Trudne sprawy, czyli jak odebrano mi prawa rodzicielskie

Córki od jakiegoś czasu z wytęsknieniem czekają na program „Trudne sprawy” – paradokumentalny serial chwytający za serce. Emitowany jest zwykle w porze obiadowej, czyli podczas gdy one siedzą przed telewizorem, ja – nieświadoma treści, które niesie program – przyrządzam im obiad. Pewnego dnia postanawiam obejrzeć program z nimi.

O zgrozo!

Niewtajemniczonym podaję poniżej przykłady opisów bohaterów (jeżeli jeszcze tacy w filmie nie wystąpili, to na pewno wkrótce pojawią się).

Marcel, 17 lat, ukrywa przed światem, że ma 13 letniego syna.

Tadeusz, 44 lata, ma 22 kochanki, ale każdej pozostaje wierny.

Janina, 22 lata, wyjawia mężowi swój sekret: jest 42-letnim Janem.

Żaneta, 37 lat, odebrali jej prawa rodzicielskie bo słuchała death metalu.

Moje dzieci, zwłaszcza 7-latka, nie są jeszcze gotowe na przyjmowanie takiej wizji świata!

— Nie będziecie tego więcej oglądać — oznajmiam tonem nieznoszącym sprzeciwu.

Wychodzą obrażone. Słyszę, jak starsza córka szepcze do młodszej:

— Jak tak dalej będzie, trzeba trzeba będzie odebrać mamie prawa rodzicielskie.

Komentarze:

  • Ania

    nie ma to jak oddziaływanie i edukacyjna rola telewizji, dziewczyny w lot załapały!!!

  • Baktrianka

    Naprawdę TRUDNE SPRAWY:) Grunt to poczucie humoru:)

  • nishka

    Ania, tak ostatnio też poczęstowały tatę tekstem z „trudnych spraw” mówiąc:
    – siedzisz przed tym komputerem jak jakiś pasożyt!

    Baktrianka, trudne poczucie humoru 🙂

  • Pingback: Nishka ma pół roku | Nishka()

  • Pingback: Dziecko CHCE mieć telefon. Aż tyle, czy tylko tyle? | Nishka()

  • Tak „idea;ny” program o idealnej porze…
    ale ludzie żyją takimi problemami, lepiej cudze oglądać , niż własne…
    Pozdrawiamy

  • Pingback: Gdy proszę o ciszę | Nishka()

  • Barbara W.N baswes

    Witaj, trafiłam na Twój blog parę tygodni temu i od razu pochłonęłam w całości 🙂 Uwielbiam Twoje podejście do różnych bardziej i mniej trudnych spraw. A ten post na złoty medal zasługuje 🙂 Krótki, zabawny, a jakie mądre przynosi refleksje! Jako mamę podziwiam Cię też za konsekwencje i kreatywne rozmowy. Mam wrażenie, że im dzieci są starsze tym jest to trudniejsze. Sama pamiętam dobrze co miałam w głowie jako nastolatka. Pozdrawiam – mama dwójki, jeszcze nie nastolatków:)

    • Poznań

      Też trafiłam tu całkiem niedawno i w pełni podzielam Twoją opinię. Zakochałam się bez pamięci, kiedy tylko skończyłam czytać pierwszego posta.

      • Dzięki, dziewczyny! 🙂

  • Pingback: Trudne sprawy na żywo | Nishka()

  • Dita

    Byłam niedawno w szpitalu i wróciłam przerażona, po tym jak współlokatorka z sali chłonęła cały ten chłam od 8-21. Co gorsza na salach obok słychać było to samo… Ludzie zidiocieli, dają się karmić taką płytką papką i wierzą w jej prawdziwość