To, co mnie spotkało, przeszło moje najśmielsze oczekiwania.
poród
Niestety zapamiętałam tylko pięć żartów z Położną Helenką, a było ich co najmniej piętnaście, bo sypała nimi jak z rękawa, ale głupia nie zapisałam ich, a w związku z tym, że znajdowałam się wtedy w stanie totalnego upojenia oksytocyną, wyleciały mi z głowy!
— Jeanette, zdałem sobie sprawę, że masz niezły zawód, żyjesz z seksu!
Zanim parsknęłam śmiechem, zdążyłam dodać:
— I pracuję na telefon.
Gdy Wydawnictwo Otwarte zwróciło się do mnie z propozycją promocji książki ”Położna: 3550 cudów narodzin” Jeannette Kalyty, bez wahania zgodziłam się. Ta najpopularniejsza polska położna jest dla mnie ucieleśnieniem zmian w polskim położnictwie: wzmacniania w kobietach wiary, że poród nie musi przerażać. Z jednej strony potrzebne są ku temu zmiany w polskim szpitalnictwie: stosunku personelu medycznego do kobiet rodzących, z drugiej strony zmiany w społeczeństwie: stosunku kobiet do porodu.

