Przejście z bycia „we dwoje” w bycie „we troje” to jedno z najtrudniejszych wyzwań dla związku, choć mało się o tym mówi. Jesteśmy bombardowani obrazami szczęśliwych rodzin, wtulonej w siebie trójki czy czwórki domowników, tymczasem często kryje się za tym poczucie opuszczenia, samotności, wykluczenia, alienacji, frustracji, smutku, złości, bezsilności, a nawet depresji.

fot. Mały Kadr

Dziś o kilku życiowych zmianach, które się u mnie dokonały, choć zupełnie ich się nie spodziewałam. Co więcej, chęć na zdecydowaną większość z nich, zadziała się u mnie podczas chwili, impulsu, cyk, zmieniam. A wbrew pozorom nie są to banalne zmiany, lecz życiowe! Czy żałuję? Nie. Panta rhei, wszystko płynie. 🙂