Dialogi z gimnazjalistką cz.3, czyli mieć swój styl chłopaka

335017_6450Zapraszam na kolejny odcinek serialu „Dialogi z gimnazjalistką” (poprzednie odcinki: #1, #2, #3).

W samochodzie, nagle oświadcza:
— Przeklinam ten letni dzień, w którym powiedziałam, że nie chcę iść do mojego gimnazjum.
*
Zdziwiona:
— Nie rozumiem tego, ale bardzo dużo osób siedzi na przerwie z kostkami rubika. Część rzeczywiście je układa, a część udaje, że to robi.
*
Fragment opowieści o koleżance:
— Ona nie ma swojego stylu chłopaka.
— Swojego stylu chłopaka? — dopytuję zaskoczona.
— Podobają jej się takie typy, które podobają się WSZYSTKIM – uprzejmie wyjaśnia.
*
Stwierdza, raczej z siebie niezadowolona:
— Wiesz, mamo, zawsze denerwowało mnie, jak ktoś mówił podczas rozmowy: „LOL”, a teraz nie mogę się powstrzymać i sama tak często mówię.

Komentarze:

  • Dżeniska

    lol

    córka wie, że Ty tak każde jej słowo spijasz i wklejasz? czy robisz to potajemnie? 🙂

  • Nishka

    Każde słowo?
    Ja wklejam 5% słow, które padają z jej ust 🙂

  • Nishka

    pozostałych zabrania wklejać 😉

  • nishka

    potajemnie nie mogę, bo córka doskonale zna ten adres i co jakiś czas przeprowadza kontrolę, a nawet – o ile dobrze mi wiadomo – udziela się jako komentator!! 🙂 zwłaszcza jako Mariusz http://www.nishka.pl/poczucie-humoru-mojej-corki/

  • karjola

    O. A mnie zaintrygowały te kostki Rubika. taka moda teraz? Bardzo twórczo bym powiedziała..:)

  • Mariusz

    – Dzień dobry Pani Nishko – piszę tuta,j gdyż w sklepie naszym osiedlowym zabrakło mi odwagi cywilnej aby Pani przeszkadzać publicznie. Ponadto mój wózkowy syn wymagał wzmożonej uwagi przy odbieraniu mu przechwyconych z półek produktów.

  • Nishka

    KARJOLA, mnie to również widok (oczyma wyobraźni) gimnazjalistów siedzących z kostkami Rubika a nie ze smartfonami, zaintrygował 🙂
    MARIUSZ, w pierwszej chwili myślałam, że jest Pan moją córką, która zwykle podaje się za „Mariusza” ale to niemożliwe bo przebywała o godzinie, w której zostawił Pan komentarz przebywała w swoim pokoju z dala od internetu. Czy naprawdę widział mnie Pan dziś w sklepie? 🙂

  • Inny Mariusz

    Dobry wieczór Pani Nishko. Ja jestem Inny Mariusz i Pani nie widziałem bo cale popołudnie dziś piekę ciasto na urodziny syna. A szkoda, bo bardzo rad bym Panią w końcu na własne oczy zobaczyć 🙂 Kiedyś musimy zrobić wieczorek zapoznawczy: Pani i wszyscy Mariusze 🙂

  • Jeszcze Inny Mariusz

    Mariusze wszystkich krajów łączcie się!

  • nishka

    Wariaty 🙂

  • Mariusz

    Droga Nishko (mogę tak powiedzieć?), chciałbym grzecznie acz stanowczo zaprotestować. Jestem jedynym oryginalnym Mariuszem i proszę o nie wrzucanie mnie do worka przez jakiś podrabianych „Innych Mariuszy” albo „Jeszcze Innych Mariuszy”. Jestem poważnym człowiekiem, z żoną i 3 dzieci na głowie i ani mi w głowie takie dowcipy. Twój blog od dawna lubię i poczytuję, zaśmiewając się z cicha (muszę to ukrywać przed żoną bo ciągle mi głowę suszy, że siedzę w internecie więc blefuję, że mam ważny projekt). Pisz więcej i częściej (choć racjonalna ma część mówi: rzadziej! rzadziej!) bo uwielbiam Twoje poczucie humoru 🙂 Pozdrawiam. M

  • nishka

    Drogi Mariuszu, ja również uwielbiam Twoje poczucie humoru :)))

  • A jak się „LOL” wtrąca> spolszczone lol, czy może z angielska elołel?

  • Pingback: Dialogi z gimnazjalistką, cz.I. | Nishka()

  • Pingback: Dialogi z gimnazjalistką - chcę mieć władzę - Nishka()