Jak utrzymać przy sobie mężczyznę? 9 sprawdzonych technik

W listach i mejlach chcielibyście pewnie mnie spytać, jak utrzymać przy sobie mężczyznę. Wypisałam więc kilka praktycznych wskazówek jak to zrobić. Miłej lektury!

fot. David DeSilva

 1. Kontroluj

Monitoruj Twojego Mężczyznę: jego telefon, skrzynkę pocztową, konta na portalach społecznościowych. Rób to uczciwie: czytaj tylko te wiadomości, co do których masz podejrzenia, że mogą wiązać się ze zdradą i kłamstwem. Strzeżonego Pani Bogini strzeże.

2. Ukrywaj Twojego Mężczyznę przed światem

Im więcej będzie wychodził do ludzi, tym dalej będzie od Ciebie. Im mniej będzie kontaktował się ze światem, tym więcej będziesz go miała. Oducz go chodzenia na imprezy, koncerty, spotkania towarzyskie. Mów o nich w samych złych superlatywach, dopóty dopóki go do nich całkiem nie zniechęcisz.

3. Bądź niezastąpiona

Początkującym pracownikom często doradza się:„Spraw, byś był dla pracodawcy niezastąpiony, by nie mógł już sobie wyobrazić funkcjonowania firmy bez Ciebie”. Spójrz na Wasz związek jako na zakład pracy. Zacznij od tego, by przedmioty, których Twój Mężczyzna często używa, np. ubrania znajdowały się miejscach tylko Tobie znanych.

4. Zastąp mu ważne osoby

Zrób listę ważnych w jego życiu osób: przyjaciel, kumple z pracy, znajomi ze szkoły, mama, rodzeństwo itd. Zastanów się kogo (im więcej tym lepiej) i w jaki sposób możesz z tej listy wyeliminować. Nie, haha, nie chodzi o to, żebyś zatrudniła płatnego mordercę. Po prostu bądź dla niego:

– jak kumpel: wypijcie razem piwo, obejrzyjcie mecz

– jak znajomy ze szkoły: chodź z nim na zajęcia jako wolny słuchacz, rób notatki, uczcie się potem razem do egzaminów

– jak mama: naucz się gotować jego ulubione potrawy z dzieciństwa

itd.

5. Wyeliminuj z jego życia zajęcia, w których nie uczestniczysz

Zrób listę zajęć, którym często oddaje się: bieganie, gry komputerowe, trening piłki nożnej, wędkowanie, facebook itd. Ustal, czy mają charakter zespołowy, czyli wykonuje je z kimś, czy indywidualny, czyli wykonuje je sam. Zasada prosta: zespołowe zajęcia stopniowo z jego życia usuwasz (chyba, że wystarczą dwie osoby i tą drugą jesteś Ty), indywidualne możesz mu na jakiś czas zostawić.

6. Zmonopolizuj jego czas

Pomóż mu ustalić harmonogram tygodnia tak, żeby grafik był tak napięty, że nie da się już nic weń wcisnąć. Zapiszcie się na zajęcia rumby, basen, podszkolcie angielski, w weekendy wielkie sprzątanie, prace w ogrodzie, zaległe filmy, seriale, robienie sushi, dania nuklearne. Nie obejrzy się, a nawet nie znajdzie czasu, żeby pomyśleć o czymś innym, a co dopiero zaangażować się to!

7. Pomóż losowi rzucić kłody pod nogi

Sposób ten stosuje się, gdy zawiodą wszystkie inne i Twój Mężczyzna jednak zechce wyjść na zewnątrz. Przykładowo: wybiera się TAM autem? Schowaj kluczyki do samochodu. Zechce wziąć taxówkę? Wrzuć za szafę portfel. Znajdzie kartę kredytową, którą zostawił ostatnio w kieszeni kurtki? Oblej go tuż przed wyjściem winem. Zmieni koszulę? Wymyśl coś, wierzę w Twoją kreatywność.

8. Podkreślaj, że jest Twój

Jeżeli jednak nie uda Ci się zatrzymać go w domu, idź z nim. Niech nikt nie ma wątpliwości do kogo Twój Mężczyzna należy. Gdy z kimś rozmawia (czytaj kobieta, a jak nie teraz, to zaraz pojawi się) podejdź, przerwij rozmowę, chwyć go pod ramię, popraw marynarkę, szepnij coś w uszko, namiętnie pocałuj. Pamiętaj, masz do tego prawo: to jest Twój Mężczyzna. Najlepiej nie opuszczaj go ani na krok.

9. Odstraszaj rywalki

Jeżeli jednak trafisz na osobniczki, które nic sobie z działań opisanych w powyższym punkcie nie robią, zastosuj metodę zniechęcenia rywalek do Twojego mężczyzny. Eksponuj jego braki, opowiedz o słabych stronach, porażkach. Co, jeżeli Twój Mężczyzna nie ma wad? Wymyśl je! Cel uświęca środki.

*

Zła jestem na siebie, bo wyszła niepełna 10-tka, więc jeżeli macie pomysły, czekam. Komu spodobał się ten tekst zachęcam do lektury podobnego: 10 zachowań denerwujących internautki w mężczyznach. 🙂

*
A na koniec fragment opartego na faktach autentycznych dialogu, który rozbrzmiał w moim domu wczoraj wieczorem:

Mąż:

 Czy sądzisz, że dojrzeliśmy już do tego, by zostać znajomymi na Facebooku i bym polubił Fanpage Nishki?

Komentarze:

  • 10. Kontroluj jego finanse 😉

    • Śledź go na disqusie i zawsze komentuj jego komentarze – niech wszystkie lalunie w sieci wiedzą, że jest twój ;))))

      • Szit – wpadłem :/

        I nie zapomnijmy jednak że trzeba mieć w znajomych na fejsie 😉

  • beza28

    Końcówka najlepsza 🙂 Świetny tekst, jak zawsze 🙂

    • Dziękuję :)))

    • Furman

      Nishko jesteś genialna! Podoba mi się poziom absurdu Twojego humoru.Na szczęście czytelników nieskromnie mówiąc masz mądrych i wszystko odczytuja właściwie 🙂 A rady bezcenne, punkt 10 Przykuć do kaloryfera. Po co te subtelności 😉

  • Czy sądzisz? Bo mój mąż jeszcze nie jest moim znajomym na FB 😉

    • Asiu, mój wciąż też nie, jeszcze do tego nie dojrzeliśmy :)))

      • Przebijam! Mój mąż nie ma FB!

        • Piąteczka…mój też nie.. 🙂
          Ja to za „dobra jestem” bo go sama wypycham z domu na mecz do kolegi…tu nawet nie myślę, aby odbierac mu tą przyjemnośc, która dla mnie jest katorgą.. 😛

          • Ja wczoraj mojemu kazałam iść do kina na nowego Nolana ofiarnie oferując, że z dziećmi zostanę i nawet nie będę mu tego wypominać, a ten w domu został! Chłopy są jakieś inne 😉

          • hmm, to zjawisko się pogłębia. Mój ostatnio wybrał zacisze domowe, zamiast pójśc do kolegi. Normalnie siłą musiałam go wypychac…oczywiście również z pełnym poświęceniem zostania z naszymi dziecmi :)…On się chyba „odwetu” obawia 😛

        • Mój też nie ma FB 🙂

      • kurcze… a my mamy Milena Lewińska jest w związku z MI… myślicie, że sprawy zabrnęły za daleko?! 😀

  • Karolina

    Boskie 🙂 Wyśmiewasz tu te wszystkie poradniki, top listy, złote rady. Najlepsze, że gdyby zmienić „medium” to Twoje rady można spokojnie wkleić do jakiegoś pisemka „dla pań” 🙂 Ale my, nisz(k)owi czytelnicy wiemy o co chodzi 🙂

    • Dziękuję! 🙂 Jestem megaszczęśliwa, że czytają mnie osoby, które wszystko rozumieją i z którymi tak mi dobrze 🙂

  • ToZnowuJa

    Świetne:) Nie wiem czemu, ale przypomniał mi się taki żarcik. Rozmawiają dwie przyjaciółki:
    – No i jak tam Twój chłopak (mąż)? Nadal tak fajnie jest?
    – Fajnie,,,ale nie aż tak…
    – Dlaczego?
    – Wyobraź sobie, że on czyta moje NAjITYMNIEJSZE wpisy na FB!

  • gość

    Znam trzech facetów, którzy żyją w identycznych warunkach, jak te opisane przez Ciebie. Jak bardzo trzeba być naiwnym/ślepym, żeby coś takiego akceptować. Ludzie różnie pojmują ‚szczęście’. A może bunt jest kwestią czasu – o ile uwierzą, że jest w ogóle możliwy.

  • Całe szczęście, że ona do toalety chadza w pojedynkę (?).
    Jedyna szansa, by on mógł zbiec.

    Ostatecznie i najlepiej jak najdalej 😉

  • A może zamiast się wygłupiać po prostu lepiej go przywiązać łańcuchem do kaloryfera? 🙂

  • Ojej, to już wiem jakim cudem udaje mi się utrzymać przy sobie partnera juz od ponad 10 lat, po prostu intuicyjnie stosowałam się do wszystkich rad! Ale jestem amazing!!! Jedno co mnie niepokoi to, ze jeszcze nie chodzimy razem na zumbę, czy myślisz że to może być problem w przyszłości i że mogę go stracić????
    😀

    • trzydziestoletnia.weebly

      Mój chłopak raz się przeszedł ze mną na zumbę, był ofiarą przegranego zakładu i nie miał wyboru :P…i stał się z miejsca ulubieńcem pani prowadzącej 🙂

  • Niki

    Hahaha 😀 Dobre, dobre 😀 Tylko z 9 punktem bym się kłóciła, bo jak się zacznie na faceta psioczyć, to taka rywalka może pomyśleć „Ona go nie docenia, tym lepiej dla mnie” i co wtedy? 😀
    PS. Luby przez ramie zerknął na monitor, przeczytał tytuł i poważnym głosem rzekł „Spokojnie, nie martw się, jeszcze nie odchodzę” 😉

    • May

      Komentarz sprzed pół roku ale odpowiem i tak 😀
      Kiedyś byłam z chłopakiem u znajomej i zaczęłam robić żarty w stylu „ehh ci faceci, pierdoły takie” lub coś w tym rodzaju. Oboje się z tego śmialiśmy, ale owa znajoma stwierdziła, że nie powinnam tak do niego mówić, tylko go cenić i chwalić. Więc coś w tym jest 😉

  • Katarzyna Łaszczok Waluś

    Wybacz o czym Ty piszesz?…Jestem zwolenniczką partnerstwa a nie Terroryzmu…Jeśli kiedyś znowu postanowię wejść w związek to będzie on oparty na szacunku!

    • Grześ

      Pani tu nowa, taaaaak?

    • Sara Pacholczyk

      mądre słowa!

      • Ola

        to była ironia kotek 😉

  • „Zacznij od tego, by przedmioty, których Twój Mężczyzna często używa, np. ubrania znajdowały się miejscach tylko Tobie znanych.”
    Padłam 😛 Genialne i jakie logiczne.

  • Joanna

    Dzięki za ten tekst, Nishko! Nie dalej jak wczoraj trafiłam przypadkiem na bloga pewnej dziewczyny, który został mi polecony, przez kogoś. Akurat była notka o związkach. Mąż owej blogerki, będąc na imprezie rozmawiał z jakąś tam dziewczyną:

    „- Pokaż obrączkę -€“ mówi ona i chwyta go za rękę.

    – (on pokazuje)

    – Kto ci założył taki zjebany pierścień?

    – Co ja biedny mogłem poradzić? – zażartował wstawiony On.

    Nie widzieli, że w tamtej jednej minucie ich obserwuję. Potem oczywiście
    był mój wielki foch, wyjście z imprezy, jego przeprosiny i tłumaczenia
    przez cały następny dzień.

    Najbardziej żałowałam czegoś innego. Tego, że nie przywaliłam tej tępej lasce w twarz. Dlaczego jej nie zwyzywałam? „.

    Po tym cytacie pomyślałam: wtf? Na jakim ja świecie żyję?

    Tym bardziej – dzięki Ci, o Nishko! 🙂

    • Dot

      Toż to z bloga Żudit! 😀

  • KosmitaNadaje

    Zabrakło najważniejszego: manipuluj! Wybuchaj niekontrolowanym płaczem po stanięciu na wadze lub rozpłacz się na widok szafy (zbyt pełnej lub pustej!), szczególnie 13 sekund przed wyjściem na ważne spotkanie. Płacz i szlochaj również z powodu złego samopoczucia, bólu głowy, bycia nieidealną. Przerywaj to tylko na tak krótko, by mógł dojść do siebie! A potem pochwal jaki jest idealny, wspierający, kochany. I rozpocznij procedurę od nowa 😉

  • Pola

    haha, no genialne… Uwielbiam Cie czytać i uwielbiam ten rodzaj humoru:)
    co by tu jeszcze… może 10. Wyręczaj! W pracach domowych, gotowaniu, prasowaniu, opiece nad dzieckiem. W końcu to tylko mężczyzna, niech wiem że w tobie ma opokę.

  • Renia

    Świetny poradnik 😀
    Proponuję 10) Zdobyć wszystkie jego hasła („to dla bezpieczeństwa, kochanie”) i kasować maile od „niepożądanych” osób. Smsy też. Albo wysyłać fejki w jego imieniu, żeby „niepożądani” sami zerwali kontakt.
    A przy romantycznych kolacyjkach koniecznie puszczać cichutko w tle „Zazdrość” Heya.

    • Dobre! Zapamiętam i będę stosować! 😉

  • mamaprawieidealna

    Oby mój na Twój tekst nie trafił, bo jeszcze pomyśli, że mu ubrania chowam 😀

  • Kurcze, nie ma żartów z tym tekstem Męża. W mojej opinii, to bardzo ważny moment, no i okazanie kupy wsparcia – super 🙂

  • kari

    chyba mam inne pojęcie związku. Nic na siłę… jeśli ma zdradzić to zdradzi Cię nawet w Twoim łóżku a terroryzm i krótka smycz nic nie pomoże. Pomijam oczywiście tych mężczyzn którzy to lubią 🙂

  • A co z tym, no z … ze „spaniem na kanapie”? 😉
    Nie widzę żadnego punktu w tym temacie, hmmmm

  • 10 chyba mogła by być trzymaniem w klatce jak wszystkie inne sposoby zawiodą. 😉 Tak na serio nie wiem czy się śmiać czy płakać, ale znam kilka pań, które traktowały takie punkt na serio i własnie według nich postępowały.

  • Paulina

    hahaha od dziś te metody wprowadzam w życie o dzięki Ci Nishko!! 😉

  • odkryjodkryj.blogspot.com

    Zapomniałaś o „Zoperuj sobie piersi na takie duże, żebyś mogła go przygnieść, gdyby uciekał”

  • 10. Jeśli jednak zawiodłaś i mężczyzna opuścił Wasze gniazdko, po powrocie odpytaj go przy użyciu wariografu gdzie był, z kim i dlaczego. Na każde kłamstwo reaguj histerycznym płaczem i odgrażaj, że ze sobą skończysz.

    czy może jednak za ostro? 😉

  • Sędzia Kalosz

    „Złe superlatywy”? Hmmm… 😉

  • Sara Pacholczyk

    To jest lista „jak NIE utrzymać przy sobie mężczyzny” ! 😀

  • Pingback: 7 sposobów na to, co zrobić gdy dziecko zbyt szybko wyrasta ze swoich ubrań | Nishka()

  • ŻonataTatjana

    Zdaję się, że najpewniejsza metoda to robienie mu loda. Rano, i wieczorem. Jak Go kochasz, to zrobisz, i połkniesz, a On przytuli. To spokojnie wystarcza.

  • Leeni

    Nie ma czegoś takiego jak złe superlatywy 🙂

    • _karafka

      Jak to nie ma! Już nasz były prezydent-elektryk mawiał, że są plusy dodatnie i plusy ujemne, a więc i superlatywy mogą być złe albo dobre.

  • waller

    z niczym się nie zgadzam. to było pisane dla żartu?

  • waller

    nakłanianie do rezygnowania z pasji, uwiązywanie faceta na siłę. Postawcie się w miejscu mężczyzny – chciałybyście być tak traktowane? I żeby nie było – jestem kobietą i nie wyobrażam sobie, że miałabym tak „wychowywać” męża. Wolny człowiek, ma wybór. Po co mu rzucać te kłody pod nogi, odcinać od ulubionych zajęć? naprawdę mam nadzieję, że ten tekst był pisany dla żartu, bo wszystkie pozostałe są w porządku, jednak po przeczytaniu tego, doznałam szoku. JAK TAK MOŻNA!?

    • ania

      To jest żart jeśli nie zrozumiałaś

  • Kathy

    Nie sądzisz, że lepszym sposobem byłoby danie mu wolnej woli?

  • Możesz jeszcze spaść go do tego stopnia, żeby nie był w stanie się nigdzie ruszyć. Ponadto będzie nieatrakcyjny !

  • calareszta.pl

    Nishko, zapomniałaś jeszcze o byłych. Punkt 10. Znajdź wszystkie jego byłe. Wychoduj sobie na ich punkcie obsesję. Za każdym razem jak zrobisz coś fajnego koniecznie dodawaj „No widzisz, Jola na pewno tak nie umiała!” Punkt 11. Koniecznie nadaj mu jakieś zdrobnienie, nie możesz przecież zwracać się do niego po imieniu, tak jak reszta świata. Coś na kształt pieska, kotka, bimbusia, mruczka, cukiereczka, ciasteczka, misia, foczki, rybki. Używaj tego zdrobnienia w absolutnie KAŻDEJ sytuacji, żeby wszyscy wiedzieli, że Misio jest Twój.

  • ania

    Seks 8 razy raz po dwa razy i nad ranem jeszcze raz-nie ma obcji że będzie szukał gdzie indziej 🙂

  • Projekt Londyn

    Złotą klatkę sprawię Ci…Ech, PoradNishko, gdyby to było tylko takie proste 😉

  • lazajkowo

    Poplakalam sie ze śmiechu 😀 świetny wpis!!! Taki w moim stylum przeczytałam go mężowi, ostrzał na mnie czekając na „koniec” hahahaha 😀 mówię: „kochanie, od teraz właśnie takie mamy zasady, rozumiesz?” , „tak, tyle, że ja znam wszystkie twoje hasła i kody, bo Ty zawsze zapominasz” – zoonk!!! 😀 hahaha rację ma chłopina! .
    zapraszam do mnie i do moich dzieci na bloga 🙂 w wolnym czasie oczywiscie. To nic profesjonalnego, ale zapraszam, byłabym zaszczycona.

    http://www.lazajkowo.pl

  • Umarłam ;D Śmiechy, chichy, a nie jedna taki punkt mogłaby odhaczyć.

  • Ewa Marta Przestrzelska

    Tekst fajowy (jeśli ktoś go krytykuje, to… cóż 😉 ), ale i tak najbardziej mi się spodobały „złe superlatywy” 🙂

  • aaa

    Moim zdaniem pkt. 10 mógłby brzmieć: „Jeśli wszystkie powyższe metody nie zadziałają trzeba zastosować broń ostateczną, czyli stań w drzwiach, zrzuć z siebie ciuch i rzuć się na niego…” 🙂 musi zadziałać 😉 jeśli nie – nie jest mężczyzną :)))

  • Jeszcze bym dodała: 10. Doprowadź do jego zwolnienia w pracy i zamknij go w domu, żeby sprzątał i/lub gotował.
    A jeśli jednak jego kasa z pracy, by się przydała to 10. Zmuś go do oddawania Ci wszystkich pieniędzy.
    ;3 Ale muszę zacząć stosować te zasady!

  • Pingback: Uruchom wyobraźnię, czyli jak zostałam średniowieczną mieszczanką dostarczającą sushi | Nishka()

  • Martyna Kubiesa

    „Do pracy nie mogę puścić cię, nie, nie. Tam tyle kobiet, każda w myślach gwałci cię…” tak mi się skojarzyło 😉

  • Joana

    jasna cholera ! nie chciałabym być Twoim mężem 😀

  • gocha736

    Był taki czas że facet mnie zostawił po 3 latach. A ja wciąż
    go kochałam i przepełniała mnie wielka pustka po jego odejściu. Nie wiedziałam
    jak poradzić sobie z samotnością. Każdego innego mężczyznę porównywałam do
    niego. Musiałam go mieć z powrotem. I dopięłam swego dzięki rytuałowi miłosnemu
    z http://urok-milosny.pl – znowu jest
    pięknie i oboje wiemy że nie umiemy bez siebie żyć.

  • Dot

    Świetne poczucie humoru! 🙂
    Czytałam ten wpis już wcześniej, ale nie skomentowałam (nie wiem dlaczego).
    W jednym punkcie jest ziarenko prawdy: mianowicie chodzi o „Zastąp mu ważne osoby”. Uważam, że w związku dobrze przyjmować różne role: być jak kumpel, aby mąż mógł z nami co jakiś czas wypić piwo, spędzić czas na luzie albo jak matka i ugotować jakieś jego ulubione danie, sprawiając mu przyjemność. Wszak w związku należy starać się zawsze 🙂

  • M Rude

    Jak ja współczuję mężczyznom, których kobiety wezmą ten poradnik na serio…