Dość często spotykam się z zazdrością o to, że tak wcześniej zostałam mamą (vide: Mam 19 lat i jestem w ciąży). Jako plusy wskazujecie małą różnicę wieku jaka dzieli mnie z córką, a w związku z tym mniejszą przepaść pokoleniową, światopoglądowa i większe prawdopodobieństwo nadawania na tej samej fali. Ja z kolei zazdroszczę osobom, które mogą doświadczyć dojrzałego rodzicielstwa: po trzydziestce! Wydaje mi się, że kobieta dojrzalsza, bardziej ustabilizowana emocjonalnie posiada większą mądrość życiową, przez co jest lepszą matką i popełnia mniej błędów wychowawczych.

19-letnia Nishka w ciąży. Wstrząśnięta i przerażona 🙂

Współczesna kobieta bombardowana jest sprzecznymi komunikatami o tym,  jaki wiek na urodzenie dziecka jest najlepszy, a może raczej: jaki jest najgorszy. Przyjrzyjmy się temu.

Nie ukrywam, że gdy zakładałam ten blog, chciałam co jakiś czas pokazywać Czytelnikom zdjęcia moich córek, tym bardziej, że urokliwe z nich dziewczęta. Obie stanowczo zaprotestowały, a ja to uszanowałam.

Zamiast zdjęć moich dzieci, pokazuję Wam ich matkę trzymającą rysunki dzieci 😉

W dużym stopniu wynikało to z tego, że moje córki były już na tyle duże (7 i 12 lat), że miały świadomość, że mogą mi odmówić. Gdyby były młodsze, nie zdawałyby sobie sprawy z tego, że mają takie prawo.

Ostatni weekend spędziłam bez prądu. I to na własne życzenie… Dlaczego? Dlatego, że kilka tygodni temu zadeklarowałam (tutaj), że jeżeli do akcji Godzina Dla Ziemi przystąpi 90 tysięcy osób, spędzę dwa dni bez prądu. Prawdę mówiąc nie wierzyłam, że tak się stanie. Gdy do akcji przystąpiło ponad 100 tysięcy osób, na brzegu rzeki Biebrzy usiadłam i płakałam (ze strachu, nie że ze wzruszenia!).

wwf

 Zapraszam na relację z tych dwóch nishkowych dni unplugged.

Razem z mężem staramy się prowadzić świadomy ekologicznie styl życia. Od kilkunastu lat jesteśmy wegetarianami, mąż jest związany z architekturą energooszczędną i uczy studentów jak projektować budynki zrównoważone. Staramy się też wychowywać nasze dzieci w duchu troski o środowisko.
godzina dla ziemiZostałam zaproszona do promocji akcji Godzina dla Ziemi i mam poważną rozterkę. Z jednej strony bardzo chciałabym, żeby jak najwięcej z Was wzięło w niej udział, czyli wyłączyło w sobotę 29 marca o godzinie 20.30 na godzinę światło, z drugiej strony boję się, bo zadeklarowałam się do tego, że jak akcja powiedzie się, moja rodzina będzie żyła dwa dni bez prądu! 🙂  

Zostanie mamą w wieku 19 lat bardzo zdeterminowało moje życie. Opisywałam to w tekście Mam 19 lat i jestem w ciąży. Co ciekawe, jest to najczęściej czytany tekst na moim blogu. Od kilku miesięcy nie ma dnia, żeby nie trafiały do mnie dziewczyny, które tak jak ja zostały lub zostaną mamami, mając naście lat. Wiele z nich podzieliło się ze mną w komentarzach i listach swoimi historiami, za wszystkie trzymam mocno kciuki.

nastoletnie matkiAmerykańska kampania (2010 r.) skierowana do nastoletnich mam. Na zdjęciu Bristol Palin (córka Sarah, kandydatki na prezydenta USA), która urodziła syna mając 19 lat.

Gdy Fundacja Mama zwróciła się do mnie z prośbą o wsparcie kampanii Nastoletnie Matki, nie wahałam się ani chwili. Każde działanie, które może pomóc moim „siostrom”, spotyka się z moją aprobatą. Dziewczyny, nie jesteście same. Są ludzie, którzy chcą Wam pomóc.

Ilość, a przede wszystkim jakość komentarzy pod ostatnim tekstem „Mam 19 lat i jestem w ciąży”, rozczuliła mnie. Opowiedziałyście mi swoje historie, wszystkie bardzo mnie poruszyły, poczułam, że dla takich chwil warto mieć bloga. To było moim marzeniem: mieć mądrych, inteligentnych, kulturalnych i życzliwych Czytelników i Pan Blog mnie wysłuchał. Jedna z komentatorek wywołała do tablicy moją mamę, zachęcając ją do tego, żeby opisała to doświadczenie – w którym jej córka została matką, będąc nastolatką – ze swojego punktu widzenia. Mama Nishki, która już kilkakrotnie gościła na tym blogu jako autorka tekstów (vide: #1, #2, #3, #4, #5) podjęła to wyzwanie. Drogie Panie, Drodzy Panowie, oddaję głos Mamie Nishki, powitajmy ją brawami!