fot. Piccolina Żudit
Dziś, śladem koleżanek blogerek, które kilka miesięcy temu bawiły się w podobną zabawę (Venila Kostis, Miss Ferreira, Riennahera) ujawniam o sobie kilka faktów, o których nie mieliście zielonego pojęcia! 🙂
fot. Piccolina Żudit
Dziś, śladem koleżanek blogerek, które kilka miesięcy temu bawiły się w podobną zabawę (Venila Kostis, Miss Ferreira, Riennahera) ujawniam o sobie kilka faktów, o których nie mieliście zielonego pojęcia! 🙂
— Mamo, wiesz co to jest Furby? — zagaduje mnie młodsza córka.
— Tak, wiem, to taka zabawka. (na zdjęciu).
— Wiesz, jak moja koleżanka z klasy mówi na Furby?
— Jak?
— WKURWIAK.

fot. Pikolina
Dziś Dzień Osób Na Haju. 🙂 Bo miłość jest jak narkotyk: uśmierza ból jak morfina, dodaje skrzydeł jak kokaina, energii jak amfetamina, wprowadza w ekstazę jak tabletka extasy, czyni świat derealnym jak LSD. Od stanu zakochania można uzależnić się tak samo jak od używek.
fot. Piccolina & ŻuditWkrótce skończę 34 lata. Po lekturze artykułu Odpuść sobie szpan na Facebooku zaczęłam zastanawiać się nad swoim życiem. Zrozumiałam, że aktualnie ścigam się z rówieśnikami o to, kto z nas ma szczęśliwsze życie. Zapytałam się siebie, co będzie dalej, co zrobię za kilka lat? Wtem wpadłam na wyśmienity pomysł: będę, razem z rówieśnikami rywalizować o to, kto z nas jest bardziej nieszczęśliwy!

Trwają właśnie ferie zimowe. Co robimy? Chodzimy na spacery, gramy w planszówki, piszemy blogi, czytamy książki, przeglądamy facebooka, gramy na X-boxie oraz… robimy w programie Paint dekoracje na bal karnawałowy! 🙂
fot. Piccolina & ZuditKażdy rodzic, z chwilą gdy na świat przychodzi jego dziecko dostaje od niego na dzień dobry wielki pakiet uznania. Absolutnie każdy rodzic jest dla dziecka autorytetem, alfą i omegą, wyrocznią, bogiem. Jest wszechmocny, niezniszczalny, idealny, wspaniały, boski. Sztuką jest, by ten autorytet utrzymać.
fot. woopa.plŻeby uczcić zupełnie nowy wygląd bloga oraz fakt, że cieszy się coraz większą popularnością i sympatią, o czym świadczą statystyki odwiedzin i Wasze komentarze, zrobiłam sobie tatuaż z zebrą, która na co dzień pilnuje mojego logo. Pokażę Wam też jak wyglądał mój blog w … 2006 roku.

fot. Bartek Goldyn
Kiedyś, za czasów mojej praprababci Eugenishki (na zdjęciu), która przyjaźniła się z Tołstojem i Dostojewskim, było zupełnie inaczej. Ludzie tak nie pędzili, relacje były głębsze, rozmawiali, a nie jak teraz: tylko piszą. Czyżby? A skądże, byli tacy sami jak my!
Zgadzam się z Natalią Hatalską: ze współczesnym dzieckiem wszystko jest w porządku. Jednak widzę innym poważny problem: współczesnego rodzica. Rodzica, który zrzuca część procesu wychowawczego na urządzenia, który wciska dziecku tablet i smartfon do ręki, żeby mieć dziecko „z głowy”.
fot. Anika KaszaCzy musi tak być? Czy pożądanie wraz z trwaniem związku zawsze słabnie, a seks z przyjemności przeradza się w rutynę?
Jesteśmy u Ojca Nishki na obiedzie. — Nie martw się, możesz jeść wolniej. Tu nikt ci nie zabierze […]
Reakcja na wczorajszy news o moskiewskim kocie doskonale ukazuje „rys charakterologiczny” członków mojej rodziny.
Copyright © Nishka 2013-2017 • Wszelkie prawa zastrzeżone: zabronione jest kopiowanie tekstów i zdjęć pochodzących z bloga.