Co denerwuje internautki w mężczyznach? HOT TOP LISTA

maz-mnie-denerwujefot. Miles Aldridge

Widząc, jaką sympatią cieszy się tekst Ośmiu irytujących zachowań członków mojej rodziny postanowiłam stworzyć jego drugą część: zabrałam się więc za to. W trakcie pisania zaintrygowało mnie, jakie zachowania doprowadzają do szewskiej pasji moje koleżanki po fachu, czyli internautki, wpisałam więc odpowiednie hasło w google i zaniemówiłam 🙂

Co nas denerwuje w naszych mężach? Co Was drażni w Waszych mężczyznach?

– na to pytanie odpowiadały kilka lat temu internautki forumowiczki. W 2014 roku internautka blogerka Nishka odkopuje archiwalne posty i ustosunkowuje się do wybranych, dzieląc swoją mądrą radą i niebywałym doświadczeniem. Gorąco zachęca swoich Czytelników do dyskusji, kusząc: „Kto wie, może około 2020 roku ktoś będzie cytował Wasze wypowiedzi!”:)

„Jak nie zjada wszystkiego z talerza.”

Polecam stary, niezawodny sposób: „za mamusię”, „za tatusia”, „za polską drużynę piłki nożnej”: wymieniasz po kolei skład, przy każdym nazwisku przemycasz mężowi widelec lub łyżkę strawy. Nie obejrzycie się, a z talerza wszystko zniknie!

„Mnie najbardziej chyba denerwuje brak konsekwencji u mojego mężu, a tak ogólnie to lenistwo i typ faceta któremu nic się nie chce, nigdzie wyjść, pojechać, cokolwiek zrobić…..”

Głowa do góry, spójrz na to tak, z Twoim mężu nie jest tak źle: konsekwentnie nic nie robi, czyli wcale nie jest taki niekonsekwentny!

 „Gromadzenie czasopism, kser, pamiątek.”

I książek, prawda? Też mnie to doprowadza do krawieckiej pasji.

„Niedokładne mycie naczyń i sprzątanie.”

Mów do niego wy-raź-niej i GŁOOOŚNIEJ.

  — Tej, postarałbyś się, do roboty! Lepiej, szybciej, dokładniej, sprawniej! Raz-dwa, raz-dwa! Szo-ru-jemy! Dok-ład-nie!

Uważaj tylko, żeby się podczas tego krzyku nie spocić. Dam sobie rękę uciąć: pierze też pewnie niedokładnie.

„Strasznie mnie denerwuje kiedy kupujemy prezent dla kogoś (oczywiście ja sama muszę wymyślić co) to dla niego nie liczy się opakowanie. On mógłby ten prezent dać nawet w reklamówce jednorazowej. Torebka na prezent to dla niego niepotrzebny wydatek i strata czasu.”

Serio? 🙂 

„Podjadanie między posiłkami i później nie chce jeść obiadku.”

Polecam kłódkę na lodówkę i kuchenne szafki. Sposób może drastyczny, ale skuteczny.

„A mnie denerwuje, że nie może być przy mnie 24h na dobę”

Walcz jak lwica o każdą godzinę! Uzbrój się jednak w cierpliwość, potraktuj to w kategoriach projektu, wiesz: strategia, cele, harmonogram. Dajmy na to, teraz w październiku 2014 masz go 12 godzin na dobę. Postanawiasz sobie, że do końca roku będzie to 14 godzin, w pierwszym kwartale 2015 – 17 godzin. Rozpisz to na mniejsze cele, np. jakim kijem lub marchewką możesz zdobyć każdą dodatkową godzinę. W razie pytań pisz na priv. Pozdrawiam.

„Nie opuszczanie po sobie deski w wc.”

Daj mu jakąś karę, nie wiem, jakąś taką, żeby była bolesna, skuteczna np:
Nie opuszczanie go podczas meczy piłki nożnej, które tak uwielbia oglądać z kolegami.
Nie opuszczanie go podczas tych wszystkich chwil ,w których chce być sam.
Nie opuszczanie go aż do śmierci.

„Dodam jeszcze brnięcie w swoje zaparcie.”

Ups. Współczuję, ale wiesz odpowiednia dieta i wszystko powinno wrócić do normy.

„Pozostawianie butów przy drzwiach wejściowych w przedpokoju, że się wciąż o nie przewracam.”

Słuchaj, a może on to robi specjalnie?!?!?

„Drażni mnie to, że jak piszę mu sms-a to on najczęściej odpisuje 'OK’ brrrr.”

Aż mną wstrząsnęło! Też wolę uciekające króliczki, a nie takie uległe, zgadzające się ze mną mężczyzny!

„Jak ja mam zacząć dobrze dzień, kiedy po przebudzeniu się rano, jeszcze nie wyjdę z sypialni a już natrafiam na wczorajsze męskie skarpety porozrzucane jedna obok drugiej? Czasem wywinięte na lewą stronę, czasem w samych drzwiach, czasem przy mojej szafie?”

Wywinięte na lewą stronę? Współczuję, to gorzej, niż gdybyś wstała lewą nogą!

„Mój mąż wszędzie zostawia swoje „cudne” skarpety, uważa, że zawsze ma rację, ma sklerozę a wmawia mi, że to ja ją mam, no i te buty na środku korytarza – rozmiar 46″

Nie dość, że buty takie duże to, jak domyślam się, skarpety też w tym rozmiarze 🙁 Trzymaj się.

„Tak się zastanawiam co ci faceci maja z tymi skarpetami. Właściwie każdy ma ten problem. To gdzie one powinny do cholery według szanownych i emocjonalnie szczytujących kobitek być odkładane?”

Ha, to ci zagwozdka! I tym retorycznym pytaniem zakończmy skarpetkowy wątek 🙂

„Klapy nie zamyka, ale wolę to niż żeby nie trafił, co mi szkodzi, zamknąć jak przechodzę obok. On za to odłoży coś co ja gdzieś zostawię.”

Wybrałam ten post, żeby pokazać, że w każdej sytuacji można znaleźć pozytywne aspekty. Bierzesz telefon, włączasz endomondo, biegasz po domu, to przestawisz buty, to podniesiesz skarpetki, to zamkniesz klapę.  I zamiast denerwować się na męża, spalasz kalorie, robisz w telefonie raporty i potem możesz wysłać w formie smsa mężowi z jakąś intrygującą adnotacją. Albo nie, nie wysyłaj, bo jeszcze odpisze Ci: 'OK’ i cała robota na marne 😉

 

„Stara się mnie kontrolować. We własnym domu czuję, że muszę się pilnować.”

Pocieszę Cię: wszyscy tak mają. Wszak czymże jest rodzina? Oto definicja rodziny, zaczerpnięta z prawie że Wikipedii.

Rodzina charakteryzuje się tym, że jej członkowie nie mają żadnej prywatności, a każda z osób należących do rodziny jest wciąż szpiegowana i pilnowana przez pozostałych. Wszystkie osoby należące do rodziny posiadają wrodzoną chęć ciągłego uprzykrzenia życia reszcie swojej grupy i prześcigają się nawzajem w wynajdowaniu różnych wymyślnych metod dokuczenia innym.

🙂

Komentarze: