Godzina dla Ziemi, czyli jak nauczyć dzieci bycia grzecznym wobec Mamy Ziemi

Razem z mężem staramy się prowadzić świadomy ekologicznie styl życia. Od kilkunastu lat jesteśmy wegetarianami, mąż jest związany z architekturą energooszczędną i uczy studentów (i studentki, nad czym ubolewam ;-)) jak projektować budynki zrównoważone. Staramy się też wychowywać nasze dzieci w duchu troski o środowisko.
godzina dla ziemiZostałam zaproszona do promocji akcji Godzina dla Ziemi i mam poważną rozterkę. Z jednej strony bardzo chciałabym, żeby jak najwięcej z Was wzięło w niej udział, czyli wyłączyło w sobotę 29 marca o godzinie 20.30 na godzinę światło, z drugiej strony boję się, bo zadeklarowałam się do tego, że jak akcja powiedzie się, moja rodzina będzie żyła dwa dni bez prądu! 🙂  

Godzina dla Ziemi to organizowana przez WWF inicjatywa społeczna, podczas której setki milionów ludzi na całym świecie w symbolicznym geście troski o naszą wspólną Planetę wyłącza tej samej nocy światła na jedną godzinę. W ubiegłym roku w ramach Godziny dla Ziemi światła zgasiły setki milionów ludzi z ponad 7000 miast w 153 krajach na wszystkich kontynentach! W tym roku Polsce już ponad 80 000 zadeklarowało, że to zrobi. Dołącz do nich!

Celem akcji „Godzina dla Ziemi” jest zmotywowanie ludzi na całym świecie do przyjęcia i kultywowania postaw proekologicznych i troski o zdrowie naszej Planety, każdego dnia, nie tylko podczas tej jednej godziny 🙂

Opowiem Wam jak w naszym domu uczymy dzieci szacunku i posłuszeństwa wobec Mamy Ziemi.

 Oszczędzamy wodę

Uch, biada naszym córkom, gdy nie zakręcają dobrze kranu albo leją bez sensu wodę podczas mycia zębów! Dlaczego? Bo pozostawiając kran cieknący z prędkością 45 kropel na minutę marnujemy nawet 1000 litrów wody miesięcznie!

  Oszczędzamy energię

Nie zostawiamy zapalonych świateł, w pokojach, w których nas nie ma.

Wyjmujemy ładowarki od urządzeń z kontaktów.

Stosujemy energooszczędne żarówki zamiast tradycyjnych. Taka żarówka jest droższa od tradycyjnej, ale to inwestycja. Używasz jej dłużej, więc nie ponosisz kosztów na nową, a i Matka Natura zadowolona.

Stosujemy akumulatory zamiast jednorazowych baterii.

Oszczędzamy wodę

Staramy się brać prysznic, a nie kąpiel w wannie. Dlaczego? Bo podczas brania prysznica zużywamy nawet 7 razy mniej wody niż podczas tradycyjnej kąpieli w wannie. Nasze naczynia myje zmywarka, która pozwala zaoszczędzić nawet do 80% wody w porównaniu do mycia ręcznego.

Oszczędzamy zwierzęta 

Ja i mąż jesteśmy wegetarianami od kilkunastu lat. Nasze dzieci niezupełnie, ale zwykle i tak raczymy je zamiast krowy trawą, o czym opowiadałam w tekście Rzecz o mym wegetarianizmie, czyli jak katujemy dzieci sałatą. Dlaczego warto? Na przykład dlatego, że w wyniku hodowli bydła do atmosfery trafiają duże ilości metanu.

Oszczędzamy drzewa

Zarysowujemy, zadrukowujemy, zapisujemy kartki dwustronnie. Dlaczego warto? Sterta makulatury o wysokości 1,25 metra pozwala uratować 6-metrową sosnę? Ja też nie wiedziałam i o takich ciekawostkach dowiedziałam się ze strony Godzina dla Ziemi, jest tam dużo przemawiających do wyobraźni przykładów.

*

Jestem ciekawa, jak to wygląda u Was. Czy jesteście ekoludkami? 😉 Czy uczycie swoje dzieci proekologicznych postaw? A może właśnie teraz się skusicie? Na zmianę nawyków nigdy za późno, choć na pewno wymaga to dużej pracy nad sobą. Zacznijcie od  wyłączenie w najbliższą sobotę światła na godzinę 🙂

Mam poczucie tzw. dysonansu poznawczego, bowiem z jednej strony chcę, żeby do akcji włączyło się jak najwięcej osób, z drugiej boję się, że będę wtedy musiała podjąć wyzwanie. Zwłaszcza że organizatorzy posłużyli się uroczą zachętą:

„Dołącz do akcji i spraw, że Nishka z rodziną spędzi 2 dni bez prądu i podzieli się wrażeniami na swoim blogu!”

Aaaaaa! Ratunku!!! 🙂

Kiedy powiedziałam to córkom, starsza spanikowana krzyknęła:

— O nie, to ja zamawiam, że wtedy śpię u babci!

— A ja u drugiej! — krzyknęła młodsza.

Tak łatwo to nie będzie, bycie córką blogerki to nie bułka z masłem 😉

Komentarze:

  • się przyłączymy, a co!

    • szczesliva, uszczeslivilaś mnie tym wyznaniem! 🙂

  • A moje dzieci jutro jadą z drużyną opiekować się „swoim” lasem, a co 🙂 A do akcji się przyłączę, godzina to nie dwa dni 😉

    • Świetnie, będę myślami z Tobą 🙂

  • Hola Hola

    No No! Niska „Unplugged ” Bardzo popieram wszystkie argumenty:) Włączam się:) I czekam na relację, jak przebiegało u Nishki z rodziną 2 dni bez prądu:)

    • Już się boję!!! 🙂

  • Dorota

    My też się przyłączymy chociaż ekoludkami jesteśmy od dawna:) realizujemy większość punktów przez Ciebie opisanych:)

    • Przybij piątkę 🙂

  • Kasia Borawska

    Fajna inicjatywa, bo nagłaśnia postawy proekologiczne. Każdy mały ruch w stronę dbania o kondycję Ziemi ma jakiś sens, zwłaszcza że tu w grę wchodzi edukacja nowego pokolenia. Tak trzymać. Ja wprawdzie dzieci jeszcze nie mam, ale za kilka lat, jak przyjdzie mi zostać mamą, to do wskazówek dla ekoludków wrócę, a tymczasem sama będę je też wcielać w życie. Np ładowarka zawsze u mnie siedzi w kontakcie…. Ale nie od dziś 🙂

    • Z tymi ładowarkami są różne opinie. Podobno oszczędność, którą można zyskać dzięki ich wyjmowaniu z kontaktu jest bardzo niska, ale ja do tego podchodzę jak do uczenia się pewnych nawyków, życia świadomego. Nic nam przecież nie szkodzi, żeby wyjąć tę ładowarką z kontaktu, wyłączyć listwę, wyłączyć światło gdy wychodzimy z pokoju itp

  • Z prądem nie popieram, ale reszta jest OK (no może jeszcze prócz ekologicznej wyższości żarówek – o pardon – świetlówek kompaktowych). Tak, czy siak – życzę powodzenia!

    • W sensie nie popierasz z prądem, czyli żebym ja żyła dwa dni bez prądu? Ja też nie popieram! 🙂

  • Kasia Cz.

    Całym sercem popieram dbanie o nasza planetę i różne eko-akcje, ale proszę – najpierw posłuchajcie, co o Godzinie dla Ziemi mówią naukowcy, fizycy: https://www.youtube.com/watch?v=aZybPtG5Vwk

    • Przecież w tej akcji nie chodzi o to, żebym oszczędzić energię przez tę godzinę, w której
      wszyscy wyłączą światła, ale aby NAGŁOŚNIĆ PROBLEM. Przecież
      organizatorzy, a ja za nimi również, wyraźnie podkreślają, że prawdziwym
      celem akcji jest zmotywowanie ludzi do przyjęcia i kultywowania postaw
      proekologicznych i troski o zdrowie naszej Planety, każdego dnia, nie
      tylko podczas tej jednej godziny.
      Dlatego przyznam, że ie mogę wyjść z podziwu gdy widzę, że ktoś kręci takie filmy lub pisze teksty, w których próbuje przekonać ludzi że Godzina dla Ziemi jest zła, bo w ciągu tej godziny nie oszczędza się energii -przecież to jest absurdalne! Godzina jest tylko symboliczna 🙂

      • Hola Hola

        Nishka, całkowicie się zgadzam z Tobą. Argumenty Pana Dziennikarza Naukowca są marne 🙂

        • Antyklaka

          Trzeba wysłuchać Pana Dziennikarza Naukowca ze zrozumieniem. Sprawa jest bowiem znana od dawna. Owo godzinne wyłączenie urządzeń elektrycznych kosztuje bowiem środowisko więcej niż normalna ekspolatacja. Mamy więc wspaniałe działanie antyekologiczne – za to symboliczne 🙂

  • Ja się przyznam, że jestem ekologiczna tam gdzie mi to pasuje (zmywarka to moja wielka miłość ;)) ale mam na sumieniu sporo ekogrzeszków (te ładowarki w kontaktach to raczej moje niż Oleńki są). I nawet nie przyłączę się dziś do akcji, bo będę u teściów a tam to dopiero jest zużycie prądu – telewizor gra w prawie każdym pokoju 🙁

    • Może to dobra okazja, żeby uświadomić teściów? 🙂
      Ja też mam swoje ekologiczne grzeszki, nie jestem chodzącym przykładem „ekoludka”… Ale warto się starać nad sobą pracować, a tym bardziej uczyć dzieci 🙂

  • Nigdy się za Ekoludka nie uważałam a tu masz babo placek okazuje się, że większość rzeczy na tej Ekologicznie oszczędnej liście u nas działa 🙂
    To my też się przyłączymy o 20:30 to no problem bo cały dom już przeważnie śpi 😛 A jak się zapali świeczki to i romantyzm się wkradnie 😛

  • Planowałam wziąć udział, ale niestety pojawiła się oferta pracy, a całej fabryki raczej nie wyłączą.
    Mam nadzieję, że inni nadrobią za mnie i napiszesz jak to jest bez prądu, bo jestem ciekawa jak w obecnych czasach można (i czy w ogóle można) to wytrzymać.

  • EwaSaw

    Mam takie same przykazania, jak wy, tylko – jednak wanna – moja miłość !!! I ogromną wagę przykładam do segregacji smieci!Och ganiam dzieci i małżona. Wegetarianką byłam 5 lat, ale podczas ciąży zaczęłam jadać mięso no i teraz tak trochę własnoręcznie ugotowanej, upieczonej padlinki podjadam. Świetna akcja, przyłączam się 🙂

  • EwaSaw

    Na razie 79 tysi, oj chyba jednak do 90 nie dobije, dzięki czemu dziewczynki twoje unikną migracji 🙂

    • Chyba jednak nie 🙂
      [przerażona mina]

  • Mama Ka

    Już zakodowałam sobie w pamięci, żeby pamiętać o wyłączeniu światła 🙂

  • strach – ten od wróbli

    W pewnym studenckim radiu prowadzę ecoaudycje i zawsze mnie takie sprawy interesują. Przygotowując się do kolejnej audycji wpadłam na stronę WWF i stronę omawianej akcji i niespodziewanie w zakładce ‚wyzwania’ znajduję moją ulubioną blogerkę! Ależ mi się buzia zaczęła śmiać! Ja chyba bym nie podołała.. Jestem ciekawa Twojej relacji! Może nawet opowiem o Twoich doświadczeniach w radiu…

    powodzenia Nishko! Pozytywnie mnie zaskoczyłaś!

    • Ale numer 🙂
      Jakie to radio? 🙂
      Pozdrawiam!

      • strach – ten od wróbli

        studenckie radio luz, wrocławska stacja 😉
        kiedy wcielacie wyzwanie w życie?

        • Muszę się do tego przygotować, najprawd. w przyszły weekend, ale jeszcze nie mam 100% pewności czy wtedy. Dam znać.

  • Antyklaka

    A co niby punkty 6 i 10 mają wspólnego z ekologią ?

  • Antyklaka

    Blogoekologia : wyłączcie żarowki na godzinę ale Vanish i inne chemie – spoko.:)

  • Pingback: Jak przeżyć dwa dni bez prądu? Akcja Nishka Bez Prądu :) | Nishka()