraz „podstawowego zaspokojenia podstawowych potrzeb”. Ministerstwo Sprawiedliwości na szczęście widzi potrzebę zmian na tym poziomie, widzi, że nie sprawdza to się w życiu.  Moim zdaniem te kryteria powinny zupełnie zostać wykreślone. Powinno to być zero-jedynkowe. Nie płaci, bo nie ma za co? Niech idzie do pracy. Niestety w polskim prawie nie można nikogo skazać na pracę, bo zgodnie z Konwencją Praw Człowieka nikogo nie można zmusić do pracy.

Jest jeszcze inna sprawa: to, jak jestem traktowana. To MNIE się przesłuchuje, ojcowie zwykle nawet nie są na przesłuchanie wezwani. 

N: Jak domyślam się bycie przesłuchiwaną jest stresujące? Zapewne automatycznie czujesz się jakbyś była winna?

IJ: Oczywiście, że tak. Winna, chciwa, pazerna baba. Na dodatek jest jeszcze taka klauzula, strasznie rozpaczałam mając ją podpisać, mianowicie klauzula donoszenia na osobę najbliższą. Zaczynasz czuć się jak roszczeniowa, pazerna, okrutna baba donoszącą na „osobę najbliższą”. Jakbyś specjalnie zaszła w ciążę, żeby wyłudzić od mężczyzny alimenty. Nazywa się nas „alimenciarami”.

Obejrzyj sobie wczorajszy program Agaty Młynarskiej „Świat się kręci”, oglądaj od szesnastej minuty:

Zrzut ekranu 2015-09-16 o 18.25.32

N: Rok temu, z kilkunastoma kobietami, które były w podobnej sytuacji jak Ty, założyłaś Stowarzyszenie Dla Naszych Dzieci. Oprócz zmiany atmosfery społecznej sprzyjającej niepłaceniu alimentów, czyli przyzwolenia społecznego, o którym rozmawiałyśmy, co jeszcze jest celem Waszego Stowarzyszenia?

IJ: Zależy nam na podkreśleniu, stąd nazwa, że alimenty nie są pieniędzmi dla matek, lecz pieniędzmi dla dzieci. I że nie płacenie alimentów jest formą przemocy ekonomicznej wobec dzieci oraz wobec matek. Jeżeli matka nie ma poczucia finansowego wsparcia, pewności, że regularnie co miesiąc wpłynie na jej konto określona suma, chociażby w wysokości 300 zł miesięcznie, to psychicznie wysiada. Mój były mąż wpłacił mi w tym roku  na trójkę dzieci 450 zł. Ale za to raz w tygodniu zabiera dziewczyny na konie i każe to sobie odliczać w alimentach. Latem wziął dzieci na wakacje do Anglii. Skąd wziął na to pieniądze? Gdy wkrótce, w związku z tym, że nie płaci mi alimentów, złożę doniesienie na policję, usłyszę:

– Ależ ojciec ma dobrą wolę, przecież zabrał dzieci na wakacje.. Umarzamy śledztwo. 

Drugi cel to poprawa ściągalności długów, słowem, żeby komornicy byli bardziej tym zainteresowani. Mój były mąż ma wobec trójki naszych dzieci 33 000 zł zadłużenia i to niestety nie jest zbyt atrakcyjna kwota dla komornika. Oczywiście istnieją zaangażowani komornicy, np. pan Robert Damski: angażuje się i ściąga.

W piątek 18 września na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego odbędzie się konferencja „Alimenty w XXI wieku – stan prawny a rzeczywistość”. Z tej okazji Rada Izby Komorniczej w Łodzi przygotowała spot, w którym chce pokazać, że niepłacenie alimentów, traktowane niekiedy jako sposób odegrania się na byłym partnerze, jest przede wszystkim krzywdzeniem dzieci.

Oto spot, obejrzyjcie, trwa pół minuty: Była i Kłamczuch

 Jednak nic nie może zrobić, gdy mężczyzna pracuje na czarno. Bo np. pracodawca podpisuje z nim lewą umową, na kogoś innego i część wynagrodzenia wypłaca mu pod stołem. Przecież to jest działanie na szkodę dzieci, działanie niezgodne z prawem i ohydne cwaniactwo. Rozwód z żoną nie oznacza rozwodu z dziećmi, a niestety wielu ojców tak to postrzega i po prostu wypisuje się z rodziny i jej wydatków. A ludzie reagują: czemu się tak pani czepia? Czy były mąż to bankomat?

I trzeci cel: zniesienie progu alimentacyjnego. Stało  się to postulatem Kongresu Kobiet. 

Radykalne zwiększenie ściągalności alimentów i podniesienie progu dochodowego uprawniającego do świadczeń z Funduszu Alimentacyjnego do poziomu płacy minimalnej na 1 osobę.

N: Iwona, to, co mogę zrobić ze swojej strony to napisać na blogu i apelować: Drodzy Czytelnicy: jeżeli widzicie, że ktoś w Waszym otoczeniu: brat, kolega z pracy, znajomy, syn, pracownik lub Wasz mężczyzna uchyla się od płacenia alimentów, nie pochwalajcie tego i wyrażajcie dezaprobatę!

Komentarze:

  • Facetowi to przynajmniej te alimenty nałożą i albo płaci, albo nie, ale zawsze jest opcja ścigania przez komornika lub skorzystania z funduszu alimentacyjnego. Nałożenie alimentów na matkę? Można pomarzyć, chyba ostatnia w kolejce spraw, którymi zajmuje się sąd… A człowiek może sobie…wyrazić dezaprobatę najwyżej.

    • Alenda

      Niestety ojcowie mają mniejsze prawa, a matki zawsze więcej mogą, chociaż niestety nie zawsze więcej robią…

    • Paweł Kłosiewicz

      walcząc o alimenty od matki nie jest właśnie tak różowo – moje rozprawy to jak z kafki niemalże bo nawet jak ex była na sali (na pierwszej rozprawie) to ja za nią się musiałem tłumaczyć! wszystkie podane w artykule triki z pełnym powodzeniem może wykorzystać Kobieta i przy swej „niechęci” spokojnie nie wdrażać, a piszę to poznając podobne do mojej historie :/

      • Paweł, współczuję 🙁

      • Beti

        W artykule wspomina sie o mężczyznach,bo to oni stanowią większość dłużników, choć są też matki dluznuczki. Sama znam kilka przypadków.chodzi o sam fakt unikania odpowiedzialności za własne dziecko.to jest najsmutniejsze w tym wszystkim. …i to jak są postrzegani rodzice, którzy chcą zasadzone alimenty wyegzekwować. …kobiety wyzywa się od nierobów (gdzie większość pracuje, bo nie ma wyjścia), matki mają rozliczać każda złotówkę ,która wydadzą z łaskawie wpłaconych alimentów, jakby to były nie wiadomo jakie sumy….a najlepiej mogły nie rozkładać nóg. .bardzo często takie w piątek można przeczytać. …

        • R2oor

          Procentowo to kobiety z nakazem zapłaty alimentów biją rekordy dłużników w stosunku do płacących kobiet. Mężczyźni liczebnie m.in. z w/w względów.

      • Ale wywalczyłeś? Mam nadzieję, że tak. Bo inna sprawa, że faceci za często odpuszczają w sądach rodzinnych.

        • Paweł Kłosiewicz

          tak 😉 nie nazwałbym że odpuszczają – po prostu od pierwszej sekundy na sali rozpraw sąd patrzy przez pryzmat. akurat z rozprawami o alimenty to i u mnie były niezłe jajca, bo to ja się miałem tłumaczyć „a czemu matka nie może się zajmować?” etc… żenada, przy czym ex była na sali. kłamała jak wlezie, na co miałem dowody a i tak sąd na mnie przez to naskakiwał (rzekomych pomówień), dostałem alimenty najpierw w zabezpieczeniu i to o dziwo bez łamania terminu 7 dni (na inne zabezpieczenie sąd przez 6 miesięcy nie potrafił odpowiedzieć) – sądzę że sąd nie zauważył że mężczyzna wystąpił bo był baaaardzo zdziwiony na pierwszej rozprawie i się kłócił choćby ze mną o to że „siedzę po niewłaściwej stronie”

    • Pionierka, myślę, że żadna ze stron, niezależnie od tego czy jest kobietą czy mężczyzną i natrafia po drugiej stronie, czyli osoby, na której spoczywa obowiązek alimentacyjny, na opór albo cwaniactwo, jest w fatalnej sytuacji, bo ściągalność przez komornika oraz sposób funkcjonowania funduszu alimentacyjnego działa w Polsce źle. Miejmy nadzieję, że coś się w tej kwestii zacznie zmieniać. Co do nakładania alimentów na matkę: nie jestem w stanie wypowiedzieć się, bo nie znam żadnych danych. Jak coś wiesz, pisz..

      • Chodzi o to, że w sądach rodzinnych posiadanie waginy daje +100 do lansu 😉 Nawet, jeśli to np. narkomanka, to przecież jednak MATKA, koniecznie to trzeba powiedzieć wielkimi literami. A zatem należy jej dać szansę – drugą, piątą i dziesiątą. Bo może pójdzie na odwyk? A poza tym nie można jej odebrać dzieci, bo może jednak coś się zmieni? Bo to przecież MATKA. A ojciec, nawet jak dostanie w takiej sytuacji opiekę nad dziećmi, to tymczasową – na alimenty może sobie poczekać do rozstrzygnięcia sprawy. A to oznacza rok, dwa, trzy… Co w tym czasie mają jeść dzieci? A czy to problem sądu i mamusi? Jak ojciec chciał dzieci i ma takie fanaberie, to niech utrzymuje sam. A to jest gorsze niż zasądzone alimenty, które nie są płacone. Bo można wtedy iść do komornika. Można skorzystać z funduszu alimentacyjnego. Można skorzystać z pomocy społecznej w gminie/mieście. A jak alimentów nie zasądzono to nie można nic.

        • Paweł Kłosiewicz

          ops potrafi pomóc bez zasądzonych alimentów – choć fakt że sugeruje załatwienie sprawy inaczej *przestanie* pomagać. co do samego komornika… kobiety nie są gorsze co do ukrywania swych dochodów jak mężczyźni 😉 więc komornik i tak wraca z pustymi rękami.

          • Tak, ale trzeba mieć zasądzoną pełną opiekę nad dziećmi. Jak jest nieprawomocny wyrok, bo mamusia kolejny raz się odwołuje, a sąd zamiast ją pogonić wyznacza kolejne rozprawy i badania to jest tymczasowo i ops nie pomaga.

  • Nie miałam pojęcia, że jest z tym taki problem! Co prawda nie znam nikogo kto powinien płacić alimenty, ale będę pamiętać o tym tekście.

  • Zgadzam się w kwestii przyzwolenia społecznego. Znam osobę, która zawsze płaci, ale zrobiła wszystko, żeby płacić jak najmniej; zdecydowanie mniej, niż pozwalałyby na to faktyczne dochody. :/

    • Przykre 🙁

      • Jola

        Mój ex w sadzie zgodził sie na 300 zł alimentow na syna przy zarobkach 15.000zl miesięcznie

  • Mnie niepłacenie alimentów zawsze bulwersowało. Ojciec powinien sam się interesować losem dziecka. Ukrywanie dochodów – nie mieści się w głowie.

    • stokrotka

      zanizanie wysokosc uziskiwanego wynagrodzenia na prosbe pracownika to nagminny problem w Polsce. to Absolutnie ohydny proceder I wszyscy o tym wiedza ale w sadzie zaswiadczenia od pracodawcy nie sa podwazane. krzywdzone sa dzieci, ktore nie sa w zaden sposob winne zaistnialej sytuacji, ktora I tak jest dla nich bardzo trudna. wstyd ojcowie ! zeby trzeba bylo was ciagac po sadach w celu uswiadomienia wam co to znaczy byc rodzicem I ze dzieci to nie zabawki.

      • jacek

        A według ciebie ile taki ojciec powinien zapłacić inaczej czy ojciec dziecka ma oddac wszystkie pieniądze tobie bo postanowiłas znależc sobie innego ,albo facet ci nie pasował ,albo inny powód czy ojciec dziecka nie ma prawa do życia,ohydny proceder to taki kiedy wstretna leniwa baba oczekuje od ojca alimenciarza ,że ten będzie ja utrzymywał a co jeśli ma drugie czy następne dziecko z inną kobietą tamte nie musza jeść?

        • Anna

          Wiele złości w powyższych tekstach. W takich warunkach trudno o porozumienie dla dobra dziecka. A przecież ono i zabezpieczenie jego potrzeb są najważniejsze.
          Ludzie- odsuńcie na bok złość spowodowaną urażonym ego i zastanówcie się- kto straci ostatecznie,gdy obie strony (ojciec i matka, niezależnie od tego,kto wychowuje a kto płaci alimenty) będą tak zajęci walką z sobą ,ze stracą z pola widzenia potrzeby dziecka?
          Dziecko musi gdzieś mieszkać, coś jeść i pić, czymś się myć i w coś ubrać. Musi mieć przybory szkolne i być moze – jakieś hobby. I wakacje. Bo chyba nie chcemy by ,skoro i tak ucierpiało na rozstaniu rodziców (choć czasami zyskało spokój ), miało gorsze warunki rozwoju niż rówieśnicy..To wszystko kosztuje i powinni płacić za to mama i tata. Okrutne?Ale dziecko rzeczywiście nie prosiło sie na świat ,wiec ci, którzy je powołali, powinni utrzymywać.
          Sama mam od lat problemy z alimentami od ojca syna. Nie poszłam do sądu bo mnie stać na utrzymanie dziecka dzięki własnej zaradności i procowitości. Z drugiej strony-niechęć do sądów i komorników.
          Tylko czy rzeczywiście powinnam płacić wyłącznie ja? Ojca tez stać na te ustalone wspólnie 500 pln. Tylko co miesiąc znajduje wymówki. Bo często tak już jest, ze potrzeby dzieci z obecnego związku są bliższe sercu niż z poprzedniego…Dodam, ze tata wcale nie chciał wziąć syna.
          Panowie i Panie – rozmowa o alimentach jest potrzebna. Bo zyskają na niej wszyscy. Także rodzice, którzy obecnie nie chcą płacić.- Dziecko,którego mama lub tata regularnie płacą alimenty, gdy dorośnie zrozumie, ze choć rodzice nie mogli być razem, to oboje przyczynili się do jego rozwoju, dając mu nie tylko pieniądze na codzienne potrzeby, ale poczucie,ze jest ważne! Nauczy się,ze w sytuacjach kryzysowych zawsze można zachować klasę, jak jego rodzice.
          Zyskają i sami rodzice- spokój o dobro dziecka oraz opinię rodziców „fair play”.
          Życzę wszystkim spokoju podczas załatwiania spraw alimentów i zrozumienia-czyjemuś dobru one służą.

        • asia

          A co jesli drań znecał się nad rodziną? Cieszyć się, że nie płaci???????

          • Jacek Ostaszewski

            Czy dlatego, że dałaś się lać po gębie ma oznaczać, że inni ludzie, ojcowie którzy kochają swoje dzieci mają być prześladowani ? Co ja niby mam z tym wspólnego ?

      • Paweł

        Z całym szacunkiem ale pomylila Pani bycie rodzicem od bycia sponsorem. Prawo własnie zezwala na to aby dziecko było podwójnie krzywdzone raz przez rozpad rodziny a dwa przez to ze rodzice sobie skaczą do gardeł rękami pseudo prawników zacierających swe łapki na to aby ich konflikt trwał i trwał. Dlaczego można uznać socjal obliczony przez Państwo, a nie można go egzekwować. Proste minimum socjalne po obu stronach dzielone na pół np 1000 zł/ – 500 zł na rodzica. To co ktoś chce i da więcej to nawet prawo nie zmieni. To ze sa mamusie ktore chca na tipsy i tatusiowie co chca na piwko z kolegami nie zmieni zadne prawo. I tu z calym szacunkiem, ale dorosly czlowiek nie moze byc obciazony systemem „niewolnictwa” za to ze ma dziecko i dla mamus z tipsami i tatusiow z piwkiem w reku.
        Kazdy wybiera sobie zycie i organizuje wdg wlasnego uznania – skoro sie rozeszli to widocznie im wzajmnie nie odpowiadaly min priorytety zyciowe. Jednak to nie powod aby unikac placenia alimentow czy przerzucania tego obowiazku na drugą osobę – rodzica ( zarówno maki jak i ojca)
        Aby dziecko mogło mieć w miare normalne warunki do życia nie tylko materialnego system prawny powinien jasno okreslac ile kosztuje min socjalne dla dziecka do godnego życia, które spoczywa na barkach obojga rodziców. Wówczas moze, raz – nie kazdemu byloby spieszno do rozwodów, a dwa każdy wiedziałby jasno co do niego nalezy. System wyłudzania i utajania to idealny do tego aby ludzie sie wzajemnie oszukiwali i cierpialo na tym dziecko, które na zmiane słyszy od rodziców jaka to mamusia, jaki to tatus, jaka to babcia i jaki to dziadek i ciocia i wujkowie. I rośnie później ze skrzywioną psychiką nie wiedząc co to znaczą uczucia i oszukując siebie i wzajemnie takze i tych swych bliskich rodziców i rodziny.
        To panstwo to patologia z tym systemem prawnym.

        Paweł

        • Maciej Cisowski

          WOW świetny komentarz zgadzam się w 100 procentach!!! szacunek ;D

  • Alenda

    Nie dość, że panowie się wykręcają to jeszcze… kobiety nie załatwiają alimentów z funduszu bo „żebrać nie będę”, „to obciach”, „za dużo załatwiania”, „a co mi da te dwieście złotych?” Tego nigdy nie zrozumiem!

    • Myślę, że taka sytuacja nie dotyczy zbyt dużej grupy kobiet. Bo żeby dostać pieniądze z Funduszu Alimentacyjnego, dochód nie może przekraczać 725 zł. na osobę. Jeżeli więc ktoś „łapie się” na te widełki, czyli dysponuje niewielką ilością budżetu, to 200 zł to jest duże. Z pewnością znajdą się osoby, które krzyczą tak jak piszesz, ale myślę, że to zdecydowana mniejszość.

  • Adam

    A co w sytuacji w której chcesz płacić, i płacisz, ale tracisz pracę na chwilę na dwa miesiące i w tym czasie płacisz 60-70% a mimo to była podaje sprawę do komornika potem i nie chce wziąć zaległości od ciebie tylko w zębach przynosisz o 15% więcej do komornika i potem jak już znajdujesz pracę to pan komornik nie jest w stanie zabrać ci pełnych alimentów, bo 60% wynagrodzenia nie starcza ta całe alimenty, bo jeszcze jest opłata komornicza, prosisz, błagasz, tlumaczysz że bez komornika będziesz w stanie płacić całość i nic 🙁 komornik dalej zarabia na tobie 120 złotych miesięcznie a twoje zadłużenie rośnie, mija rok znowu udaje ci się wysupłać tę roczną zaległość i znów próba porozumienia spełza na niczym i znów zanosisz przed świętami do komornika 15% więcej i wchodzisz w nowy rok bez zaległości, w międzyczasie jest jeszcze kilka żądań o pieniądze ale ty ich nie masz. Mija następny rok udaje ci się znaleźć lepszą pracę z wynagrodzenia której 60% starczy na alimenty i opłatę egzekucyjną która wzrosła do 140 bo w międzyczasie na rozprawie kończącej zaproponowałeś wyższe alimenty, bo to są twoje dzieci. Ale nic się nie zmienia Alimenty z opłatą egzekucyjną to 59% twojego wynagrodzenia, połowa wakacji, połowa ferii, święta naprzemiennie, co drugi weekend i raz w tygodniu opiekuje się dziećmi i spędzacie razem czas, który jest rozliczany co do minuty a jak dzieciom się podoba, zawsze im się podoba i chcą dłużej, więcej, bardziej, to nie ma takiej opcji. Nic się nie zmienia Zgodziłeś się i zaproponowałeś 1600 na dwoje dzieci i te alimenty wraz z opłatą to 59%. A z tej reszty musisz przeżyć i zapewnić dzieciom godne warunki podczas spotkań i podczas ferii i wakacji. Odłóż na wakacje z tej reszty….

    Przepraszam, nigdy jeszcze nigdzie tego nie napisałem, musiałem sobie ulżyć.

    • Adam, przykro mi, że matka Twoich dzieci nie wykazuje się dobrą wolą, bo z tego co piszesz, tylko przez dwa miesiące płaciłeś 30-40% mniej. W sytuacji, gdy zawsze płaciłeś regularnie i nagle na chwilę, raptem dwa miesiące tracisz możliwość płacenia całości kwoty i masz uzasadnienie (utratę pracy), to rzeczywiście trzeba być bardzo złośliwym człowiekiem, żeby nie wykazać się dobrą wolą. 🙁

    • gosc123ona

      Adam, nie mówię że Ty, ale .. moze przedstawie swoj przypadek:
      Ojciec moich dzieci zgodzil sie na najnizsze mozliwe alimenty (350 zl na dziecko, a mamy dwojke), przy zarobkach 5000zl na reke i wyjsciu z malzenstwa bez kredytow. Umowa ustna bez swiadkow byla taka ze przy sezonowych wydatkach bedzie sie doplacal do obozow/wyprawek/leczenia. Za kazdym razem jak informowalam i prosilam zeby sie dorzucil to mowil ze nie ma pieniedzy. Kiwal ramionami i mowil ze sorry.. 700 zl miesiecznie wplacal, raczej nie dawalam mu szansy na nieplacenie bo wiercilam dziure w brzuchu ze ma byc i koniec. Po 2 latach sluchania ze on nigdy nie ma pieniedzy kupil nowiutkie mieszkanie, wyposazyl w nowiutkie meble, projektant rozplanowal kolory i meble.. tylko w pokoju „dla dzieci” staly uzywane przez dzieci (na moim mieszkaniu) lozka i stara szafa. W domu nowiutki telewizor, zestaw kina domowe i wymienione play station na najnowsze. Oczywiscie wsyzstko na raty. Miesiac temu zadzwonil ze nie ma na alimenty (oczywiscie nie przyjelam tego do wiadomosci i kasa sie pojawila). Do czego zmierzam… Ze naprawde niewiele brakuje zeby nagle facetowi zabraklo pieniedzy. Alimenty jak kredyt, jak czynsz.. trzeba przewidywac na duzo do przodu. Kobieta musi zaplanowac wydatki na wyprawke, na ubrania zajecia dodatkowe itp. Mezczyznom jakos to srednio wychodzi (z natury chyba).

      Na swojej drodze spotkalam mezczyzne ktory zajal sie opieka dziecka po rozwodzie – matce to nie wychodzilo. Wytlumaczyl mi swoje podejsice ktore mnie zaskoczylo. Nigdy nie prosil o zadne wsparcie finansowe dla dziecka od matki. Byl tylko on i jego corka… Ale ze spokojem w pojedynke podejmowal decyzje o tym jak bedzie corka wychowywana. Zadnych awantur i niezgody odnosnie wychowania religijnego/kulturowego itp. Z kazdym razem mial mocny argument dla matki, ze skoro sie nie doklada i nie interesuje to tym samym nie ma nic do powiedzenia. I troche mi to otwiera oczy. I zaczyna mi sie podobac to podejscie.

      Martwi mnie dosc powaznie tylko jedna kwestia. Byly nabral tyle kredytow i pozyczek.. boje sie ze kiedys przyjdzie moim dzieciom za nie placic.

      • Marta

        Spokojnie, dzieci zrzekną się spadku i nie odziedziczą kredytów i pożyczek.

  • Aaa

    Czy takim postępowaniem pokazuje miłość do dziecka? Szlak mnie trafia jak słyszę słowa „przecież dostaje pieniądze „(z banku alim.).

    • Chce ukarać byłą żonę, a karze tym dzieci. Przykre.

  • Ona

    Chce pisać o podwyższenie alimentow .slyszlam , że teraz min kwota to 500 zł czy to.prawda. ?

    • Mama

      Nie.trzeba wykazać ,że podwyżka wiąże się z większymi nakładami finansowymi na dziecko np leczenie,specjalne obuwie, dojazdy do szkoły itp

  • Pat_181

    Jeśli teza jest ze alimenty są dla dzieci, nie dla matki, to dlaczego matki się tak bronią przed sprawozdaniem na co ta kasa idzie? (Nie licząc jedyny czas kiedy idą do sądu po więcej kasy, wtedy fantazja przewyższa Enron). Dlaczego jest taka zaciekłóśc o alimenty? Bo to nieopodatkowane wpływy pieniężne, a dla kobiety nie ma nic droższego. Na pewno nie dzieci. Inaczej, dyskusja by była o opiece nad dziećmi i umożliwianiu dzieciom to co najlepsze – czyli spokojny i zaufany dostęp do ojców. A tak to alienacja w imieniu aliementów. Panie, ten czas niewiedzy sppołecznej na Wasze chore działania się kończy.

    • Mama

      A skąd przekonanie, że alimenty to nie wiadomo jakie kwoty? ??? Uważasz, że dziecko nie zje ,nie ubierze się za 300zl??? Np 16 letnie? ?? Matka ma się tłumaczyć z 300zl???co zrobi z ta kwota? Wyda na ciuchy? A dziecko cały miesiąc nie je? ???? Nie kąpie się, nie ma butów, wyprawki do szkoły? ??

    • Serio uważasz, że fakt „zaciekłości o alimenty” świadczy o tym, że alimenty są dla matki, a nie dla dziecka? A za co dziecka ma zostać ubrane i nakarmione?

    • Marta

      Nie wiem skąd pomysł, że nie ma czegoś takiego jak „sprawozdanie na co kasa idzie” i że można fantazjować. (Nie)stety fantazjować nie można. W sądzie obowiązkowo przedstawia się rachunki i faktury (głównie) ze sklepów (łącznie ze spożywczakiem) z zakupów, które robiło się na dziecko. Do tego przedstawia się zaświadczenia z Urzędu Skarbowego o swoich dochodach, nierzadko również przynosi PIT-y. Na tej podstawie sąd podejmuje jakieś decyzje. Sumy nie są więc wyssane z palca, jak i nie ma pola do fantazji.
      Za to Ty widzę lubisz fantazjować, że to taka wolna amerykanka i wszystko wyssane z palca. Pewnie jesteś typem, który uważa, że wystarczy popłakać w sądzie i to coś da. No nie, nie da 🙂
      Pozdrawiam

  • Nie udało mi sie dotrzeć na kongres ale cieszę sie, ze i ten temat poruszono. Poza społecznym przyzwoleniem udało sie tez wmówić kobietom, ze nie potrzebują i nie bedą sie prosić. Stawiając tak sytuacje ze to mężczyźni są pokrzywdzeni a kobiety zasnę krwi. Z dzieckiem. I cała odpowiedzialnością rodzicielska oraz społeczna. Ale żyjemy wciąż w kraju, gdzie ojca nie ma. Czy słyszał ktoś o dzieciobójcach? Nie, to dzieciobojczynie, przecież co tam chłop wie co baba z dzieckiem robi.

  • IL

    Największym Problemem społecznym jest akceptacja na robienie przez ‚matki
    Właścicielki’ z własnych dzieci dla okupu zwanego alimentami na Dziecko i
    wygodnego własnego życia dla „Dobra Matki’ PÓŁSIEROT czego konsekwencje w
    przyszłości są niedokreślenia. Na 10 wniosków rozwodowych 9 składa kobiety by
    rozbić rodzinę, ok.4 600 tyś. Dzieci nie widzi drugiego rodzica w tym w 96%
    Ojca (do końca 2014 roku) i tu jest największy problem, a przy tym te dzieci
    pozbawione są z automatu całej drugiej rodziny w wiekszości rodziny Ojca tj.nie
    mają połowy babć, dziadków, wujków i cioć oraz rodzeństwa stryjecznego !!!
    Fakt, iż jest grupa rodziców, nie tylko ojców, którzy porzucili dzieci – nie
    chcą sie nimi zajmować, nie chcą się z nimi widywać ani łożyć po części na
    utrzymanie. Niestety jest bardzo duża część rodziców której się odebrało tę
    możliwość zgodnie z literą prawa na wyłączny wniosek drugiego rodzica –
    którego, ano wiadomo i to jest PATOLOGIA Emotikon frown Dziecko ma prawo do
    obojga rodziców !

    A co do powyższej kampanii winno być „Nie krzywdź własnego Dziecka, a
    pozwól mu sie cieszyć z prawa do obojga rodziców”. Rodziców którzy chcą
    darzyć Je opieką, widziec jak dorastają, uczestniczyć w ich rozwoju
    psycho-fizycznym i emocjonalnym, a nie być bankomatem dla drugiego rodzica !

    • Mama

      Bardzo bym chciała, aby córka mała kontakt z ojcem…..niestety, on nie czuje takiej potrzeby . oczywiście w sądzie najłatwiej powiedzieć, że matka zabrania. …na pytanie sędziego dlaczego w takim razie w ciągu 11lat nie złożył wniosku o kontakty odpowiedział, że nie lubi…..wypełniać „papierków”….zamierza nawiązać kontakt z córką jak będzie dorosła. …pewnie nawiąże je pozwem o alimenty na siebie, choć sam nie płaci, nie mam też pieniędzy z funduszu, pracuję legalnie na pełny etat. On w Norwegii na czarno. …mówi otwarcie o tym w sądzie, na policji. I g……mogą mu zrobić.

    • Tianzi

      Jedno i drugie (niepłacenie i zabieranie kontaktu z rozwiedzionym rodzicem) jest naganne i jedno nie jest argumentem przeciw drugiemu. Dodałabym czwartą grupę: ojciec, który się obraził. Jak był żona mu podpadnie, to on wyłączy zasilanie dla dzieci.

  • w temacie alimentów przypomniała mi się taka sytuacja. w pewnym momencie swojego życia natknęłam się na człowieka, który miał dziecko i byłą żonę. miał też drugie dziecko i narzeczoną. sytuacja z tym pierwszym dzieckiem była taka, że on na nie płacił ani nawet nie kupował mu prezentów na święta. powód? bo matka tego dziecka (kiedy dał kasę albo coś kupił maluchowi) mówiła dziecku, że to nie od ojca tylko od jej nowego faceta. więc ten człowiek stwierdził, że w takim razie nie będzie nic płacił ani kupował, skoro dziecko i tak nie będzie wiedzieć, że to od niego. takie zagrywki pomiędzy nienawidzącymi się dorosłymi, za które to dziecku przychodzi cierpieć. sytuacja z byłą żoną rzeczywiście nie za ciekawa, ale moim zdaniem to go nie usprawiedliwia i mimo wszystko dobro dziecka powinno być ważniejsze. w myśl zasady, że nie ważne skąd dziecko myśli, że ma jedzenie, najważniejsze żeby nie chodziło głodne.

    • R2oor

      Usprawiedliwia go wystarczająco. Ta matka nigdy nie powinna była dostać zgody sądu na opiekę nad dzieckiem. To ona powinna płacić alimenty.

      • tak, matka postępuje nagannie i to nie podlega dyskusji. ale na chwilę obecną to ona ma opiekę nad dzieckiem. powinna nie powinna dostała ją. dziecko jest u niej. i dla dziecka w takiej sytuacji naprawdę nie ma znaczenia kto powinien sprawować opiekę a kto płacić alimenty. i moim zdaniem zaspokojenie chociażby finansowych potrzeb dziecka powinno być najważniejsze. dla obydwu rodziców. bez względu na wszystko. dla mnie obydwoje postępują fatalnie i są siebie warci. a najbardziej cierpi dzieciak.

        • Xyz

          Tia….. teoria….. Kobiety zachowują sie skandalicznie!!!!! Po pierwsze używają dzieci jak element przetrgowy we wszystkim…. po drugie… posługują sie kłamstwem w celu oczernienia byłego….. pk trzecie odsuwają ojca na wszelkie sposoby- ciekawa jestem ile kobiet tak traktowanych… nie wzruszenie dalej narażało sie na nieprzyjemności z uśmiechem na twarzy dla tzw dobra dzieci…. w sadach robia cały cyrk z płaczem włącznie ze ojciec z dziećmi sie nie widzi…. a w praktyce nie odpowiadają na żadna próbę kontaktu…. gorzej bo straszą policja jak wyraża chęć przyjazdu….
          Nie wspomnę o przywłaszczeniu wspólnego majątku ….
          a jak rozmawiamy o wysokości zasądzanych alimentów od tzw możliwości ????? Co to za bzdura…. a pózniej sa długi…. bo jak ktoś raz zarobił duza kwotę to znaczy ze moze i od tego liczą … to ja ze swoimi dochodami ktore raz sa wysokie a drugi ich nie ma przez dwa trzy miesiące … bym popłynęła jak nic ….
          NIE MA SYMETRII W TYM TEMACIE …. A ZA PANIE CZĘSTO JEST MI WSTYD!!!!
          ZACHOWUJĄ SIE SKANDALICZNIE – i to nie jest prawda ze matce wolno wszystko…. przywłaszczenie to KRADZIEŻ !!!! a kłamstwo jest kłamstwem …. a izolowanie od ojca jest okaleczaniem dzieci!!!!!
          TAK DROGIE PANIE!!!!

  • Sayane

    Niedawno rozmawiałam z siostrą – mieszka w Niemczech. Tam mają specjalne tabele na podstawie których wylicza się alimenty płacone przez rodzica (rodzica, w końcu matka też może) na podstawie jego dochodów (nie wiem jak jest gdy rodzic nie pracuje). Nie ma znaczenia ile „rodzic z dzieckiem” zarabia, ponieważ alimenty to „obowiązek rodzica wobec swojego dziecka”, a nie tylko dopłata do jego utrzymania, tak jak to się traktuje w Polsce. Nawet jeśli matka z dzieckiem (czy ojciec) będzie dyrektorem banku, a ojciec (czy matka) sprzątaczem, to nadal musi na własne dziecko łożyć proporcjonalnie do własnych zarobków. Bo właśnie tam się wyraźnie mówi, że to obowiazek WOBEC DZIECKA, a nie dla rodzica pozostającego z owym dzieckiem.
    Nie chcę przekłamać, bo nie roztrząsałyśmy tego dokładnie, ale z tego co siostra mówiła taki obraz się wyłaniał – że rodzić łoży „na dziecko” i kwoty są sztywne, a nie wg. widzimisię sądu, a ojciec i tak nie zapłaci bo to pójdzie „dla mamusi na waciki”. Jak nie zapłaci to komornik mu wchodzi na pensję i cześć pieśni.

    • Dziękuję bardzo za tę informację. System niemiecki wygląda rzeczywiście sensownie i sprawnie (tzn. dowiedziałam się tego z Twojej relacji, tym bardziej dzięki za uświadomienie), miejmy nadzieję, że Polska wkrótce go dogoni.

    • Isabella

      Gdy rodzic nie pracuje, to musi UDOWODNIĆ sądowi, źe szuka INTENSYWNIE pracy ale dostaje odmowy. NA PIŚMIE! A nie tylko na słowo. Ponieważ dziecko ma prawo do alimentów. I alimenty dla dziecka są ważniejsze niż dla byłego małżonka/małżonki. Nawet w wypadku tzw. insolvenz czyli finansowej plajty, nikt nie zostaje zwolniony od płacenia alimentów na dziecko. Sąd niemiecki reprezentuje prawa dziecka i dlatego jest obowiązkiem rodzica, szukanie pracy. A jeśli zarabia tylko dorywczo, to ma obowiązek poszukania drugiej pracy. Tak, aby przynajmniej był w stanie zapłacić minimum alimentów według tabeli. A to minimum jest zależne od minimum socjalnego obywateli Niemiec.

    • Iwona Surma

      Moje dzieci mieszkają w Polsce, ich niepłacacy ojciec w Niemczech. Walczymy od dwóch lat, za pośrednictwem Sądu Wojewódzkiego- Wydział Windykacji z Zagranicy, to ustawowo powołany organ. Niestety nie wyglada to tak różowo jak Pani opisuje.

    • Pawel

      Dokładnie – jestem ojcem i zgadzam się w pełni z powyższym. Nasze prawo albo raczej bezprawie orpócz skrzywdzonych dzieci ( krzywdzi także rodziców, bez względu kogo była wina że tak się stało, że się rozstali ) Niezgadzam się stanowczo z opinią w artykule o trzech typach ojców. A jeśli tak jest to dorzucam do tego typu 4 i zapewne jest mase ojców, ktorych się pod tym podpisze i doda swe typy nr 5,6,7,8,9….. Z tym z czym się zgaddzam to , to że z pełną świadomością chcę obecnie wskoczyć na półkę jak to pani w artykule określiła „najohydniejszego” wdg jej klasyfikacji. Kto mnie do tego zachęca ? – własnie nasz system prawny, prawnicy ( moj np nie chcial paragonu i przelewu – aaa po co odpowiedzial) i bezprawie – bo tego prawem nie można nazwać. Sądy zdominowane przez kobiety, które uznają wdg uznania być może włąsnych doświadczeń i emocji a nie rzetelnej oceny to właśnie bezprawie. Sam zarabiam ( o zgrozo 3.300 zł). Moja była żona ustawiła sobie życie tak, że nigdy nie wychodziła z naszą córeczką na spacery od kad znalazła sobie kochanka. Stało się to bardzo szybko bo jeszcze ją karmiła piersią w wieku ok 7 mies. Od zawsze była super zorganizowana. Potrafiła pieniązki wyciągnąć od każdego i z każdej strony. Problem się zaczął gdy aptetyt na zycie był większy niż możliwości męża – znalazła kochanka przez internet za granicą. Wyjazdy służbowe powroty ze skruszoną miną pozostawianie pokramu w zamrażarce na kolejne delegacje to do Moskwy, to do Londyny to do Paryża, wszystko dla rodziny – taka zaradna mamusia. Pominę może szczegóły co po drodze się działo, bo tu każdy może się wykazać kto jest po rozwodzie ( mamusie zdziry, tatusiowie imprezowicze, pijacy, bijący itp). Dojde do dzisiejszego dnia, wzielimsy rozwód z mojej głupoty przez niestawianie sie na rozprawy ( trauma plus zniszczony mózg idealistycznymi popartymi wiarą w milosc i drugiego czlowieka ideami) pozwolily matce zatrzymac dziecko przy sobie i otrzymac rozwod z mojej winy. Wyjechala sobie do kochanka z dzieckiem, poprzedzajac to prosba o paszport itp. Mimo rozwodu i bolu ze coreczka nie jest ze mną pozwalałem sobie na kolejne ruchy z jej strony jakby wgniatany w ziemie ( tu rozumiem matki które sa bite przez pijakow i brak im sily na wyzwolenie sie z tego horroru który wciaga jak bagno). Alimenty z początku ustalone na 300 zł bylo z jej strony chyba przemyslanym ruchem abym nie wyciagal dowodow o jej zdradzie i wznawiał postepowania sadowego. Dzis po prau latach i bedac za granica podaje mnie o alimenty na 1500 zł. Sad laskawie przyznaje mi 750 zl – wiele matek powie no i prawidlowo i uczciwie. Nie STANOWCZO nieuczciwe jak mnie sad moze zobligowac do przedstawienia swych dochodów w oparciu o deklaracje PIT a na moja prosbe aby ona sie tym samym wykazala – sad wyzszej instancji podaje ze to nie jest potrzebne bo dziecko za cos musi zyc. To jest własnie bezprawie – matka udaje biedna we Francji gdzie mieszka moze miec zasilek 700 euro conajmniej jako niepracujaca + conajmniej z 5 żródel inne drobne zasilki – tak, tak tam jest polecam wszystkim nierobom ten prosocjalny kraj. Mnie sad taka matematyka uczy ze skoro ja 750 zł matka 750 to dziecko kosztuje 1500 zł. Sam dysponowalem swym budzetem wczesniej bez sadu i nikt mi nie powie ze przy takich zarobkach tyle mnie dziecko moje kosztowalo miesiecznie. Na wniosek sadu aby ona wykazała swe dochody PIT czy inne dodatki skoro niepracuje sad podal krótko – moze jej tam cos przysluguje a moze i nie- nikt tego nie sprawdzil.
      Jesli mam zyc w takim Panstwie gdzie rozprawy odbywaja sie niemalze jakby to byla rozmowa na podwórku, to ja za przeproszeniem zaczne zyc jak wlasnie najohydniejszy ojciec – zaczne oszukiwac ten wymiar sprawiedliwosci i matke tak jak oni mnie oszukują.
      I tak jak Pani pisze – zrobię własnie w ten sposób, aby mi już więcej nie zabrała i naszej córeczce, przepisze to co mam na (kochanki, które wymysle bo ich nie mam) zwolnie sie z pracy będę Piotrusiem Panem. Skoro ona moze niepracować to dlaczego nie ja, skoro ona moze poszukiwac pracy – to dlaczego nie ja. Skoro ona moze podróżować kilka razy w ciagu roku samolotami, a ja od wielu lat kombinowac jak tu na 2 tyg w kraju wykombiowac 2/3 tys na rok aby spedzic czas z coreczką- to dlaczego włąsnie nie ja. Sąd ma patent na to kto ma życ lepiej a kto gorzej, to ja zostane własnie bezrobotnym, biednym najohydniejszym Piotrusiem Panem, chętnie dorzucę do tego Dr Jeckyla Mr Hyda i niech Pani od artykułu sobie mnoży te typy przez ilość własnych doświadczeń. Dla mnie sprawa jest prosta – obowiązek jest po obu stronach i prawo powinno to egzekfować na równi z obu stron i zarowno od tych co udaja jak i od tych co wyciagaja.

      z poważaniem dla wszystkich pokrzywdzonych bez wzgledu czy sa ojcami matkami czy dziecmi w tym bezprawiu,

      Paweł

      • Paweł

        Aha przepraszam, dodam jeszcze jeden istotny Typ dla tej Pani, o którym zapomniała do którego także będę miał zamiar dołączyć – SCHOROWANEGO BIEDAKA. To co już się stało do się nie cofnie, co mi sąd zrobił i jakie przyznał mi alimenty dla mamy która jest za granicą bezrobotna i biedna. Pracując w kraju miała 4 tys pensji wyjechała do Francji nie ma nic i wiecej sie jej od zycia nalezy bo tam wszystko jest droższe, jej kochanek raz w rozprawie jest partnerem a za 10 min pozyczkodawcą i przyjacielem który jej pozycza pieniadze.
        Choć może akurat jest jakies swiatełko w tunelu ( w kwestii cofania- obniżania alimentów) moze ktos z czytających podzieli sie informacją o własnym przypadku obniżenia alimentów.
        Typ którym ja się chce stać to o ile, sam będę żył , była żona i córeczka to jak tylko osiągnie wiek dorosły i będzie pracować to podam ją o alimenty na mnie, i wówczas aby mamusia naszą córkę sponsorowała – taki chytry i przebiegły ze mnie tatuś – ucze się tego od mamusi.

        Paweł

        • Eryk,,k,,

          Witam Cię kolego powiem tak masz rację zawsze sąd będzie za kobieta nie ważne czy będzie dobra czy zła ale tutaj sąd powinien brać odpowiedzialność za swoje czyny jak i lekarz to robi, moja była chciała jedno jak i 2 oddać do adopcji nie chciała dzieci to dzięki mnie zostały przy nas ale wiadomo coś za coś opiekę sprawowalem ja i teściowa ona totalnie w dopie dzieci patrzyła tylko gdzie to wyjść się zabawić dać dupy itd doszło do rozpadu wiadomo nikt kur… Nie chce w domu oczywiście sąd dzieci przyznał matce nie patrząc na to jaki jestem ja i co robiłem a to kurcze ja od pierwszych dni przy nich chodziłem plus praca koszmar trwał cały czas człowiek wymeczony totalnie ale dobra musiałem wziąć kredyt bo drugi syn był chory a to przy moich zarobkach 2 tys to już dużo było ale żyliśmy sobie tak 2 lata samochód i sprzęt w domu no na poziomie jakim tam i dach nad głową po rozpadzie dostałem 800 zł alimentów plus kredyt mój jeszcze 6 lat po 780 zł miesięcznie wpadłem w tragiczna biedę powrót do rodzinnego domu bo jak żyć za nic? Do pracy też trzeba dojechać sprzedałem wszystko dziś tylko mam ciuchy i telefon i strach ze stracę prace wejdzie komornik i wpadnę w totalne długi ale wszyscy to mają gdzieś partnerka była ms pomoc z państwa 1 tys świadczenia 500+ rodzinne pomoc z opieki plus dopłaty od nich do mieszkania i światła ogrzewania itd no i alimenty bo place czyli ms więcej niż mieliśmy jako rodzina znalazła sobie kryminaliste który ciągle chla i żyją za moje i państwowe pieniądze sąd ma to w dupie a ja cierpię dalej bez radnych szans na przyszłość dzieci zabieram do siebie ale to ze nic nie mogę dać im od siebie prócz miłości strasznie boli, miałem też kryzys nieudana próba ss, a powiem tak chciałem zawsze mieć rodzinę dziś nie mam nic ani rodziny ani zabezpieczenia ani przyszłości, znam wiele kobiet które żyją bardzo dobrze a w internecie i w sądzie udają biedne dlaczego to nie my dostajemy dzieci? Dlaczego nie możemy wychowywać ich wspólnie? Dlaczego 1 strona musi cierpieć myśleć jak ma żyć i bać się jutra? Dlaczego to kobiety piszą ze facet nie płaci s dostają pieniądze z funduszu to kto je odda jak nie ojciec dziecka wiec Płaci tylko po przez komornika do państwa s państwo matce,? Ja nie mówię żeby nie płacić ale gdy jest rodzina i jedna ze stron nie pracuje lub straci pracę dają radę wspierają się a jak jest oddzielnie masz płacić i juz, każdy chce żyć i mieć przyszłość każdy chce też dać coś od siebie dać dziecia zabrać ich gdzieś pokazać chociaż kawałek polski żeby został zapamiętany, ale to nie możliwe dużo osób nie płaci bo nie ma z czego nie ma jak żyć alimenty i rozwody są dla bogatych ludzi, prawo tutaj powinno się zmienić, bo płacąc i mieć nie pewność przyszłości rodzi tylko konflikty i nienawiść,…. mówię wpierw jak jakaś baba napisze ze jej źle niech zamieni się z byłym na 3 miesiące i wtedy niech się wypowie

          • Piotr

            Przyłączam się Sądy w naszym kraju nie pytają matek ile mają dochodow aby pokazały na piśmie a od nas żądają Pitów i innych rzeczy, Ja mam to samo a bab sobie podpisuje umowy z siostrą, że za wszystko jej płaci, że za wszystko jej daje i że nie może pracować i ode mnie żąda kasy tylko. Ja zarabiam 2400 i chce abym placi 1300 to super podejscie jest a Sedzia mnie strofuje jakbym byl milionerem

      • Mm

        750 zł to dużo?????
        Matko.. Nie wierzę w to co czytam…

      • Maciej Cisowski

        Odkąd unia europejska z ,,profesorami Harvardu” na czele się zawiązała to mamy jeden wielki burdel (tak, nie bójmy się tego słowa), którego końca nie widać (tzn koniec jak już będzie to będzie bardzo zły i będzie w postaci chińskiej kolonizacji europy a to jest tylko kwestią czasu jeżeli ta instytucja nie będzie NIEZWŁOCZNIE zniszczona). Nie od dziś wiadomo że propagowanie kłamstwa i obłudy, demoralizuje ludzi i tworzy patologie mówienie że zło jest dobrem a dobro złem tworzy patologie, zabieranie uczciwym i dawanie złodziejom i oszustom jest rozbojem w biały dzień i tworzy patologie i tak można by wymieniać że by się zmieściło w paru tomach to co wielcy mężowie stanu z unii europejskiej ,,osiągnęli” od początku działania tej instytucji, to jest zgroza i zakrawa na zbrodnie przeciwko ludzkości ci ludzie powinni siedzieć w więzieniach do końca życia albo być rozstrzelani publicznie, jeżeli miałbym wpływ na zniszczenie tej instytucji dopilnowałbym tego osobiscie żeby zapłacili za to że zniszczyli cywilizacje ponad 2 tys letnią która odmieniła oblicze tego świata. Dużo ludzi się o tym przekona ale już będzie za późno…

    • Itaka

      Ha ha to czemu żyjąc razem jako pełna rodzina wydaje się mniej niż matka chce alimentów? Co wy myślicie że z 2 tys odliczajac 1 tys da się żyć? Najpierw wszystkie głupie kobiety zamiencie sir miejscami z byłymi i wtedy piszcie bo każda z was automatycznie dostała dziecko a mąż obciążenie

  • Marta

    Mój ojciec, który zostawił moją Mamę i mnie (bo inna kobieta z nim do Niemiec uciec chciała, moja Mama nie chciała), płacił mojej Mamie na mnie 300zł miesięcznie. Kiedy ruszałam na studia załatwił od rządu niemieckiego tzw. Kindergeld. Kasę na dziecko. Ok. 150 euro miesięcznie. Dał mi 3tys euro zwrotu, bo tyle dostał za moje poprzednie lata nauki, tylko dzięki tej kasie mogłam pójść w ogóle na studia, bo ciężka sytuacja w domu była. Ale co zrobił potem? Płacił mi 300zł alimentów, zachowując przez kolejny rok 150euro dla siebie. Czyli co? Zarabiał na mnie 🙂 To chyba czwarta kategoria – ojciec-kombinator, za którego alimenty płaci inny kraj plus jeszcze mu zostaje.
    Mama dowiedziawszy się przypadkiem, że rząd płaci mu nadal (jego kobieta nie jest szczególnie lotna umysłowo i przyznała, że płacą sobie z tej kasy raty za samochód), powiedziała, że w takim razie chce podwyższenia alimentów na 600zł. To położyło jego chęci bycia ojcem wobec mnie, Mamę zwyzywał i powiedział, że g*wno dostanie, niech sobie do sądu idzie. Poszłyśmy. Pomijając jego żenujące wymówki, kłamstwa itd (przegiął sugerując, że powinnam się leczyć psychiatrycznie, bo jestem nienormalna), sędzina zasądziła 600zł alimentów PLUS Kindergeld.
    Potem kombinował jak mógł, żeby przestać płacić, bo jego zdaniem studiowałam za długo (doktorat robiłam i inny kierunek). Płacił do 26go roku życia mojego. Teraz nie utrzymuje ze mną żadnych kontaktów, obwiniając o to, co zasugerowała mu obecna małżonka. A ja mu życzę dużo pieniędzy, szczęścia i zdrowia. I żeby nigdy się nie odezwał do mnie więcej. Błogosławić mnie będzie przed ślubem facet, którego nazywam Tatą, który jest drugim mężem Mamy, więc po co figurant, który mnie spłodził? ^^

    • Marta, dziękuję za podzielenie się swoją historią. Przykra sytuacja, uff, że się dobrze skończyła. Powodzenia dalej 🙂

  • Tianzi

    Zgadzam się, że płacić trzeba, a akcpetować niepłacenia nie wolno, ale kłuje mnie przez tekst przewija się tylko ‚ojciec, ojciec, mężczyzna, mężczyzna’. Wiem, że to statystycznie naprawdę lwia część, ale zabrakło mi choćby wspomnienia, że rozwiedziona matka też ma ten obowiązek, określenia ‚rodzic’.

    Swoją drogą był przypadek niepłacącego ojca w moim otoczeniu (typ ‚Piotruś Pan’). Matka… wniosła do sądu o alimenty od dziadków (swoich ex-teściów). Zadziwiło mnie, że coś takiego w ogóle jest możliwe i w sumie uważam to za odrażające w drugą stronę.

    • Mama

      To są tzw alimenty uzupełniające, gdy alimenty lub ich brak (nie płaci rodzic zobowiązany do alimentów i nie ma fa).najczęściej są to niskie kwoty 100-200zl

      • Tianzi

        No tak, ale dziadkowie nie są odpowiedzialni za postępowanie dorosłego syna lub córki.

        • Mama

          Tianzi,pomysl jak musi byc zdeterminowana,załamana osoba,która podaje o alimenty dziadkow dziecka?jak musi byc jej ciężko,bo przeciez ma swiadmośc,ze to oni sa rodzicami dziecka.Mysle,ze jest to ostatecznosc po dłuuugiej walce o pieniadze nalezne dziecku…

          • Mama

            że to nie oni sa rodzicami dziecka-przepraszam za błąd w zdaniu

          • Tianzi

            Akurat w tym wypadku to było po dwóch niezapłaconych ‚ratach’, kłótni z byłym i na podstawie wyrobionego lewego zaświadczenia, że matka nie może pracować 🙂 Ale nie wątpię, że jest dużo zdesperowanych osób, które robią takie rzeczy w ostateczności, nie mając co dać dziecku jeść – po prostu uważam, że prawo jest tutaj przetrącone, w ogóle dając taką możliwość.

    • Wiesz, to jest wywiad z matką ze stowarzyszenia w którym są matki i o problemie, który dotyka przede wszystkim matki, choć wiadomo, że są również pokrzywdzenie ojcowie. Być może napiszę tekst albo przeprowadzę wywiad ukazujący również stronę ojców – którzy mają problem z mamami niepłacącymi alimentów. Bo oczywiście taka sytuacja również występuje.

  • Unikanie płacenia alimentów to po prostu WSTYD.Nie krępowałabym się powiedzieć tego wprost „zainteresowanemu”.

    • arci

      Wstyd to są pensje w Polsce i dla tego nie płacą alimęntów mój znajomy zarabia 1450 zł alimentów ma przyznane na 3 dzieci 1200 zł to jak ma płacić całość teraz komornik mu zabiera 60% wynagrodzenia dostaje 540 zł na rękę z tego 200 zł wydaje na bilety do pracy zostaje 340 zł i z tego musi wynająć mieszkanie ubrać się wyżywić kupić leki bo jest chory na cukrzyce to odpowiedz na pytanie jak ma to zrobić żeby płacić alimenty i przeżyć i dodam że przez cały czas płacił regularnie 500 zł biedował ale ten 1000 zł mu zostawał a pracuje teraz legalnie i zostaje mu 300 zł dwa razy chłopina przez to próbował się zabić bo niema gdzie mieszkać ani co jeść to co to ma być w tym kraju ty na dworcu mieszkaj jedz ze śmietnika ale do roboty naginaj żeby tylko państwo nie straciło a uchodzą to chaty dają nie płacą czynszów po dwa lata 2500 zł na osobę dostają też przez dwa lata a nie mogą pomóc dzieciom Polskich rodzin jasne alimenty trzeba płacić ale jakieś kasę na normalne życie niech zostawią np 1450 zł najniszą krajowa bo teraz to wygląda tak jak by ten co ma dług powinien zdechnąć z głodu ale ma płacić a chyba on też jest Polakiem i płaci tu podatki czy się mylę a jak chodzi o ściągalność alimentów to niech państwo podniesie zarobki to problem w większości zniknie bo teraz jest tak jak chcesz przeżyć to nie płać alimentów z takimi zarobkami .A jak ktoś zarabia 5000 zł i nie płaci wtedy karać bo to jest naganę zachowanie

      • Fakt, wiele osób zarabia za mało. Tak, też jestem za tym by najpierw pomóc rodakom. Ale – niezależnie od tych problemów, utrzymanie dzieci kosztuje i wszyscy o tym wiedzą. Sprowadzając je na świat, trzeba się z tym liczyć. Czy matce, która wychowuje dzieci, jest lżej? Albo czy ja mam odpowiadać za to, że ktoś się przeliczył i go utrzymywać z moich podatków?

  • Jest jeszcze jeden temat. Rzadko się go porusza. Taki jakby tabu w Polsce. Czasem jest tak, że to facet otrzymuje pełne prawa nad dzieckiem. Czasem zdarza się tak, że matka jest tą ,,płacącą”. Problem polega na tym, że wtedy nikt nikogo nie ściga, nie krytykuje. Tak jakby nie było tej drugiej strony …

  • Monika

    Od kiedy urodziło się moje dziecko tj od 7 lat toczę bezustanną batalię w sądach odnośnie alimentów. Mój były nie płaci i ma już ok 60000 zł zaległości. Sama doprowadziłam do pierwszego jego wyroku w sądzie za niepłacenie alimentów. Otrzymał wtedy karę grzywny 1000zł i wszystko. Nadal nie płacił, więc wniosłam kolejną sprawę i ponownie doprowadziłam do skazania. Tym razem sąd skazał go na karę w zawieszenie. I byłoby na tyle…. bo nadal nie płaci. Wniosłam więc do sądu wniosek o odwieszenie. Sąd rozpatrzył mój wniosek i kary nie odwiesił, więc za kilka miesięcy wniosłam kolejne podanie o odwieszenie kary. I co? A otóż to, że sąd oddał sprawę kuratorom. I teraz kurator chodzi i ponoć zmusza go do płacenia, ale jakoś mało skutecznie, bo nie dociera do mnie złotówka. Widać w naszym kraju wyroki kompletnie nie mają znaczenia. Nie rozumiem po co wydają wyroki w zawieszeniu, skoro odwiesić ich jak widać się nie da. Moim przypadkiem zainteresowała się pani redaktor Jaworowicz. Nakręciłyśmy reportaż i odcinek został wyemitowany. Wiecie jak była reakcja na youtubie??? Komentarze typu: „pani to chyba w głowie się poprzewracało, ja kiedyś lalkami wyciętymi z gazety się bawiłam, a pani się skarży, że dziecko jeszcze nigdy w kinie nie było??” albo ” pazerna baba” albo ” za głupotę się płaci” i tego typu. Piszę o tym ponieważ kładziecie ogromny nacisk na dezaprobatę dla alimenciarzy. W komentarzach do mojego reportażu niestety tego widać nie było. Ludzie skupiali się na tym w jakim domu mieszkam, co w nim mam, jak jestem ubrana, ale nie mówili nic na temat tego, że tata ma tak ogromny dług. Niestety program pani Elżbiety Jaworowicz nic mi nie pomógł. Pan europoseł Wojciechowski obiecywał, że będzie moją sprawę monitorował i na obietnicach się skończyło. Napisałam do niego z 10 maili i żadnej odpowiedzi. Jestem po prostu za malutka, ale powiedziałam, że nie spocznę. Będę walczyć o pieniądze dla mojego dziecka do końca!

    • Moniko, współczuję 🙁 Co planujesz dalej robić?

    • iwona

      Moniko Trzeba najpierw sprawdzic czy przypadkiem pan Wojciechowski nie jest alimenciarzem. Niestety masz racje Ja sie tez zastanawiam po co sądy wydaja wyroki skoro nie mozna ich egzekwowac. My jako stowarzyszenie DLA NASZYCH DZIECI tez sie spotykamy z duzym hejtem. Po co nogi rozkładałysmy a ze traktujemy facetów jak bankomaty itp itd. Duzo tego. czasami szkoda czasu tego czytac. Zapraszam cię na nasza storne na fb, gdzie włąsnie pod tym artykułem jest burzliwa dyskusja https://www.facebook.com/DlaNaszychDzieci. Społecznstwo zaczyna dostrzegac problem niealimentacji. Po podpisani konwencji o przemocy za jakis czas do kodeksu karnego wejdzie pojecie przemocy ekonomicznej. Niealimentacja jest przemoca ekonomiczna. Walcz o dobro swojego dziecka do konca swiata i jeden dzien dłuzej. Jesli potrzebujesz wspracia przyłacz sie do nas. Nie jestes sama. Pozdrawiam 🙂

      • Paweł

        Drogie Panie zgodze sie z Wami w jednym – nieuczciwosc trzeba pietnowac a prawo egzekwowac. Chetnie powolalbym moze jakis nowy front w tym dziwnym kraju gdzie ludzie by sie skupili na tym aby prawo bylo w miare jasne i klarowne a co najwazniejsze egzekfowalne. I aby to tworzyli ludzie a nie mezczyzni czy kobiety. Oszust nie ma plci koloru wlosow skury czy ilosci lakieru na paznokciach, samochodzie czy zawodu – poseł, piekarz, fryzjerka. Oszustem moze byc i matka i ojciec. Ten system prawny pozwala i jak ktos wspomnial powiela myslenie z czasow komuny. Panstwo sciaga obowiazek z siebie jako organu ktory ma przestrzegac praw wszystkich dziecka i rodzica. Skupianie sie na sobie jest naturalne ale najczesciej przyslania to wlasnie wlasne ja plus emocje. Moim zdaniem proby wywierania nacisku i udowadniania wlasnego ja przez obie strony to w pewnym sensie nadal trwanie toksycznego zwiazku i mimo fromalnego jego zakonczenia dziecko musi patrzec na walke rodzicow. Sam osobiscie nie mam najmniejszej ochoty placic haraczu ,podatku itp i obojetnie czy to jest moja byla zona ktora unika wykazywania pracy legalnej czy nielegalnej aby mnie obciazyc czy tez innego ojca ktory nie placi i z moich podatkow sa utrzymywane jego dzieci. Ja chce aby kazdy placil tyle samo min socjalnego i czy ktos to ma z puszek po wypitym przez siebie piwie czy z pracy w banku czy z oszczednosci na kosmetyczce to aby kaxdy placil tyle samo. Jesli tego nie zaplaci natychmiastowy obowiazkowy system pracy na rzecz gminy gdzie mieszka. Jesli tatu bedzie chcial dziecku kupowac kolejne glupie zabawki jego sprawa jesli nie kupi to zaden system prawny tego nie zmieni. Jesli kupi dziecku rower ubrania moze wieksza szansa ze wlasnie mamusiaa na tipsy nie wyda. Nitk mimo wymienianych przykladow nie zmusi ani mamy ani taty ani nimi byli zadne pieniazki. Jednak mozna stworzyc wspolnie wypracowane dobro w postaci min socjalnego ktore moze spowoduje ze matki i ojcowie nie beda sie skupiac na walce inucieczkach przed swym obowiazkiem zaslaniajac sie dobrem lub krzywda dziecka i oczernianiem wzajemnym. Rozwod to byla najwieksza krzywda jaka rodzice zafundowali dziecku ( nie rozpatruje czy konieczny i z kogo winy bo sa rozne przypadki, patologie i czasem to najlepsze wyjscie). Jednak to nie znaczy ze dziecko ma stracic rodzica – czesto osierocone dzieci szybciej wracaja po tragedii utraty rodzica/ rodzicow niz te ktore maja obojga a tak naprawde nie maja zadnego – tylko dwie obce osoby ktore cale zycie walcza.
        Paweł

  • Monika

    Od kiedy urodziło się moje dziecko tj od 7 lat toczę bezustanną batalię w
    sądach odnośnie alimentów. Mój były nie płaci i ma już ok 60000 zł
    zaległości. Sama doprowadziłam do pierwszego jego wyroku w sądzie za
    niepłacenie alimentów. Otrzymał wtedy karę grzywny 1000zł i wszystko.
    Nadal nie płacił, więc wniosłam kolejną sprawę i ponownie doprowadziłam
    do skazania. Tym razem sąd skazał go na karę w zawieszenie. I byłoby na
    tyle…. bo nadal nie płaci. Wniosłam więc do sądu wniosek o
    odwieszenie. Sąd rozpatrzył mój wniosek i kary nie odwiesił, więc za
    kilka miesięcy wniosłam kolejne podanie o odwieszenie kary. I co? A otóż
    to, że sąd oddał sprawę kuratorom. I teraz kurator chodzi i ponoć
    zmusza go do płacenia, ale jakoś mało skutecznie, bo nie dociera do mnie
    złotówka. Widać w naszym kraju wyroki kompletnie nie mają znaczenia.
    Nie rozumiem po co wydają wyroki w zawieszeniu, skoro odwiesić ich jak
    widać się nie da. Moim przypadkiem zainteresowała się pani redaktor
    Jaworowicz. Nakręciłyśmy reportaż i odcinek został wyemitowany. Wiecie
    jak była reakcja na youtubie??? Komentarze typu: „pani to chyba w głowie
    się poprzewracało, ja kiedyś lalkami wyciętymi z gazety się bawiłam, a
    pani się skarży, że dziecko jeszcze nigdy w kinie nie było??” albo ”
    pazerna baba” albo ” za głupotę się płaci” i tego typu. Piszę o tym
    ponieważ kładziecie ogromny nacisk na dezaprobatę dla alimenciarzy. W
    komentarzach do mojego reportażu niestety tego widać nie było. Ludzie
    skupiali się na tym w jakim domu mieszkam, co w nim mam, jak jestem
    ubrana, ale nie mówili nic na temat tego, że tata ma tak ogromny dług.
    Niestety program pani Elżbiety Jaworowicz nic mi nie pomógł. Pan
    europoseł Wojciechowski obiecywał, że będzie moją sprawę monitorował i
    na obietnicach się skończyło. Napisałam do niego z 10 maili i żadnej
    odpowiedzi. Jestem po prostu za malutka, ale powiedziałam, że nie
    spocznę. Będę walczyć o pieniądze dla mojego dziecka do końca!

  • Łukasz

    Dla mnie to jest same paplanie i oczernianie mężczyzn. Owszem zdarzaja sie mężczyźni którzy nie płacą ale i kobiety tez wiec jeżeli to jest kongres kobiet to wypadało by to także poruszyć a nie tylko gadać jakie one są biedne. A po drugie tak jak mówisz że rozwód jest z partnerem a nie z dzieckiem od razu również z dzieckiem bo ojcowie maja przez matki ograniczone widywanie sie bo matka ma taki humor i dla czego od razu dziecko jest przyznawane matce w czym ojciec jest gorszy. Wiec proszę zastanowić się nad uczciwościa i wyciąganiu prawdy na sam początek proponuje również policzyć jaki jest dług wobec dzieci przez matki i na następnym kongresie o tym powiedzieć. Bo za komuny było tak że dziecko przy rozwodzie było przyznawane matce a komuna sie skończyła ustrój sie zmienił a mentalność sądów została. A ojcowie tez kochają swoje dzieci i tez maja uczucia a w Polsce sa dyskryminowani.

    • stokrotka

      sa ojcowie I ojcowie.zgadzam sie ze wiele kobiety msci sie na exach rogrywajac dzieckiem I to jest ohydne I krzywdzace szczegolnie dla dzieci I dla ojcow tez. Ale moje doswiadczenia sa takie ze to ja przez ponad 1.5 roku prosilam niemal codziennie swojego ex zeby spedzal czas z synem a on olewal wlasnego syna I zeby nie placic alimentow zwolnia sie z bardzo dobrze platnej pracy w irlandii po czym wraca do Polski twierdzac ze tesknil za mamusia. z synem nie utrzymuje zadnego kontaktu swieta urodziny ani widu ani slychu. Nie wiem jak mozna z czyms takim zyc.
      pozdrawiam I zycze powodzenia

    • Edka Ka

      Też uważam, że wrzucanie wszystkich do jednego worka jest błędem, mam w rodzinie mężczyznę który od początku zamienił się rolami z zona ona była przyslowiowym facetem w związku nie angażując się zbytnio w wychowanie dziecka, kiedy postanowili się rozstać, zdecydowali, że ona właśnie zabierze dziecko, to było ogromnym błędem, wspomnę, też o tym, iż dzięki mężowi i jego rodzinie ma naprawdę lekka i dobrze płatna pracę, osoby postronne nie dają wiary, że matka jest mniej empatyczna od ojca, aktualnie mają opiekę przyznana obopulna 50/50 dziecko nadal zameldowane jest u matki , z tym, że dziecko częściej przebywa u tatusia, ponieważ genialna mamusia strzeliła sobie dziecko z Pakistanczykiem w Wielkiej Brytani i wyjeżdża na 1, 2 mce za granicę do mezusia nie majac względu na uczucia córki, na koniec dodam że ów tata madal płaci alimenty w kwocie 500 zł bez względu na to czy matka jest w Polsce czy też nie oczywiście mając już inny związek i dziecko 😃 Zdaje sobie sprawę, że ta historia jest jedną na milion i zdarzają się wyjątki, dlatego o tym piszę aby nie wrzucać wszystkich do jednego wora,oraz po porade co radzicie, może mi ktoś coś podpowie tu nie chodzi o kasę, chyba kazdy juz się zorientował bo temu dziecku nieczego nie brakuje, tata płaci za dodatkowe zajęcia, korepetycje za jedzenie ma również zapewnione czyste inne ubrania czego nie można żadać od mamusi bo jeszcze i z tym ma problem nie ujmując oczywiście z tego co kupi dziecku z puli alimentacyjnej, wynik jest taki, że tata przeznacza na dziecko 500 zł alimentów i kolejne pieniądze kiedy dziecko przebywa u niego i ok może być bo dziecko jest nadrzędnym obowiązkiem natomiast, jak utrzeć nosa mamusi która uchyla się od obowiązku przebywania z dzieckiem i zagarnia jeszcze kasę która mogła by odkładać np na konto oszczędnościowe dla Dziecka a nie wydawać na bilety lotnicze na Boga! Dodam też jeszcze, że tata nie narzeka na swój los wręcz jest mu na reke i cieszy się, że może zajmować się córka bo ja strasznie kocha oraz wychowuje ja na dobrego mądrego człowieka bez udziału matki wariatki, muszę przyznać, że go podziwiam i nie znam lepszego ojca jak on, piszę dlatego, że bym chciała pomoc, tacie ktoty na to zasługuje a nie wyciąga po pomoc ręk…

  • Tomy Pi

    A dlaczego nikt nie pomyśli o zamianie miejsc i wprowadzeniu sytuacji, że to ojcowie będą wychowywać dzieci a matki płacić alimenty, może wtedy po kilku latach podejmiemy temat jeszcze raz i wtedy wyjdzie szydło z worka czym tak naprawdę są alimenty, bo to jest w większości przypadków po prostu haracz dla matek za możliwość, albo i nie spotykania się i wychowywania własnych dzieci przez ojców. Gdyby większość z was drogie biedne matki znalazła się na miejscu większości ojców którzy normalnie chcą wychowywać swoje dzieci, to byłby lament na cały świat.

    • Marianna M

      twoja wypowiedz az kipi od jadu, chyba ci dopiekla jakas byla? Amoze ty jej dopiekłeś? dlaczego dziecko zostaje z matka? a chocby dlatego, ze to ona je najpierw nosila pod sercem te 9 miesiecy, dbala o zdrowe odzywianie, znosila wszelkie dolegliwosci ciazowe a niejednokrotnie jeszcze pracowala z brzuchem, potem przetrwala ból porodu a nastepnie karmila, kapala, troszczyla sie…tak robi wiekszosc matek wiec dlaczego po rozwodzie mialyby tracic mozliwosc wychowywania dziecka, ktorym z takim oddaniem sie dotychczas opiekowala?! Oczywisciie, ze bywają i takie matki, ktore faktycznie nie powinny tej opieki dostac, ale uwazam ze jednak w wiekszosci to kobieta jest przeznaczona do zajmowania się dzieckiem i sama natura ja ku temu wiedzie. A jesli facet jest naprawde kochającym i odpowiedzialnym ojcem, to powinien te więz wspierac i zrozumiec ze dziecko potrzebuje matki na codzien. Ojca tez, oczywiscie, dlatego idealnie by bylo jesli i matka to rozumie i dba o te dobre kontakty miedzy dzieckiem i ojcem. Jesli ojciec sie interesuje i chce czynnie uczestniczyc w zyciu dziecka to powinien miec mozliwosc. Ale wiesz co? Moj byly wolal isc do sadu i walczyc ze mna, zakaladc mi coraz to nowe sprawy zamiast sie dogadywac. Podobnie jak ty uwazał, że zabierze dziecko do matki, da jej spotkania z malenkim, 9 miesiecznym synkiem raz w tygodniu i jeszcze wyszarpie od kobiety alimenty. Dodam, że przed rozstaniem raz, jedyny raz dziecko wykąpał i nigdy nawet na spacer nie wziął. Wybacz, ale to jest własnie przyklad faceta bez honoru i skrajnie egoistycznego. Nie interesowal go placz malucha teskniacego za matka, jedynie jego wlasne widzimisię. Jeśli uważasz, że takie postępowanie zasługuje na pochwałę, to „gratuluję” mentalności i współczuję twoim bliskim.

      • Tomy Pi

        Może to prawda co napisałaś, ale to nie uprawnia matki do traktowania dziecka jak własność, bo dzieci są obojga rodziców i oboje rodziców potrzebują, ja nie mam zamiaru być rozliczany za to, że iluś tam facetów ma wyjebane na swoje dzieci, to ich niech sądy ścigają, ja swoje dzieci wychowywałem od urodzenia i chcę to nadal robić ale nie na zasadzie tatomatu, który ma tylko dostarczać pieniądze

        • Morrrigan

          To straszne szarpać się z byłym partnerem o dziecko. Dziecko jest wtedy najbardziej poszkodowane. Przyznaję rację że kobiety również są winne nadużyć w tej kwestii, albo same nie płacą jeśli dziecko mieszka z ojcem, albo wykorzystują otrzymane od ojca dziecka pieniądze na inny cel. Nie zostało to naświetlone w tekście ale to na tyle rozwlekły temat, że sądzę, że czytelniej będzie jeśli powstanie osobny tekst o poszkodowanych ojcach. Bowiem nie tylko kobiety (choć głównie one) są ofiarami przemocy domowej i ekonomicznej. Może namówimy Nishkę… 😉
          Marianna ma rację, że więź matka-dziecko jest unikalna i wrodzona, podczas gdy ojciec musi się nauczyć „obsługi dziecka” i zaryzykuję stwierdzenie, że kocha je trochę inaczej. Ale im dziecko większe tym łatwiej tę więź zniszczyć, tak samo łatwo jak więź z ojcem. Problem dyskryminacji ojców jest w Polsce KOLOSALNY! Sądy rodzinne są skrajnie sfeminizowane, uczucia dziecka czy jego zeznania rzadko są w ogóle brane pod uwagę! Wystarczy słowo kobiety, że ją kiedyś mąż uderzył, aby odgrodzić dziecko od ojca na zawsze i nikt nie sprawdzi, czy ona mówi prawdę. Znam wiele takich sytuacji. Wystarczy słowo, że ją zdradził, że to wszystko jego wina, aby dziecko zostało z matką i łaskawie spotykało się z ojcem raz na jakiś czas. Wielu ojcom to pasuje, ale są tacy, którzy chcą więcej czasu spędzać z dzieckiem, a faktycznie są sprowadzani do roli bankomatu. Temu też trzeba się sprzeciwiać. Nawet jeśli tata nie kocha już mamy, to nie znaczy, że nie kocha dziecka i osobiste niesnaski między rodzicami nie mają prawa być rozstrzygane kosztem potomka.

      • Czyli 9 miesięcy + ból porodu i już, wystarczy, żeby by jedynym prawdziwym rodzicem. Ojciec zapłodnił i do widzenia? Poza tym natura to ma wpływ na opiekę nad dzieckiem w początkowym okresie i przy karmieniu piersią. Ale w przypadku dziecka w wieku szkolnym co takiego może „z natury” robić matka czego nie może zrobić ojciec? Sądy powinny rozpatrywać każdy przypadek indywidualnie a nie kierować się stereotypami.

    • Mając w dupie alimenty od matki w pewnym sensie okradałbyś własne dzieci. Bo jej psim obowiązkiem byłoby te alimenty płacić – to są pieniądze dla dzieci. Dlaczego one miałyby mieć biedniej, bo Ty chcesz unosić się honorem? Miałyby biedować i patrzeć, jak matka sobie hula za kasę, która im się nalezy?

      • Tomy Pi

        Bo pieniądze to nie wszystko, czasem lepiej mieć święty spokój i spokojną głowę, niż się szarpać,

        • Pawel

          Dokładnie, zgadzam się z Tobą Tomy Pi. Mamy ( nie mowie o wszystkich bo wiem, że są takie które są wporządku) często zapominają, że dziecko to nie ich wlasność a robiąc w ten sposób robią z nich kaleki emocjonalne ustawione do taty źle w efekcie w dorosłym zyciu mogące powielać schemat mamy i to jest największa kara i tu żadne pieniążki tego nie załatwią. Chętnie nie tylko zrzekłbym się alimentów ale nawet płacił drobne kieszonkowe mamie np do 200 zł aby miec dziecko przy sobie. Nie robiłbym jej problemów z „widzeniami” bo uważam samo określenie za upokarzające. Oby tylko dała mi spokój i rodzinie nie szykanowała cały czas, pozwoliła dalej normalnie życ, a nie w obawie czy znowu w skrzynce nie przyjdzie cos ze sądu.
          I wydaje mi sie Pionierka, że tu nie chodzi o honor – tu chodzi o spokój, zdrowie psychiczne i fizyczne każdego po obu stronach rodzin.

          Paweł

    • Paweł

      Podałem dokładnie ten sam argument w sądzie na rozprawie, że dopóki mama dziecka nie stanie na własne nogi to ja przejmuje obowiązek wychowania córki( biedna mam nie moze znaleźć pracy ) i nie złoże deklarację o braku konieczności płacenia przez nią jakichkolwiek alimentów. Podrózuje ona kilka razy w roku samolotami i przez to ma wysokie koszty utrzymania – bo jak to mowi cos dziecku chce dac, a póki co utrzymuje ją chojny „nowy tatus”. Ona niepracująca – ja pracujący, nawet w połowie nie stać mnie na to co ma ona – ot taka niezaradność życiowa. Sąd na to nawet się nie pokwapil aby zadać pytanie mamusi- uśmiech i odpowiedź – to nie jest przedmiotem tej rozprawy.

      Paweł

  • Anna Zarychta

    a może wymieniajmy z nazwy nieuczciwych pracodawców?

  • Regia

    ,,Tatuś” pracuje na czarno żeby ukryć dochody, teoretycznie jest więc bezrobotny. Dlatego powinien odpracować zaległości alimentacyjne w ramach prac społecznych. Jak taki ,,tatuś” będzie musiał w odblaskowej kamizelce czyścić rowy szybko przestanie ukrywać dochody. Jest wiele prostych sposobów na tych oszustów- tylko chęci ze strony ustawodawców brak. Pozdrawiam.

  • Marcelina

    Jestem już dorosłą córką „tatusia” który przez większość mojego życia alimentów nie płacił (na jakiś czas sobie o dzieciach przypomniał jak po ostatnim pobycie w więzieniu wyjechał do Niemiec do pracy i zaczął zarabiać). Aktualnie ma około 30 000 zł zaległości + odsetki. Kiedy wyjechał do Niemiec komornik stwierdził, że nie może nic z ojca przebywającego za granicą ściągnąć, w zasadzie wtedy nam to nie przeszkadzało bo ojciec zaczął płacić alimenty co po tylu latach bez grosza od niego było zaskoczeniem i nawet wróciły jakieś normalne kontakty rodzinne. Niestety nie trwało to długo. Firma podobno przestała przynosić dochody więc ogłosił bankructwo, przestał płacić alimenty i oczywiście kontaktować się ze mną i bratem. Aktualnie jesteśmy na ścieżce sądowej. Staramy się o ściągnięcie z ojca czegokolwiek – bieżących lub zaległych alimentów. Niestety sądy w odzyskaniu odsetek nie chcą nam pomóc, a jest to duża kwota pieniędzy. Ktoś może powiedzieć, że odsetki to już zachlanność , ale dlaczego? Skoro prawo je przewiduje to się nam należą. Szczególnie, że ojca nigdy nie mieliśmy, bo przeważnie był pijany albo siedział w więzieniu. Całe życie utrzymywała nas Mama. Pracowała, wychowywała, chroniła nas, była ojcem i matka w jednym,poświęciła się nam zupełnie, nie znalazła innej miłości bo nikt nie był godny jej dzieci. Tworzymy małą rodzinkę -Mamusia, ja, brat, dziadkowie (rodzice mamy), ale za to kochamy się bardzo i zawsze możemy na siebie liczyć. W każdej trudniej sytuacji dziadkowie pomagają, finansowo rowniez – gdyby nie oni moglibyśmy sobie nie poradzić.
    Tak jak wcześniej pisałam aktualnie walczymy w sądzie o pieniążki, kiedyś naszą reprezentantka była mama, teraz sami musimy stać przed sądem i własnym ojcem, to było najtrudniejsza dla mnie (szybko mieknie mi serce jak tylko tata na chwilę sobie o nas przypomina), ale człowiek twardnieje, nawet wobec swojego ojca. Okazuje się, że ściągnięcie alimentów z ojca będącego za granicą na dodatek „nie pracującego” jest prawie nie wykonalne, ale nie poddajemy się, korzystamy z każdych możliwości, pomocy. Mam nadzieję, że kiedyś obowiązek alimentacyjny zacznie być traktowany poważnie. Teraz jest tylko nazwą, ale obowiązku w tym żadnego – nikt tego obowiązku nie egzekwuje.

  • Iwona Surma

    Prawie pięćdziesiąt tysięcy + odsetki. Ponad dwadzieścia lat – dwoje Dzieci (dziś oboje studenci studiów dziennych). Nadal nie płaci. Przetrwaliśmy tylko dzięki moim Rodzicom. NIGDY nie utrudniałam i nie ograniczałam kontaktów ojcu dzieci ani jego
    rodzinie. Wręcz nalegałam na kontakty- chciałam zachować więź rodzinną… Nie udało się – tamtej rodzinie nie zależało. Bliscy mojego byłego męża nie widzą nic złego w jego postępowaniu…. smutno

  • Ojciec

    Istnieje jeszcze druga strona medalu o której warto wspomnieć czyli problem z wyłudzaniem alimentów przez pazerne matki… Prawo już stoi po stronie matek dyskryminując ojców. Czysty przykład: matka mojej córki złożyła w sądzie wniosek o zabezpieczenie alimentów w którym nakłamała że zatrudnia nianię, jako dowód na ponoszenie kosztów mieszkania złożyła faktury za mieszkanie swojej siostry, jako jeden z kosztów ponoszonych na 3 letnie dziecko podała opłatę za super szybkie łącze do internetu. Moje zarobki podała 2 krotnie wyższe niż w rzeczywistości (nie dokumentując tego w żaden sposób) Nie wspomniała we wniosku że mamy sądownie potwierdzoną ugodę odnośnie opieki praktycznie naprzemiennej nad córką i kiedy córka jest ze mną (co drugi dzień) ponoszę 100% wydatków z nią związanych. Nie wspomniała także że nie płaci ani grosza na kredyt na dom który zaciągnęliśmy wspólnie zanim rozwaliła swoją rodzinę poprzez romans ze swoim szefem. Efekt był taki że sąd zaocznie bez dania mi jakiejkolwiek możliwości przedstawienia mojego punktu widzenia czy weryfikacji bzdur które napisała w ciągu tygodnia od złożenia wniosku zasądził jej alimenty wstecz z odsetkami. Zanim dostałem pocztą orzeczenie z sądu o przyznanych alimentach zgłosiła sprawę o egzekucję do komornika. Zostałem bez środków do życia, popadłem w długi. Jedyne co mogłem zrobić to złożyć zażalenie na decyzję sądu i czekać pół roku na jej rozpatrzenie przez sąd apelacyjny, oczywiście w tym czasie musiałem płacić kobiecie pracującej na wysokim stanowisku w korporacji i zarabiającej 2krotnie więcej niż ja. Po pół roku sąd apelacyjny na podstawie dostarczonych przeze mnie dowodów uznał że nie było żadnych podstaw żeby zasądzić alimenty i co z tego? Aby odzyskać środki które wypłacałem jej przez pół roku muszę założyć jej kolejną sprawę w sądzie i czekać kolejne pół roku na jej rozpatrzenie… Kocham moją córkę najbardziej na świecie jest moim absolutnym priorytetem i oddałbym jej ostatnią krople krwi. Prawo trzeba zmienić owszem, ale w taki sposób żeby było sprawiedliwe zarówno dla matek jak i dla ojców.

    • Paweł

      Współczuję Panu, tymbardziej, że byłem/ jestem w podobnej sytuacji i wiem dokładnie co znaczy podwójne lub nawet potrójne deptanie psychiki: zdrada, separacja od dziecka, wyroki sądów niszczące ojca.

      Paweł

  • R2oor

    Nie bez znaczenia jest tu fakt wielu absurdalnych wyroków przyznających opiekę nad dziećmi matce. Nierzadko matka była/jest przyczyną rozpadu rodziny, która w nagrodę otrzymuje prawo opieki nad dziećmi i decydowania o godzinach, dniach, częstotliwości spotkań oraz dysponowaniu pieniędzmi z alimentów bez jakiegokolwiek uwzględniania uwag ojca. Mężczyźni, nigdy nie będą solidarni ws. alimentów, ślepo wierząc w wyroki polskich sądów rodzinnych zdominowanych przez stronnicze kobiety.

    Na szczęście fakt, że kobiety zazwyczaj nie ogarniają technologicznych nowości pozwala teraz zebrać o wiele lepsze dowody przeciw nim jak np. zdrady i romanse i okazuje się, że tendencja wyroków się odwraca. Coraz trudniej kobietom wygrać prawo do opieki nad dziećmi, nawet przed sędziną.

    W wyniku tego trendu można spodziewać się większej ściągalności alimentów od mężczyzn i zatrważająco niskiej (jak obecnie) od kobiet. Mimo wszystko kampania tego typu jest potrzebna, lecz uwzględniająca interesy obu rodziców i bez seksistowskich narracji sugerujących złych tatusiów i dobre mamusie. Akurat to właśnie kobiety uchylają się najcześciej od płacenia alimentów na rzecz ojca.

    • Paweł Kłosiewicz

      nie sądzę aby fakt zdrady przez kobietę jakoś znacząco zmiejszało jej szanse nad opieką nad dziećmi. sąd ma wydawać wyroki obiektywnie – i to teoretycznie nie ma znaczenia dla sprawy. co do rozwodu.. to zawsze jej ex może z orzeczeniem o winie składać. samo stwierdzenie orzeczenie o winie nie oznacza tego że byłyby zasądzone alimenty – musiałby jeszcze udokumentować gorszy stan materialny (czyli że poświęcił coś.. kobietom łatwiej – uroda, wykształcenie, kariera, ileś zer na koncie nie zarobionych osobiście pieniędzy siedząc i opiekując się ogniskiem domowym…) więc sądzę że jednak alimenty dla mężczyzn to fikcja

  • Pingback: Dokąd zmierzam i dlaczego w stronę felietonów, dialogów i wywiadów? | Nishka()

  • Pingback: Czy jesteś statystycznym Polakiem? - Hei Kat()

  • Misha

    A co jeśli kobieta zniszczyła psychicznie swojego byłego męża … zrujnowała mu firmę, zabrania się widywać z dziećmi od 3 lat ..mężczyzna jest w kompletnej rozsypce bo przez 3 lata ilekroć znalazł pracę była dopuszczała się pomówień przed nowymi pracodawcami na jego temat i ten tracił pracę bo na dzień dobry podkopano jego wiarygodność …. płaci co miesiąc na ile go stać bo łapie prace dorywcze … jest schorowany wiec nie może podjąć każdej pracy … gdy wpłaca otrzymuje smsy w stylu – dzięki będzie na fryzjera i paznokcie …. czy to jest normalne …. w sądach sprawy są ignorowane bo polskie sądownictwo rodzinne jest skostniałe i często przychyla się stronie matki mimo że kobieta przejawia ostre zaburzenia emocjonalne i działa na niekorzyść dzieci …. owszem obowiązek alimentacyjny jest nie tylko po stronie rodzica który nie wychowuje dzieci na co dzień, ale także po stronie matki, z którą dzieci zostały …. co ma zrobić mężczyzna który nie ma gdzie mieszkać …. nie ma za co kupić mieszkania … tuła się po rodzinie …. zostawił dzieciom dorobek swojego życia … gdyby zaczął się sądzić o majątek kobieta by wyleciała na bruk i nie miałaby gdzie się podziać z dziećmi …. co w takich sytuacjach …

  • Katarzyna Stadnik

    Zwracam się do Was z prośbą Emotikon smile i wiem że mogę na Was liczyć i że mogą na Was liczyć Dzieci. Milion Dzieci jest okradanych przez swoich rodziców i oczekuje wsparcia od Państwa. Nie bądźcie obojętni, złóżcie swoje podpisy i pomóżcie nam przywrócić uśmiech na twarzach miliona Dzieci. No to do dzieła!!!! Podpisujemy i podajemy dalej. Jak najdalej!!!!! Jest szansa aby sprawą naszych dzieci zajął się Rząd na kolnym swoim posiedzeniu!!!! To nasza ostatnia szansa! Jest nadzieja!!!!! Mamy czas do piątku
    Bardzo proszę o podpisanie i podanie dalej (z tą samą prośbą). https://dzialaj.akcjademokracja.pl/campaigns/alimenty

    • Eryk

      Weź się rozpędz i walnij ta pusta głową w ścianę nie pasuje Ci oddaj dzieci byłemu i ty plac tyle w temacie

  • Beata Lipińska

    I mam ta sama sytuację, z pierwszego zwiazku mam dwoje dzieci były mąż dostał zasądzone alementy w kwocie 400 zł na stargo syna i 300 na młodszego co to jest na te czasy??Nie podnosiłam alimentów od 8 lat w tym czasie najstarszy syn podjał już prace a ten młodszy zaczął nauke w gimnazjum teraz klasa III . Od 15 lat mieszka w Niemczech i nie płaci, u nas w polsce z funduszu nie dostane bo obeny mąż pracuje na kopalni ( gdzie zarobki sa teraz tragedią) i zarabia za dużo:( Dostarczyłam do komornika adres byłego w NiemNie podnczech i dowiedziałam sie ze z zagranicy nie ściagają 🙁 i po niedługim czasie dostałam pismo od komornika o umorzeniu alimentów na starszego syna bo juz podjął pracę czyli ponad 30 tyś poszło w zapomnienie. Młodszy syn miał wycieczke ze szkoły do Włoch za którą płaciłam w ratach i syn zadzwonił do pseudo tatusia prosząc chociaż o kilka euro na wycieczke to hmmm tatus stwierdził za mamusia jest bogata i nie da nic. Wspomnę ze z obecnym męzem płacimy kredyt hipoteczny na dom w kwocie 1500 zł miesiaczznie i mamy jeszcze wspólnego syna. Moim zdaniem w/g polskiego myslenia wychodzi na to ze mozna zrobic sobie dzieci, wyjechac za granice i mieć wszystko w du….

  • epitadfium

    dla mnie szalonym idiotyzmem jest sytuacja, gdy alimenty płaci fundusz (bo „tatuś” zniknął, jest niewypłacalny, w więzieniu czy Bóg wie co tam jeszcze) i nagle matka przekracza szaloną kwotę kryterium dochodowego (725 zł!!!!!!!!!! to jest śmiech na sali!!! ” Świadczenia z funduszu alimentacyjnego przysługują, jeżeli dochód rodziny w przeliczeniu na osobę w rodzinie nie przekracza kwoty 725 zł” – źródło: http://www.eporady24.pl/alimenty_z_funduszu_alimentacyjnego_przekroczenie_kryterium_dochodowego,pytania,3,16,2362.html ) i pyk! po alimentach. czyli że taka matka, nawet z dzieckiem niepełnosprawnym, za 1500 zl ma się utrzymać, zapłacić mieszkanie, przedszkole, dojazdy, jedzenie, ubrania… Polska – wspaniały kraj dla matek z dziećmi :((

  • Alimenty ojcowie trzeba pla

    Witaj! Kuzyn moj nie chce znac wlasnego syna,ale zaadoptowal nowej zony syna, jego dziecko z pierszego malzenstwa czuje sie ,ze jest skrzywdzone przez ojca, ktory nawet nie dzwoni do jego i nie pyta sie jak z im jest. Jest dumny tylko z przybranego syna…na radosc nowej malzonki. Takie osoby nie maja serca dloa wlasnych dzieci, nie chce placic wiekszych alimentow, jest majorem ,a placi tylko 300 zl, m-cie. i mowi, ze to starczy! A ile wydaje na przybranego syna??? Tacy ojcowie to nie powinni wogole dzieci miec….sa bez serca, jak sie odwraca od wlasnej krwi i kosci to taka osoba jest podla. Szkoda mi jest samotnych matek…dzieci rosna, kosztuja wiecej. Jakie u was prawo w PL. ??czy dziecko ma cierpiec na tym.,ze ojciec ma go w dupie…..dziecko na swiat sie nie prosilo przyjsc. Zadajcie zmian w prawie: Prawo dziecka!!! Walczcie samotne matki, ze podle dranie, odwracaja sie od wlasnych dzieci. Tacy ludzie to nie powinni miec wogole potomstwa…. Abby

  • agnieszka Spajki

    Nikt też nie bierze pod uwagę sytuacji takiej gdy matka chce se życie ułożyć na nowo i nie może bo gdy weźmie ślub a partner przekracza dochód a były może nie płaci alimentów to państwo nie chce płacić i spycha tą należność na obecnego męża!! Szkoda że nikt nie pomyślał otym że ten facet itak dużo robi bo wychowuje nie swoje dziecko itd a ojciec prawowity na tym korzysta bo wie że już była żona nie dostanie ani grosza z banku alimentacyjnego!! Szkoda tylko że były mąż może się ożenić i nie ma z tego żadnych konsekwencji, a kobieta odrazu traci po ślubie alimenty na dziecko!! To jest nie sprawiedliwe!!

  • Alimenciarz

    Dla mnie temat wygląda trochę inaczej. płacę Rozwiodłem się, gdyż moja ex zaczęła mnie w pewnym momencie zdradzać. Zostawiłem jej mieszkanie, sprzęty, auto, garaż, narzędzia, wszystko. Na sprawie o alimenty żądała 1600 złotych na dwoje dzieci, lecz sąd uznał że to zbyt wiele. Zasądzono mi 1200,-, zgodziłem się, gdyż pracowałem akurat za granicą. Po kilku miesiącach wróciłem do kraju. Wynająłem mieszkanie. Miesięczne koszty na alimenty oraz wynajem, to 2500,- do tego dochodzą opłaty za prąd, wodę itd. Nie wspomnę o nieprzewidzianych wydatkach, jak awaria auta itd. I jeszcze trzeba za coś żyć. Daremnie szukałem pracy w Polsce, w której mógłbym zarobić 4000,- Stutysięczne miasto to nie Warszawa. Szybko zauważyłem, że mimo podjęcia pracy za mniejsze pieniądze, zacząłem się zadłużać i zalegać z alimentami. Zwyczajnie nie starczało. Pojawił się pan komornik, dorzucił do 1200,- kolejne 270,- , co jeszcze bardziej obciążył mój budżet. Doszedłem do wniosku, że albo zamieszkam w aucie albo muszę ponownie wyemigrować za granicę. I ponieważ auto mam ciasne, to wybrałem to drugie. Siedzę teraz przed komputerem, 1500 km od rodzinnego miasta, pozbawiony własnego życia, bez perespektyw na przyszłość. Płentująć, uważam, że powinien być próg zarobków, do wysokości których kwota alimentów jest płacona procentowo, a powyżej ustalona konkretna kwota alimentów. Powinno również państwo gwarantować, że w sytuacji trudnej, będąć np na zasiłku dla bezrobotnych lub chorując nie wpadnę w zadłużenie alimentacyjne. Może coś w rodzaju ubezbieczenia alimentacyjnego na wypadek utraty pracy.

  • Wanda Jankowska-Freitag

    Dlaczego przedstawiacie ten problem jednostronnie, bez jakiejkolwiek analizy. Zobaczcie ile jest matek, ktore nie placa, malo tego sa faworyzowane w sadach. Alimenty w Polsce sa uznaniowe, czesto tych rodzicow nie stac na tak wysokie alimenty. Mozna rozwiazac ten problem wprowadzajac tabele alimentacyjna. Czy wiecie moje drogie panie, ze wiekszym problemem jest alienacja rodzicielska tzn oficjalne zaakceptowanie znecania sie psychicznego nad dzieckiem i drugiem rodzicem, ktory bardzo czesto, pomimo placenia alimentow na dziecko, tego dziecka nie widzi. Dlaczego o tym nikt jeszcze nie napisal?. Wy dziennikarze dla wlasnych zawodowych sukcesow, bierzecie sie za tematy bardzo latwe, piszcie o tych trudniejszych, o tej spolecznej akceptacji ALIENACJI RODZICIELSKIEJ! To jest prawdziwy, pierszoplanowy Problem w Polsce, bardzo czesto to jest jedna z przyczyny nie placenie na dziecko.

  • Pingback: Afera Johny Depp i Amber Heard: a Ty w której jesteś drużynie? | Nishka()

  • Pingback: Afera Johnny Depp i Amber Heard: a Ty w której jesteś drużynie? | Nishka()

  • Elka

    Ja tam nie robie podzialu czy ojciec czy matka jak jedno tak drugie powinno placic sam od siebie wiedzac ze ma dziecko a nie glupie tlumaczenie ze matce nie bedzie placil bo kase rowali a dziecko z samego powietrza sie wychowuje a juz niema slow jak jest wyrok!!!!!!!!!!!!!!A jak niechce placic kamieniolomy a nie ze jeden z rodzicow sie rozpieprza imprezy itd a dziecko wychowuje sam drugi rodzic MASZ DZIECKO PLAC A NIE KOMORNIK POLICJA I PROKURATURA ONI MAJA CO ROBIC!!!!!!!!!!!!!!!!

  • No name

    Osobiscie jestem za wojnom. marzę o tym aby wszystkie narody obróciły się miedzy sobą i pozabijały nawzajem. wtedy cały ten system zgniłego nasienia przepadnie. ja też się do tego zaliczam i wtedy będzie kur.. spokój. Ciekawe jak by stękały dupami te baby które to one muszą płacić alimenty. ciekawe jak by teraz wyglądał świat jak by to obowiązkiem kobiet było płacenie alimentów 🙂 Kobietom łatwiej by to przyszło jedna i druga dała by dupy i już by miała po godzinie na alimenty i nie było by hałasów

  • sławek

    i dobrze robią ja płaciłem cały czas 450zł i matka tyle samo wiec na dziecko 10 lat chyba ok ja plus wakacje i wiele dni z dzieckiem 2-3 miesiące w roku koszty wycieczki z mojej strony od 17 roku wychowywałem 1 syna sam matka brała tylko alimenty kupiła sobie autko za 10 tyś na dziecko nic dawała po dwóch latach złożyła o podwyżkę alimentów na 10 letnie dziecko a wiec matka może nie płacić bo co święta krowa ja musiałem tyrać by koniec z końcem związać starszy syn ma 23 lata dalej jest ze mną młodszy teraz12 dużo jest u mnie bo mu daje więcej niż matka czas dla niego pani sędzia okradła mnie na 2500pln i podwyszyła alimenty na 700 uzasadniła że mam wysokie delegacje wiec moge za nie żyć wiec mogę płacić odebrała mi szmata kase któro miałem na dziecko i co matka ją teraz ma i teraz nie płace bo nie mam z czego z komornikiem było z 1000 pln ja w dowodzie nie mam komornika na utrzymaniu jeden plus bez kasy dla matki mam dziecko i tak przy sobie ha ha i bedę miał a że sędzia złodziej i przestępca wali mnie to ja kiwam palcem i tak dziecko u mnie jak sąd zapyta się czemu nie płace powiem że ja również ponosze utrzymanie dziecka matka ni złotówki nie daje od czasu gdy się wyprowadziłem a takie sędzine powinni być zamykane działąnie na niekożyść w rodzinie to przestępcy.

  • Damian

    Być może to co napiszę będzie dla niektórych tylko tematem pobocznym …ja jednak uważam inaczej. Wiele się mówi o tzw. dobru dziecka a jak to jest w praktyce. Każda sprawa jest indywidualna i tak do niej trzeba podchodzić jak jest w moim przypadku ? Płacę niemałe alimenty (niemałe oznacza wysoko ponad średnio przyznawane na dzieci w takim przedziale wiekowym ) co więcej pokrywam w 100 % koszty utrzymania naszego wspólnego dziecka ( specjalnie nie podaję szczegółów ). Matka dziecka od kilku lat nie pracuje. Celowo nie wróciła do ciepłej posadki żebym nie mógł skutecznie dochodzić od niej również łożenia na dziecko. Mieszka z mamusią i wspólnie spędzają wolny czas jak tu dokopać tatusiowi (fora internetowe, usługi prawnika bez skrupułów i etyki zawodowej). W tym celu wykorzystują fikcyjne prawo i nie wydają mi dziecka. Skamieniałość systemu jest taka, że policja nie może nic zrobić …. zostaje sąd. A sąd …haha dobre sobie……ten kto składał wniosek o egzekucję kontaktów wie o czym piszę…..może jedynie zagrozić nałożenie grzywny na „mamusie” która przecież i tak nie pracuje. Konsekwencja jest taka że nie widuję dziecka. Nadmienię jedynie, że nigdy nie uchylałem się od płacenia alimentów i zawsze dbałem o regularność kontaktów z dzieckiem. Co teraz napiszecie szanowni rodzice ? Czy będziecie zaciekle i ślepo bronić rodziców ( przeważnie matek ) które w taki sposób chcą żyć ? Nie dbając o swoje dziecko i sprzeniewierzając część alimentów na swoje potrzeby ? Żeby było jasne, nie piszę tu o matkach które faktycznie nie mają za co utrzymać dzieci bo druga strona celowo nie płaci. Im szczerze współczuje. Czas jednak zerwać ze stereotypem kochającej mamy i taty który myśli tylko o tym jak nie płacić. W tym ultra katolickim kraju właśnie taki obraz doprowadza do nadużyć. Sady rodzinne są zdominowane przez kobiety, które w większości przypadków zachowują się jak bogowie bezkarnie wydając nieobiektywne wyroki. Nie mówię tu tylko alimentacji ale próbach rozszerzenia kontaktów z dzieckiem. W tym kraju dobro dziecka jest utożsamienie z dobrem mamy. Zachęcam wszystkich do merytorycznej odpowiedzi. Osobom nawiedzonym ( mamą jak i tatom ) którzy chcą się tylko powyzywać i powykłucać z góry dziękuję i proszę o niezawieranie głosu.

  • sławek

    A wiec gdy pani sędzia łamie prawo jest ok wszystko matka ukrywa zarobki ojcu dają na życie wysokość alimentów na dziecko robią dług[zabezpieczenie pozwu] który jest ściągany przez komornika a więc pogrożenia żywiciela na dzięń dobry najpierw puźniej szukacie winy w ojcu jak sędzia jest feministyczną złodziejko której broni prawo niezawisłość sądu ładnie napisane a z 3 paragrafów by ją można było zamknąć by ponosiły kare tak jak ojców karają dajmy im 700 pln wypłaty przez 5 lat ale by grzmiały że tak ich skrzywdzono to one krzywdzą rodziny to jest głowny powód dajmy sędziom wypłaty jakie ojcom tym nie płacącym zostają u sędzi matka nie musi łożyć na dziecko tylko nie wiem że w wielu przypadkach dzieci wolą być z tym kiepskim ojcem niż códowną matko bo się nim zainteresuję a więc zapytajcie się normalnych ojców gdzie jest problem a nie matki co się dorabiają na dzieciach te akurat najgłośniej krzyczą że ojciec nie płaci oni w ciucholandzie dzieci ubierają ale paragony ze sklepu za swoje rzeczy przynoszą moja była zużywa na dziecko butle gazu i 15 kg proszku a dziecko mówi że na obiad zupa ciekawe kogo chyba dla matki gotuje obiady albo ma jakiegoś zasrańca na utrzymaniu i więc sędziowie powinny byś pod szczególnym nadzorem i terminy dłuszę by można było wszystko zweryfikować a sędzia gdy coś ukryje na sprzątaczkę bo pewnie sprzątaczka by lepszą wiedze miała niż sędzia.

  • wacus

    a ja powiem cos innego , od 17 lat moja byla zona wyludza ode mnie alimenty na swoja corke pochodzaca ze zdrady. krolewna dostala rozwod ktory tak usilnie chciala dostac, ale niestety natrafila na moj opor. nie wyszlo i dostala orzeczenie o wlasnej winie. odwolala sie ale to jeszcze bardziej wkurzylo sad i nie pozostawil na niej suchej nitki.
    druga instancja.
    na badania DNA sie nie zgodzila. 2 moje doniesienia do prokuratury tez nic nie daly, bo pani prokurator byla dopiero co po rozwodzie, i wiadomo jak szczekala.
    druga to nieopierzona prokuratorka, gowniara , ogladala sie na przelozonego, sama tylko sciemniala 2 miesiace i sie wycofala.
    dziecko, dziewczyna 17 lat wspolczesnie, nie ma ze mna kontaktu.
    place co miesiac regularnie alimenty w wysokosci 300 zl
    mamuska juz na naszego syna wyudzala pieniadze. skonczyl 18 lat, mial zawod od 3 lat, ustawila go tak ze nie chcial sie ze mna kontaktowac. wszystko po to abym placil w nieskonczonosc. dopiero gdy zalozylem sprawe i sie odbyla sad odwolal alimenty.
    mamuska w sadzie skakala do oczu chlopakow ze sie wycofal z alimentow. co do dziewczyny, czyli mojej domniemanej corki, a domniemanej rowniez przez sad to sprawa jest skomplikowana. dziecko dorasta do pelnoletnosci. ma 3 lata od tego mczasu na zaprzeczenie ojcostwa. pyta podobno dziadkow kim jest jego ojciec. oni nabieraja wody w usta. co z tym mozna zrobic? nie mam i nie utrzymuje kontaktu z dorastajaca juz dziewczyna.

  • zgorszony

    A to ten sam Kongres Kobiet na którym występował kijowski główny alimenciarz polski ???

  • Katarzyna Rogalska

    Smutne statystyki. Pokazują tylko jak wielki problem występuje w Polsce w sprawie alimentów.

  • johan

    a moze wezcie sie panie za robote????zamiast kongresow latanie po sadach ,fryzjerkach poprostu dajcie nam chowac dzieci …i wkoncu ruszccie leniwe d…

  • Mary Kay Timmerman

    Potrzebujesz pomocy finansowej? Chcielibyśmy pomóc, jeśli tylko będzie to możliwe, a jeśli tego potrzebujesz. Jesteśmy zarejestrowanymi prywatnymi kredytodawcami, zapewniamy osobiste i korporacyjne finansowanie na całym świecie z roczną stopą procentową w wysokości 2%. Prosimy pamiętać, że jesteśmy od poniedziałku do piątku w godzinach pracy od 9:00 do 17:45 (UTC / GMT + 8 godzin) do Twoich finansów. Proszę napisz do mnie. Dziękuję, kredyty konsumenckie, finansowanie działalności gospodarczej, finansowanie w domu, finansowanie kredytowe, e-mail z kredytem hipotecznym (fastloanstransfer2017office@gmail.com)

  • Dick

    Dokładnie jak napisała Noemi Pawlak poniżej , to jedna niedorzeczność a druga to problem dzieci dorosłych . Córka 27 lat ukończone dwa fakultety rozpoczęty trzeci kierunek studiów , wszystko kończy w terminie z wspaniałymi wynikami i domaga się ciągle alimentów , wystarczy się uczyć w nieskończoność i po sprawie. Z chwilą utraty pracy przez ojca i niewypłaceniu kilku rat alimentów to wykształcone dziecko bez skrupułów podaje go do komornika byle otrzymać należne pieniądze bo przecież pilnie się uczy i się należy . W tym kraju absurd goni absurd ale nić w tym dziwnego skoro nawet TEMIDA jest kobietą a mężczyzna to przecież podły niegodziwiec , który nie łoży na biedne ale dorosłe dzieci . Dlaczego w naszym prawie nie ma określonego wieku obowiązku alimentacyjnego przez osoby fizyczne choć państwo zadbało o swój interes określając wypłacanie świadczeń z funduszy czy pomocy socjalnej a nawet odliczeń podatkowych na dziecko do 25 roku życia , rodzić natomiast może płacić i całe życie . Nawet bezwzględni przestępcy mają limity wyroków , nadchodzi koniec i wychodzi na wolność, alimenciarz może mieć wyrok na całe życie . Przestrzegam mężczyzn , za czym zdecydujesz się na dziecko , pomyśl dwa razy bo nawet największa miłość może z czasem przerodzić się w nienawiść a wówczas biada wam . Pozdrawiam

  • jackpl

    Jeżeli dziecko ma ponad 3 lata, to alimenty płacone przez ojca mają trafiać wyłącznie na to dziecko, a nie na matkę. Problem z alimentami polega często na tym, że takiej „matce” nie chce się pracować, bo woli żyć z alimentów (kosztem dziecka)

  • Marek123456

    Mi się wydaje, że najprostsza sprawa by nie było dłużników, jest zlikwidować obowiązek 🙂
    Myślę, że rodzice powinni sami ze sobą się w takich sprawach dogadywać. Co mnie boli, że sąsiad nie płaci alimenty? Nie moja sprawa (dosłownie!). Założył nową rodzinę, i widzę, że ojcem jest świetnym. Co zabrakło w poprzednim związku? Nie wiem.
    Znam pary po rozwodzie co NIGDY nie były w sądzie, i ojciec zaabiera 2x w tygodniu dzieci do siebie, matka NIGDY nie zrobiła z tym problemu, a ojciec jej płaci duże alimenty, i też nigdy się nie spóźnił z płatnościami, i do tego kupuje tyle na ile go stać w porozumieniu z mamą tego co jest potrzebne. Więc jaki wniosek, wystarczy mieć te relacje dobre nawet po rozejściu się i wszystko można…

    Po rozwodzie to często kobieta jest tą „wredną”, bo faceci nie kierują się emocjami tak bardzo…

  • Prorok Czorok

    Agencja reklamy Lublin Dostarcza najwyższe jakości usługi internetowe, zapewniając naszym klientom przewagę nad konkurencją. Zapraszamy do kontaktu.

    https://reklama-lublin.pl

  • Anna

    Matki celowo wyłudzają jak największe alimenty jednocześnie utrudniają ojcom kontakty z dziećmi dla wielu kobiet dziecko jest kartą przetargową – Płacisz ile chcę to widzisz dziecko a jeśli nie to walcz o każde spotkanie. Dziecko jest traktowane jak bankomat. Takimi sprawami powinien zająć się minister Ziobro bo to zwyczajne wyłudzenia. Najgorsze jest to że nie zawsze mąż jest winien rozpadu związku ale w 90 % przypadków właśnie prawnicy doradzają rozwiedzionym kobietom takie zachowania. W jedną stronę działa tylko prawo? Minister obiecał i słowa dotrzymał ścigać alimenciarzy ale to ci którzy wcale nie płacili lub robili uniki ale są też uczciwi ojcowie którzy płacą a są okradani przez byłe partnerki w świetle prawa. Będąc sprawiedliwym należy również zrobić porządek z kobietami które czasem same przyczyniły się do rozpadu związku lub zwyczajnie złapały faceta na dziecko i żyją w wolnych związkach a traktują alimenty jako źródło utrzymania.Same są stałymi klientkami salonów kosmetycznych, fryzjerskich siłowni chodzą w drogich ciuchach i jeżdżą drogimi samochodami zarejestrowanymi na któregoś z rodziców. Nawet dobrze prosperujące firmy przepisują na rodziców żeby udawać jakie to one biedne. Jestem mężatką z dwójką dzieci i pracujemy oboje z mężem a nie stać mnie na prowadzenie takiego życia jak moje rówieśniczki”samotne matki” które udają poszkodowane i całe społeczeństwo im współczuje nie znając prawdy o nich. Znam bardzo wiele młodych kobiet które właśnie w taki sposób wyciągają jak najwyższe alimenty po pretekstem różnych fikcyjnych zakupów dla dzieci wymyślonych zajęć pozaszkolnych na które tylko zapiszą dzieci żeby dostać zaświadczenie do sądu a potem wcale nie korzystają aż do następnej rozprawy o alimenty. Moje koleżanki „samotne matki” żebrzą u mnie o każdy paragon z ubrań które zakupiłam swoim dzieciom raz nawet się pobiły która była pierwsza… Jedna chciała wymusić na mnie abym na jej nazwisko wzięła fakturę od rehabilitanta gdzie chodzę z córką ze względu na wadę postawy. W tedy nie wytrzymałam i wykrzyczałam wszystkim pozostałym co o nich myślę. One roześmiały mi się w twarz nazywając mnie niezaradną… Ogromnym błędem jest okazywanie w sądzie tylko paragonów nie faktur imiennych + zdjęcie dziecka w ty ubraniu którego dotyczy faktura. Paragony można wziąć przy kasie w każdym sklepie bo nie każdy je bierze lub dostać od znajomego nie jest to żaden problem. Sklepy nie powinny też wystawiać faktur na podstawie paragonu tylko w momencie zakupu tak jak robią to apteki. Na takie zachowania jest społeczne przyzwolenie i nikt nie porusza tego tematu i nic z tym się nie robi.

  • v-v

    W tej chwili facet płaci 100% utrzymania dziecka i około 30 % byłej zony tak sądy ustalaja wyroki. Tyle w temacie, a inna kwestia to brak widzeń z dzieckiem przez ojca oraz znecanie sie konkubemntów nad dziecmi 🙂 ale to wszyscy maja w d……upie najwazniejsza kasa dla mam.