– Dzień dobry – powitał mnie pan w biurze paszportowym. – A co tak dużo tych paszportów? – […]
– Nie zostawiaj mnie, błagam! Jestem twoim dzieckiem, nie możesz mnie porzucić! Ratunku, ratunku!! – Czemu rozpaczasz? Przecież […]
Półtora roku temu, moja młodsza, wówczas 10-letnia córka, wróciła ze szkoły wyraźnie zbulwersowana i opowiedziała mi wstrząsającą historię.

Może pojechałam z tym tytułem, ale cóż, tworzyłam go na bazie własnych doświadczeń. 🙂
To, co mnie spotkało, przeszło moje najśmielsze oczekiwania.

Nie demonizujmy już tak bycia rodzicem, jako osoby kompletnie pozbawionej czasu dla siebie. 🙂

Jestem mamą trójki dzieci. Najstarsza córka ma 16 lat, młodsza: 11, a syn 7 miesięcy. Gdy zostałam mamą pierwszy raz, miałam duże szczęście, bo nie zbombardowano mnie radami. 🙂
Jechałam dziś z synem i młodszą córką pociągiem (było świetne i muszę to robić częściej! Wydawałoby się, że w samochodzie większy komfort, a w rzeczywistości jest odwrotnie. Pokonałam dziś w dwie strony 400 km i gdybym zrobiła to w aucie, byłabym wyczerpana, a z pociągu wyszłam zrelaksowana. Przemili konduktorzy pomagający mi wnosić i wynosić wózek, zero płaczu wyrywającego się z fotelika dziecka, możliwość rozprostowania kości, brak nierozsądnych kierowców na drodze wyprzedzających na trzeciego, zero robót drogowych i trudnych warunków pogodowych, za to pełen luz, gazeta w ręku, syn w wózku i mogłabym tak wymieniać i wymieniać, ale ja nie o tym chciałam 😉. Otóż w pewnym momencie córka, patrząc na napis na szybie, podzieliła się ze mną refleksją:
– Popatrz mamo (czyta) „Przedział dla matki z dzieckiem do lat 6”. MATKI. A gdyby tak z dzieckiem jechał OJCIEC?!
#NowePokolenieTakieMądre
![]()
Umiejętność przyznania się do błędu i szczerych przeprosin: trudna sztuka (ale jakże ułatwiająca życie), którą najlepiej, żebyśmy opanowali jeszcze w dzieciństwie i potem śmiało stosowali w dorosłości. Ale od kogo dzieci mają jej się uczyć, skoro rodzice udają zwykle nieomylnych i bezbłędnych?
Młodsza córka opowiada mi, jak przeczytawszy smsa od siostry odpisała jej: – Droga koleżanko mojej siostry, która bawisz […]


