Leżymy wieczorem na łóżku: ja, mąż i nasz 2-latek. Mąż dotyka czule mojego ramienia. W tym momencie zbulwersowany […]
Czy rodzicom opłaca się uczyć dzieci asertywności?

fot. Mały Kadr
– I want to break free. ♫ I want to break freeeeeeee! – śpiewałam, szykując się na przyjście Magdy z z Małego Kadru, z którą umówiłam się na sesję zdjęciową.
– Dlaczego tak się ubrałaś? – spytał mnie mąż, widząc, że stylizacja jest kompletnie nie w moim stylu.

rys. Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę
Nigdy jeszcze nie dałam dziecku klapsa. Co nie znaczy, że jestem z siebie dumna.

fot. Mały Kadr
Dziś, 10 września, Światowy Dzień Zapobiegania Samobójstwom. Przeczytajcie proszę ten tekst. Zajmie Wam to pięć minut, a może otworzy oczy na coś ważnego.

.
– Jak to jest, że do ślubu wszystko jest super hiper fajnie, a po ślubie nagle wszystko zaczyna się walić? Czy ludzie są tak ślepi i urzędnik otwiera im oczy, czy to może urzędnik wyzwala demona w małżeństwie? – spytał mnie niedawno Czytelnik.
Dużo mówi i pisze się o tym, jak trudne może być bycie rodzicem niemowlęcia, a przyznam, że dla mnie osobiście najbardziej wyczerpujące jest bycie rodzicem dziecka mającego 1,5- 2 lata.
Mąż na początku naszej znajomości opowiadał mi, że źle wspomina z dzieciństwa fakt, że jego ojciec często narzekał […]
Nie żebym tylko narzekała na życie z nastolatkiem, bo oczywiście jest mnóstwo miłych chwil. Kocham moje córki i uwielbiam ich towarzystwo, jestem pełna podziwu, dla tego jakie są i na jakie świetne pannice wyrosły, ale czasem ręce mi opadają.

Moja przyjaciółka kilka tygodni temu urodziła córkę. Podczas odwiedzin zwróciłam się do niej z nietypową prośbą.
– Wybacz, że akurat w tym momencie proszę cię o coś. Może to nie jest odpowiedni czas, może to z mojej strony faux pa, ale nie mogę się powstrzymać i jest to dla mnie bardzo ważne.
Socjolog czy socjolożka? Psycholog czy psycholożka? Ginekolog czy ginekolożka? Ten dość kontrowersyjny temat: podział na żeńskie i męskie końcówki zawodów i funkcji chodzi mi po głowie od dłuższego czasu i postanowiłam, po tym, jak wczoraj kolejny raz zetknęłam się z tą kwestią, poruszyć go wreszcie na łamach bloga.

W życiu, a zwłaszcza w internecie, w którym łatwiej sterować wizerunkiem, ukazujemy zwykle tylko wybrane aspekty swojego jestestwa. I ja na przykład, jestem znana większości jako wesoła, radosna, pełna energii. To prawda, ale nieobce są mi również spadki nastroju i momenty, w których dopada mnie uczucie b e z n a d z i e i.


