Dziecko i prąd, czyli jak bezpiecznie obchodzić się z prądem + KONKURS

Nie jestem rodzicem helikopterem nieustannie krążącym i czuwającym nad dzieckiem. Mogę sobie na to pozwolić, bo zaznajomiłam córki z różnymi zasadami bezpieczeństwa: przechodź przez ulicę wyłącznie na przejściu dla pieszych; nie wchodź na zamarzniętą taflę wody; głośno krzycz, gdy zagraża ci niebezpieczeństwo itd.

Przyznam jednak, że zdarza mi się czasem wpaść w lęk. Przykładowo: córki od mniej więcej 6 roku życia kąpią się same, bez mojej pomocy, zresztą na własne życzenie. Kiedyś, słysząc, że córka suszy włosy, zerwałam się przerażona z myślą:
– O rany, mam nadzieję, że nie odkręca jednocześnie wody?!

Dla nas, dorosłych pewne zasady są oczywiste: np. to, że nie można suszyć włosów w wannie. Możemy to stwierdzić, bo posiadamy wiedzę o tym, że woda jest dobrym przewodnikiem prądu. Dziecko nie domyśli się tego samo. Patrząc na wodę, trudno wydedukować, że doskonale przewodzi prąd 🙂

Od dziecka uczymy się świata na trzy sposoby: obserwację, doświadczenie i wykłady rodziców, nauczycieli i innych dorosłych.

Gdy dotkniemy rozpalonego żelazka: oparzymy się i raczej już tego nie powtórzymy. Jednak są pewne eksperymenty, których lepiej nie doświadczać na własnej skórze. Wolałabym, żeby moje dzieci nie poczuły, co się stanie, gdy wyleją na siebie wrzątek, włożą palec do kontaktu lub gdy zaczną suszyć włosy w wannie..

Jak wynika ze statystyk policyjnych, większości tzw. nieszczęśliwych wypadków można uniknąć, zwłaszcza, że wiele z nich zdarza się w domu. W sytuacjach, w których mamy do czynienia z zagrożeniem życia, należy przeszkolić dzieci, jakie zachowania są niedopuszczalne. A nic tak nie przemawia do wyobraźni jak obraz.

Wiele zasad bezpiecznego życia dotyczy obcowania z prądem. Czy dzieci mogą samodzielnie wymienić żarówkę? Czy aby na pewno trzeba wymienić uszkodzony kabel żelazka? Jak prawidłowo wyciągać wtyczkę telefonu lub komputera z gniazdka? Takich pytań jest wiele 🙂

Odpowiedzi między innymi na takie pytania możemy poznać oglądając film „Agenci w czerni”, zrealizowany przez TAURON Dystrybucja, we współpracy z którym powstał ten tekst. Film powstał w ramach programu „Bezpieczniki Taurona”, nad którym patronat objął Rzecznik Praw Dziecka i Minister Edukacji Narodowej. 

Celem kampanii „Bezpieczniki Taurona. Włącz dla dobra dziecka” jest edukowanie najmłodszych w zakresie bezpiecznego korzystania z urządzeń elektrycznych. Pełne informacje znajdują się na stronie bezpiecznikitaurona.pl

Film„Agenci w czerni” ma naprawdę ciekawą fabułę, nie jest to zwykły nudny wykład tłumaczący, co można, a czego nie można. Głównymi bohaterami są AGENCI: eksperci od energetyki, tropiący niebezpieczne miejsca w domu państwa NIEDBALSKICH.

Agenci ukazują różne sytuacje, które mogą być dla dzieci (i dorosłych, którzy wbrew pozorom też czasem dziwnie zachowują się) niebezpieczne i dają wskazówki, jak należy postąpić. Podoba mi się w tym filmie to, że oprócz tego, że zawiera wiele merytorycznych wskazówek, jest również dowcipny i zawiera wiele ciekawych przemawiających do wyobraźni przykładów.

Agenci opowiadają o kablach, gniazdkach, żarówkach, słupach elektrycznych, a ogląda się i słucha tego tak, jakby to był bardzo dobry film sensacyjny! Kto wie, może kiedyś otrzyma Oskara? 😉

A oto ten film! Jest krótki, trwa niecały kwadrans, naprawdę warto zachęcić dzieci, żeby obejrzały go z Wami. Kto wie, może dzięki temu pokrzyżuje się „losowi” plany i wybije dzieciom z głowy dziwne pomysły.

Konkurs!

Żeby jeszcze bardziej zachęcić Was, a zwłaszcza Wasze dzieci, do obejrzenia filmu, zapraszam na konkurs. Wystarczy odpowiedzieć na pytanie:

Jak nazywa się proces, dzięki któremu „Agenci w czerni” robią się niewidzialni?

Nagrodą jest tablet Samsung Galaxy Tab 3 o wartości 400 zł.

Oraz dwie edukacyjne gry planszowe dla całej rodziny o wartości 60 zł. Dzięki grze dowiadujemy się, jak przetworzyć energię mechaniczną w elektryczną i jak działa obwód elektryczny oraz jak stworzyć ekologiczny samochód, latarkę i cztery inne, ekologiczne projekty.

Zwykle wymyślałam trudne zadania konkursowe, dlatego dziś robię psikusa i daję Wam łatwe zadanie. W trakcie trwania konkursu wyjątkowo ukryję wszystkie komentarze – tak by nikt nie ściągał od innych komentatorów odpowiedzi 🙂

 Każdemu komentarzowi nadam numer, wydrukuję numery na kartkach, powycinam karteczki z numerami, a moja młodsza córka wybierze spośród nich trzy numery. Pierwszy numerek wygra tablet, dwa kolejne grę. Postaram się nakręcić z całej akcji wyboru filmik i Wam tu go opublikować 🙂

Proszę, dajcie mojej córce dużo roboty z tym losowaniem! 😉

Na Wasze komentarze z odpowiedziami konkursowymi czekam do 26 maja (wtorek) do godziny 23. Wyniki ogłoszę następnego dnia, czyli 27 maja w tym tekście: na samym dole.

Tego dnia odkryję też wszystkie komentarze na dowód tego, że przyporządkowane im numery były nieprzypadkowe 🙂

*

Bardzo mi się podoba, jak agenci mówią w pewnym momencie do siebie:

Ludzi najtrudniej ochraniać przed nimi samymi.

Takie proste i takie prawdziwe, prawda?

ROZSTRZYGNIĘCIE KONKURSU:

Przede wszystkim: bardzo dziękuję wszystkim za udział w konkursie! Było mi ogromnie miło, że prawie 80 osób zechciało wziąć udział w zabawie: dziękuję 🙂

Skoro proces czynienia agentów widzialnymi nazywa się „turbodemaskacją”, to proces czynienia niewidzialnymi: „turbomaskacją”. I tak odpowiedziała część z Was. Za odpowiedzi prawidłowe brałam również odpowiedzi pt „niewidzialność”.
Wszystkim 43 poprawnym odpowiedziom przydzieliłam na podstawie kolejności zostawienia komentarza odpowiedni numer.
Na innej kartce wydrukowałam numery. Młodsza córka, nie mając oczywiście pojęcia jakie osoby kryją się pod jakimi numerami (a nawet gdyby wiedziała to NIC by jej to nie powiedziało) – wybrała 3 numery. Na filmie, który możecie obejrzeć tutaj (trwa kilka sekund) uzasadnia dlaczego akurat te trzy.
Laureaci:

Numer pierwszy, czyli 10 to Marek Kłos: wygrywa tablet Samsung: gratuluję.

Numer drugi, czyli 19 to Meliona i trzeci, czyli 23, czyli isabella09 wygrywają gry planszowe.
Czekam na maile od laureatów wyślijcie mi dane adresowe i telefon do siebie (dla kuriera), wyślijcie mi je na tur.natalia@gmail.com
Serdeczne dzięki dla wszystkich osób, które wzięły udział w konkursie. Proszę, nie martwcie się, że nie nie wygraliście!!

Komentarze:

  • Niech brak komentarzy Was nie dziwi, one są, tylko ukryte 🙂 Ujawnię je za tydzień 🙂

  • Pingback: Sztuka pożegnania, czyli pogódź się ze stratą | Nishka()

  • Kamil, zaakceptowalam dziś wszystkie komentarze. Teraz w razie czego zajrzałam do panelu Disquss i czujnie przyjrzałam się czy przypadkiem nie przegapiłam Twojego i nie, nie ma go 🙁 może kiedy publikowales go miałeś jakiś problem z internetem i nie opublikował się.

  • Naprawdę szukałam, również w folderze „spam” i go nie ma 🙁 Mam nadzieję, że mimo to nie poddasz się i będziesz komentował 🙂

    • Kamil Ziajko

      Szansa na wygraną przepadła, ale to nic! ☺️
      Dobrze, że teraz dochodzą bez problemu!