
fot. Bartek Goldyn
Nie pytaj mnie, kiedy będę matką, kiedy wezmę ślub, dlaczego nie jem mięsa. Nie masz prawa, postępując zgodnie z Kodeksem Dobrego Wychowania, ciągnąć mnie za język i drążyć temat. Jeżeli będę miała ochotę, sama Ci o tym powiem.

fot. Bartek Goldyn
Nie pytaj mnie, kiedy będę matką, kiedy wezmę ślub, dlaczego nie jem mięsa. Nie masz prawa, postępując zgodnie z Kodeksem Dobrego Wychowania, ciągnąć mnie za język i drążyć temat. Jeżeli będę miała ochotę, sama Ci o tym powiem.

Nie opowiadałam Wam nigdy o swoich zdolnościach astrologicznych. Dziś nadszedł ten dzień. Sprawdź, co w 2016 roku czeka Cię w miłości, pracy i zdrowiu. Postępuj zgodnie z moimi wskazówkami.
Brak zajawki, ponieważ wpis jest zabezpieczony hasłem.
fot. GRZEGORZ MOŚCIBROCKI
– Mamo, ile masz lat?
– 34.
– Wyglądasz o wiele młodziej!
– Dziękuję, córeczko. A na ile lat wyglądam?
– Na … 33!

fot. BUUBA.PL
„Od wódki częste smutki, a od wody człek zdrowy i młody.”
– nieznany myśliciel z XX wieku –

Sumienie lekarzy staje się wartością nadrzędną, stojącą ponad prawem pacjenta do informacji. Czy w ślad za nimi pójdą farmaceuci, nauczyciele, urzędnicy i ekspedienci?
– Nie martw się, Nishka, kiedyś cię odkryją – rzekła kiedyś moja starsza córka, widząc, że jestem czymś zatroskana.
Dziś, po tym jak już mnie odkryli, zdradzam, dokąd zmierzam dalej. 🙂

fot. FASHIONELKA

Na początek ciekawostka. Czy wiecie, jak się czyta słowo „Huawei”? Słyszałam i stosowałam różne wersje: „hułaj-łej”, „hłałej”, „hujwej”, „hułej”. Dopóty, dopóki nie wypowiedziałam jednej z nich przy Strażnishce Języków Obcych: Arlenie Witt, twórczyni kanału Po cudzemu, która NIGDY się nie myli.
– „HUAWEI” czytamy wyłącznie jako „ŁAŁEJ”, z akcentem na pierwszą sylabę – oświeciła mnie Wittamina i od tego czasu nie błądzę.

A więc jestem w Chorwacji! Czym tu się ekscytować? – być może myślicie. Przeżywa, jakby była co najmniej w Havanie, w Himalajach lub Honkongu, a to przecież tylko Horwacja 😉
.
Mój tekst Pigułka „dzień po”, czyli jak manipuluje się faktami wywołał dużo emocji. Zdecydowana większość z Was zgodziła się ze mną, jednak pojawiły się również wątpliwości, niejasności i sugestie, postanowiłam więc odnieść się do nich. Wyodrębniłam kilka istotnych, a mało znanych informacji związanych z tabletką „dzień po” dostępną bez recepty.
fot. Pikolina z Żudit.pl
Ta historia przytrafiła mi się prawie 9 lat temu. Dziś przypadkiem natknęłam się na nią i tak mnie rozczuliła, że postanowiłam się nią z Wami podzielić. Nie ukrywam też, że tęsknię do tych czasów, zwłaszcza gdy patrzę na moje bardzo już stare córki… 🙂
Copyright © Nishka 2013-2017 • Wszelkie prawa zastrzeżone: zabronione jest kopiowanie tekstów i zdjęć pochodzących z bloga.