Kilkanaście razy w miesiącu dostaję informacje prasowe o nowościach w literaturze i choćbym chciała, nie jestem w stanie […]
książka
– I co, uda ci się przeczytać „Anię z Zielonego Wzgórza” do końca tygodnia? – spytałam 11-letnią córkę, wiedząc, że taki termin wyznaczyła uczniom nauczycielka polskiego.

Może Twoje dziecko wcale nie cierpi na zaburzenie psychiczne, a po prostu zaburzone są Twoje z nim relacje?

– Nie rycz jak dziewczyna. Przecież jesteś chłopakiem.
– To nie przystoi dziewczynce.
Rodzice i nauczyciele często określają zachowania dzieci jako chłopięce czy dziewczęce. A one są po prostu ludzkie, dziecięce. Zrozummy to wreszcie.

fot. Pikolina Żudit
Wychowuję dzieci w poszanowaniu do innych stylów życia, myślenia i wyznań. Tłumaczę im, że każdy ma prawo żyć jak chce (oczywiście o ile nie krzywdzi innych) i zasługuje na szacunek. Nie ma lepszych i gorszych religii ani modeli życia w rodzinie.

Kto jest główną bohaterką książki „Dziewczyna z pociągu?” bijącej na świecie rekordy popularności? Ano Nishka, co widać na załączonym obrazku! 🙂
Znasz to uczucie? Ciągle w pędzie, gonisz, byle więcej spraw załatwić, byle więcej maili wysłać, telefonów wykonać, umiejętności nabyć, ludzi spotkać, potraw zasmakować, krajów zwiedzić.

Dumam tak sobie nad tym wszystkim siedząc przy oryginalnym płótnie Mona Lisy w grafice Leonardo di Caprio.
We Francji nie spotkasz w sklepie rozhisteryzowanych dzieci żądających:
– Ja chcę lizaka!!!
Młodzi stażem rodzice nie narzekają na niewyspanie, bo niemowlęta w nocy… śpią. Nie doświadczysz tam widoku rozwrzeszczanych kilkuletnich terrorystów.

Na zdjęciu trzymam mnóstwo pieniędzy. Wyobraź sobie, że daję Ci te 300 zł i mówię: zrób z nimi, co chcesz. Co robisz?

fot. Bartek Goldyn
Kiedyś, za czasów mojej praprababci Eugenishki (na zdjęciu), która przyjaźniła się z Tołstojem i Dostojewskim, było zupełnie inaczej. Ludzie tak nie pędzili, relacje były głębsze, rozmawiali, a nie jak teraz: tylko piszą. Czyżby? A skądże, byli tacy sami jak my!

