Do rzeczy, uczciwie i wiarygodnie – Blog Forum Gdańsk 2014

Gdy organizatorzy Blog Forum Gdańsk, największej konferencji poświęconej blogowaniu w Polsce, zaprosili mnie do udziału w panelu dyskusyjnym, było mi niezmiernie miło. Bycie prelegentką na tak kultowym wydarzeniu to wielka nobilitacja, radość i jak to mawia moja starsza córka: „fejm”. Na dodatek Radek Kotarski, którego od roku jestem skrytą psychofanką, zapraszając mnie na scenę zdradził (choć nie wprost), że chciałby, żebym go zaadoptowała. Radku, chcę, żebyś został moim synem.

blog forum gdansk

Razem ze mną, w prowadzonym przez Pawła Tkaczyka panelu brały udział moje ukochane Ola Radomska i Sara Ferreira, moi ulubieni Tomek Tomczyk i Michał Górecki oraz ceniona przez wszystkich Natalia Hatalska, dzięki której z dumą głoszę swoje imię.

blog forum gdansk

Panel: „W masce czy bez maski?” poświęcony był zagadnieniu prywatności. Miałam na ten temat wiele do powiedzenia. Bardzo sobie cenię prywatność moich dzieci, nie zdradzam ich imion ani nie ujawniam twarzy, słowem: pełna anonimowość. Pisałam o tym w tekście Dlaczego nie publikuję na blogu zdjęć swoich dzieci.

Dlatego bardzo zdenerwowałam się, gdy podczas panelu na wielkiej planszy ukazało się zdjęcie, na którym trzymam niemowlę, moje dziecko.

To zdjęcie opublikowałam kilka tygodni temu w ramach żartu na swoim prywatnym profilu na Facebooku, kierując je do grupy moich znajomych. Miesiąc później ujrzało je prawie 150 osób zgromadzonych na Blog Forum Gdańsk i kolejne tysiące obserwujących przebieg konferencji na streamingu.

To doskonały przykład i dowód na to, że w sieci rzeczywiście nic nie ginie. Że musimy liczyć się z tym, że każdy ze znajomych może wywinąć nam numer i wykorzystać publikowane przez nas zdjęcie do swoich celów, dowolnie podpisać, zmanipulować, udostępnić w jakimkolwiek kontekście. Niekoniecznie mając złe intencje, ot, np. żeby barwniej poprowadzić panel…

*

Blog Forum Gdańsk jest imprezą świetnie zorganizowaną. Z jednej strony potężna dawka wiedzy i inspiracji (filmy z wystąpień i paneli, również naszego możecie obejrzeć tutaj), z drugiej strony spotkania z fantastycznymi ludźmi (plotki z kim, jak i dlaczego oraz ustawki z paparacji na moim Instagramie). Jest tylko jedna poważna wada: tam strasznie szybko płynie czas! Z iloma ludźmi nie porozmawiałam, z iloma porozmawiałam zbyt krótko, ech!

Największe wrażenie zrobiły na mnie wystąpienia Joanny Malinowskiej–Parzydło, Konrada Kruczkowskiego i Michała Szafrańskiego. W dużej mierze poświęcone były temu, jak ważna jest wiarygodność, i to, żeby być uczciwym wobec siebie i otoczenia.

Bardzo spodobało mi się hasło przewodnie tegorocznej edycji BFG:

„Mówić to mało, trzeba mówić do rzeczy.”.

Autorem tych słów jest Szekspir. Taki znany bloger, kojarzycie? 🙂

Komentarze:

  • Tęsknimy…

  • bazyllia

    <3

  • Zdecydowanie potwierdzam, że te trzy wymienione wystąpienia wygrały dla mnie tegoroczne Blog Forum Gdańsk 🙂 A niezwykle wyjątkowe (dla mnie, nowy jestem 🙂 było to, że Ci wszyscy prelegenci nie uciekali ze sceny, do jakiegoś VIP roomu, tylko można było z nimi porozmawiać i dowiedzieć się jeszcze więcej 🙂

  • Oczywiście – w sieci nic nie ginie. Ale udostępnione grupie znajomych zdjęcie nie powinno zostać wykorzystanie przez kogokolwiek bez Twojej zgody. Odbieram to jako wpadkę. Dość przykrą. I rozumiem Twoje zdenerwowanie. Też bym się wkurzył.

  • Joannę Malinowską-Parzydło podczytuję regularnie, mądra to kobieta i jak dobrze, że „przemawia” do coraz większego tłumu. Naród polski nie zejdzie na psy z takimi blogerami 😉
    Co do niemowlęcych zdjęć, to takimi najmniej się przejmuję, z niemowlęctwa się wyrasta, twarz się zmienia, trudno takie dziecko rozpoznać w realu. Gorzej, jak lud rodzicielski zalewa internety starszakami, w każdej możliwej pozycji, w każdych możliwych okolicznościach, każdego możliwego dnia. Tracę wtedy wiarę w polskie rodziny 😉

  • Karolina

    Z całym szacunkiem do Pawła Tkaczyka uważam, że opublikowanie przez niego Twojego zdjęcia, które kierowalaś wyłącznie do znajomych było dużym nadużyciem i zachowaniem nie fair.

  • Kojarzymy, a nawet lubimy 😉
    A co do historii ze zdjęciem to ona dokładnie udowadnia to dlaczego w sieci nie ma czegoś takiego jak prywatność – coś co raz się tam wrzuci zawsze może wypłynąć w niespodziewanym miejscu! Swoją drogą ten panel, w którym byłaś jest jednym z tych, które na pewno nadrobię na wideo – nie oglądałam streamingu bo akurat w niedzielę rano mieliśmy rodzinną sesję zdjęciową! Było super, ale zdjęcia z niej będą cieszyć tylko nas i naszych najbliższych 😉

  • Kurcze, jednak nie wierzę w możliwość zachowania 100% prywatności.

    Mimo to i tak (przynajmniej na teraz) mamy podobne podejście do Twojego i wizerunki naszych dziewczyn są przez nas świadomie niepokazywane.

    PS A przypomnisz może jakiego bloga prowadzi ten, no … Szekspir? No, jakoś nie mogę znaleźć adresu 😉

  • Kiedy mi wczoraj napisałaś, że opisałaś sytuację i walczyłaś ze sobą, nie podejrzewałem, że aż tak – ja sam na Twoim miejscu wygarnąłbym sobie dużo bardziej. Bo – umówmy się – zasłużyłem. Tym bardziej jesteś dla mnie idolką, masz we mnie (skrytego) fana.

    Na adopcję pewnie nie mam co liczyć ale i tak cieszę się, że Cię poznałem 🙂

  • Odkąd siedzę na macierzyńskim z dziećmi w domu bez przerwy gadam do rzeczy, ale póki co nie czuję, żeby mi to cokolwiek dało 😉

  • Mnie w tym roku nie wzięli…:P
    jak się Was czyta to aż zazdraszczam klimatu i atmosfery. Widać, że było inspirująco.. a taką atmosferę uwielbiam.
    Za to w sobotę miałam okazję słuchać panią Marię Rotkiel (notabene przemawiała w zeszłym roku na BFG i bardzo chciałam ją poznać)…więc no…jakoś się z tym uporałam, że mnie w Gdańsku nie było :), a do Poznania mogę jeździć nawet co tydzień 🙂

  • Przysłówki w tytule to trzy wyrazy, które określają Twojego bloga? Z tego co wiem, mieliście właśnie takie ćwiczenie 😉 Ach, powtórzę to po raz enty – duże ZAZDRO.

  • No właśnie! Tak szybko ten czas płynął, że nie zdążyłam pogadać z Nishką i wieloma innymi blogerkami/blogerami, których twórczość cenię. Liczę na to, że następnym razem 🙂
    Jeśli chodzi o pokazywanie twarzy dzieci, zgodzę się z wypowiedzią Natalii Hatalskiej, że kilkuletnie dziecko, nawet jeśli się godzi na publikację swojego wizerunku w sieci, nie ma jeszcze świadomości z czym to się wiąże. Sama mam dziecko, które bardzo chciałoby zaistnieć na moim blogu, ale rozmawiam z nim, że dopiero kiedy będzie na tyle dojrzałe, czyli jak będzie miało kilkanaście lat, samo zdecyduje czy ujawnić się w Internecie. Trzeba pamiętać, że raz dodane zdjęcie już nigdy nie zginie, nigdy go trwale nie usuniemy, nawet jeśli dodajemy je na prywatnych profilach.

  • Niki

    Oglądałam Wasz panel i bardzo mi się podobało to co mówiły moje dwie ulubione blogerki – Ola Radomska i Natalia Tur – ale rzeczywiście czuję niedosyt, za krótki był, za mało czasu mieliście na wypowiedzenie się. A szkoda bo czułam, że po opublikowaniu zdjęć masz dużo do powiedzenia. Nie dziwię Ci się wcale, że się zirytowałaś. Każdy by to zrobił. Żałuję, że nie dotrwałam do wystąpienia Konrada Kruczkowskiego, ale da się to nadrobić. Pozdrawiam 🙂

  • Agnieszka

    Nishko, podziwiam Twój spokój i opanowanie – zarówno na scenie jak i tu na blogu. Zachowanie Pawła Tkaczyka uważam za skandaliczne. To zdjęcie było skierowane wyłącznie do Twoich znajomych, zaprosiłaś do go swojego „domu” bo mu zaufałaś, a on wyniósł zeń fotografię i postawił ją na tablicy.
    Przy okazji: niestety muszę to napisać, tak jak wypowiedzi gości uczestniczących w panelu uważam za ciekawe i miło się tego słuchało, tak sposób prowadzenia panelu pozostawiał wiele do życzenia. Paweł Tkaczyk ewidentnie chciał być w centrum uwagi: czuł się niczym reżyser, a momentami niczym prokurator, a miał być tylko moderatorem. Tak jakby chciał Wam skraść szoł. Zdecydowanie bardziej od pokazu bajek wolałabym posłuchać wypowiedzi uczestników. A te seksistowskie żarty pt: „kobiety rozmawiają o pisiach córek, a mężczyźni o siurkach chłopców już nie” bądź „z babami sobie nie poradzę” – to już w ogóle – brak słów..

  • Jest to dla Was obojga doświadczenie. Widać skruchę Pawła, sądzę, że drugi raz by tego nie zrobił.
    Fajne jest to, że mimo wszystko, po zadrze, jaka się pojawiła, umiecie ze sobą rozmawiać.

  • Zazdroszczę udziału, może za rok będziemy miały okazję się spotkać 🙂

  • Przysłówki w tytule to trzy wyrazy, które określają Twojego bloga? Z tego co wiem, mieliście właśnie takie ćwiczenie 😉 Ach, powtórzę to po raz enty – duże ZAZDRO. Podglądałam Was przez streaming.

  • Nishko, jestem pod wrażeniem opisania przez Ciebie tej sytuacji! Odnośnie wiarygodności – uważam, że nie da się samego siebie obwołać mianem wiarygodnego blogera! To jest (bardzo szlachetny) epitet, który nadają blogerowi jego czytelnicy. To w sumie tak jak z opowiadaniem dowcipów, można się starać być dowcipnym, ale to odbiorca daje nam znać czy się udało:)

  • K.

    Fajnym ludziom podobają się te same, fajne prelekcje :). Nie znałam Twojego bloga przed BFGdańsk, teraz masz we mnie wiernego czytelnika. Pzdr!

  • Agnieszka Kaluga

    Szapo ba za spokój i wyważenie, Natalio. Mam spory niesmak po tym panelu, tylko mądrzy mają na to słowa. „Warto być przyzwoitym” – to Bartoszewski, „Potęga smaku” – ulubiony Herbert.

  • Pingback: Twoja uwaga jest walutą - Paweł Tkaczyk()

  • Natalia, dopiero dzisiaj miałam czas obejrzeć ten panel. Powiedz mi, czy zaciskałaś mocno zęby? Takie miałam wrażenie i wcale się nie dziwie 🙂