Moja przygoda z sekstingiem

Chodź, opowiem Ci o mojej przygodzie z sekstingiem. Liczę na to, że będzie dla Ciebie przestrogą.

Wybacz, trochę Cię tytułem i wstępem tekstu oszukałam, ale w myśl powiedzenia, że cel uświęca środki, czuję się usprawiedliwiona. Coraz popularniejsze wśród nastolatków zjawisko sekstingu budzi duży niepokój i im więcej osób dowie się o nim, tym lepiej.

W rzeczywistości, gdy byłam nastolatką, nie miałam ani smartfona ani komputera ani tym bardziej internetu. Nie miałam więc w ręku żadnych narzędzi, dzięki którym mogłabym uprawiać seksting. 

Co to jest seksting?

Seksting lub sexting to zjawisko przesyłania sobie przez telefon lub komputer zdjęć, filmów lub wiadomości tekstowych zawierających nagość oraz treści erotyczne lub pornograficzne.

Znasz znaczenie skrótów OMG czy LOL? Pewnie tak: „Oh My God” i „Lots of Laughs”. A GMTPB, RUH, GYPO, PIR, GNOC, 888, LMIRL, SDDP? Jeżeli jesteś nastolatkiem uprawiającym seksting, pewnie tak.

RUH: are you horny?
GYPO: get your pant off
PIR: parent in room
GNOC: get naked on camera
SDDP: send the dick picture
IWSN – I want sex now
8 – oral sex
kitty – vagina
LMIRL – let’s meet in real life
MOS – mom over shoulder
DUM – do you masturbate?

Skala problemu

Amerykańskie, brytyjskie i polskie sondaże potwierdzają, że seksting, mimo że jest zjawiskiem nowym, to nie marginalnym. Z badań wynika, że w seksting angażuje się od 15 do 40% młodzieży. Problem jest o tyle niebezpieczny, że co czwarta osoba, której nagie zdjęcie wyciekło (bo np. nadawca opublikował je w internecie), chce popełnić samobójstwo i wpada w poważne tarapaty: uzależnia się od używek, wagaruje, samookalecza się.

Seksting w Polsce

W Polsce 11% młodych osób przyznaje się do tego, że wysłało roznegliżowane zdjęcia. Z badań NASK wynika, że aż 25%-30% młodzieży otrzymało przez internet intymne zdjęcia. Ponad połowa osób ma za sobą doświadczenie rozmowy wideo onlajn, prawie 10% z nich natrafiło podczas tych rozmów na treści seksualne prezentowane przez osoby nieletnie, tyle samo było w sieci namawianych do rozbierania się lub prezentowania innych zachowań seksualnych. Vide: badanie Nastolatki wobec internetu.

Sexting w USA

Co piąty amerykański nastolatek wysłał swoje nagie lub półnagie zdjęcie lub film. Prawie 40 proc.dzieci wysłało sugestywne seksualnie esemesy, a prawie połowa takie otrzymała. Jedna czwarta nastolatek i jedna trzecia nastolatków przyznaje, że pokazano im materiały o erotycznej treści przeznaczone dla kogoś innego. Vide raport o sextingu w USA.

Sexting w UK

37% badanych w wieku 13 – 25 lat wysłało komuś swoje nagie zdjęcie. Spośród nich co czwarta wysłała je osobie, którą znała wyłącznie z internetu. 13 proc. nastolatków wyznało, że naciskano na nie, aby takie zdjęcia wysłali. Vide: raport o sextingu w UK

Subiektywna relacja mieszkającej w UK Brawurki z bloga Anatomia Kultury w tekście Lolitki na sterydach:

Lolitki na sterydach to nie tylko ofiary-produkty, to niestety także swoiste “prekursorki”, które w zakresie sextingu (wysyłanie nagich zdjęć) wiodą prym. Dla nich to już nowoczesna forma flirtu. Nie istnieje naiwność, delikatność czy urocze nastoletnie zauroczenia. W temacie “sextingu” te niewiasty równają się z gwiazdkami porno czy też escort girls. Nie ma tabu, nie ma rzeczy zakazanych.

Jak mnie kochasz, wyślij mi nagą fotkę

Coraz częściej zakochani i flirtujący ze sobą właśnie w taki sposób wyrażają sobie uczucia. Kiedyś pisali romantyczne listy, dziś piszą gorrrące smsy, a proszeni o dowód miłości wysyłają swoje zdjęcia w bieliźnie lub bez niej. Młodzież jest coraz bardziej śmiała w przekraczaniu kolejnych granic, zwłaszcza gdy dysponuje wygodnymi narzędziami (np. snapchatem, czyli aplikacją, w której zdjęcia znikają kilka sekund po wysłaniu). Wielu specjalistów uważa, że seksting przyczynia się do kształtowania niewłaściwych norm dotyczących nawiązywania relacji miłosnych i seksualnych. Nagość na zdjęciach była dotychczas zarezerwowana dla aktorek pornograficznych. Czerpanie wiedzy o seksie i seksualności z filmów pornograficznych i wzorowanie się na aktorach w nich grających wypacza rzeczywistość. Przedstawia nierealne, kłamliwe życie seksualne i zwykle wiąże się z wyrządzaniem kobiecie krzywdy. W Wielkiej Brytanii: aż 33% dzieci w wieku 8-12 lat życia regularnie ogląda strony pornograficzne. (!) Więcej pisałam o tym w tekście Dlaczego promowałam pornografię.

Seksting a seksualizacja

Z jednej strony można przyjąć, że seksting jest stałym elementem kultury nastolatków. W rzeczywistości to właśnie kultura przyczynia się do tego, że seksting zatacza coraz szersze kręgi.

Wszystkie zdjęcia roznegliżowanych dziewcząt, które opublikowałam powyżej  są materiałami reklamowymi firmy odzieżowej American Appareal. Tak. Naprawdę. Wybrałam tylko część, wiele z nich jest jeszcze ostrzejszych. Wcale nie martwi mnie to, że firma jest aktualnie na skraju bankructwa.

Jak sądzicie, jaki wpływ na dorastające dziewczyny ma przekaz płynący z takich reklam? Jak trafnie opisują autorzy wydanego przez Fundację Orange, NASK i Fundację Dzieci Niczyje poradnika Bezpieczeństwo dzieci online:

 Mechanizmy towarzyszące sekstingowi są silnie powiązane z szerszym zjawiskiem seksualizacji. Niefrasobliwe podejście do dysponowania swoim wizerunkiem o charakterze seksualnym, podmiotowe traktowanie dziewczyn, dbałość o wygląd i gotowość do krytykowania osób odbiegających od wyznawanych kanonów, to w dużej mierze wpływ wzorców płynących z przekazów medialnych, głównie elektronicznych: reklam, teledysków, relacji z życia gwiazd show-biznesu czy w końcu popularnych wśród młodzieży materiałów pornograficznych zastępujących jej często rzetelną edukację seksualną.

O zjawisku seksualizacji pisałam w tekście Seksualność tak, seksualizacja nie: o podstawowej różnicy między tymi pojęciami.

Poniżej zdjęcia popularnych piosenkarek: Miley Cyrus, Nicki Minaj, Rihanny i Rity Ory. Klik, klik i mamy na jutubie odpalony teledysk którejś z tych seksownych pań: idolek młodzieży, a często i dzieci.Miley-Cyrus-Sexy-Punk-for-V-Magazine-0010

 

Do szału doprowadza mnie piosenka niejakiego Flo Ridy emitowana bardzo często przez niektóre stacje radiowe i w muzycznych telewizjach, podśpiewywana  przez 10-letnie dziewczynki nieświadome tekstu, mianowicie:

Can you blow my whistle, baby ♪♪
Whistle, baby, let me know
Girl I’m gonna show you how to do it
And we start real slow
You just put your lips together
And you come real close
Can you blow my whistle baby, whistle baby
Here we go

Jaki wpływ na światopogląd ma współczesna kultura przepełniona „zseksualizowanymi” obrazami dziewcząt? Im więcej takich obrazów w reklamach, filmach, serialach, teledyskach (z badań wynika, że w teledyskach elementy seksualizujące pokazywane są średnio 93 razy na godzinę) i innych elementach przestrzeni publicznej i kulturowej, tym w większym stopniu zostaje uznana za naturalne. Dzieci i młodzież nasiąkają wzorami z popkultury, a główny komunikat, który płynie z zachowania gwiazd brzmi: „epatuj seksem”.

riri

Bombardowanie treściami o zabarwieniu seksualnym, epatowanie seksem wzbudza w młodych dziewczynach poczucie, że bycie „sexy” jest jednym z nadrzędnych celów. Ciągłe stykanie się z treściami erotycznymi sprawia, że młodzież oswaja się z tym widokiem i internalizuje go: przyjmuje za własny. Im więcej roznegliżowanych dziewcząt wokół Ciebie, tym bardziej naturalnym to Ci się wydaje i tym bardziej nienaturalna staje się Twoja „cnotliwość”.

– Nie bądź dziwolągiem, wyślij swoją nagą fotkę…

Najgorsze, że po drugiej stronie monitora nie musi wcale kryć się nastolatek, a pedofil podszywający się pod nastolatka i proszący o nagie fotki. Temu tematowi i innym ciemnym stronom Internetu poświęcę następny tekst, który prowadzę z Orange w ramach cyklu „Dialogi o cyberświecie”.

Tymczasem wróćmy do sekstingu.

Seksting: myślę, więc nie ślę.

Pod takim hasłem kilka miesięcy temu wystartowała kampania Fundacji Dzieci Niczyje.

W ramach kampanii powstały dwa filmy. Krótki 30-sekundowy:

I dłuższy, który jest rozwinięciem powyższego, trwa aż 30 minut, ale ogląda się go przyjemnie, dobrze oddaje realia i sposób funkcjonowania współczesnych nastolatków:

Kampania została przez wielu skrytykowana za to, że ukazuje ofiarę jako „samą sobie winną”, co zbliża do retoryki usprawiedliwiania ofiar gwałtu „została zgwałcona, bo nałożyła krótką spódniczkę”. Wydaje mi się, że te porównania są przesadzone, FDN chcąc przestrzec dziewczęta przed niefrasobliwym wysyłaniem nagich fotek, ukazała nieprzyjemne konsekwencje, jakie się z tym wiążą i na pewno nie miała na celu linczowania ofiar.

Problem bierze się stąd, że w filmach została ukazana tylko jedna grupa związana z sekstingiem: nadawca sekstingowych wiadomości, czyli osoba wysyłająca nagie lub półnagie zdjęcia.

Gdy myślałam nad zjawiskiem sekstingu i tego, jak je zaprezentować, zrozumiałam, że istnieje co najmniej pięć grup związanych z sekstingiem, każda odgrywa ważną rolę i komunikaty do każdej z nich, czyli to, o czym należy z nimi rozmawiać, różnią się od siebie.

 

Dziś przedstawię to w skrócie, publikując główne hasła, które z pewnością wymagają rozszerzenia.

Nadawca sekstingu – osoba wysyłająca nagie zdjęcia

♦ dlaczego to robi (strach, chęć popisania się, „dowód miłości”, moda)
♦ czy zdaje sobie sprawę z niebezpieczeństwa, jakie się z tym wiąże (odbiorca może podzielić się z innymi zdjęciem, ktoś może wkraść się do telefonu/komputera odbiorcy)
♦ nauka asertywności, myślenia o konsekwencjach, szacunku do siebie i swojego ciała
♦ uświadomienie, że wszystkie pliki przesyłane przez telefon i internet mogą wyciec

Odbiorca sekstingu – osoba otrzymująca nagie zdjęcia

♦ odpowiedzialność, jaka na nim spoczywa. Pod żadnym pozorem nie może wysyłać zdjęcia dalej.
♦ uświadomienie, jaką tragedią staje się wycieknięcie sekstingowej wiadomości – co czwarta osoba chce popełnić samobójstwo
♦ konsekwencje prawne (cyberprzemoc i publikacja pornograficznych zdjęć nieletnich)
♦ możliwość znalezienia się na liście przestępców seksualnych publikowanej w internecie obok pedofili, gwałcicieli itp

Publiczność sekstingu – osoby widzące opublikowane nagie zdjęcia

♦ uzmysłowienie, że większość „nagich fotek” jest opublikowana bez zgody właściciela
♦ uświadomienie, że nie powinni uczestniczyć w publicznym linczu: lajkować, komentować i udostępniać zdjęć, lecz zgłaszać je administratorom portalu
♦ hejtując je, czyli stosując cyberprzemoc, ponoszą współodpowiedzialność za uszczerbek na zdrowiu i życiu osoby, której zdjęciem wyciekło

Rodzice dzieci sekstingujących lub potencjalnie sekstingujących

♦ przeszukiwanie telefonu i komputera dziecka, włamywanie się na jego konto społecznościowe, instalowanie programów rodzicielskich niewiele da
♦najefektywniejszym sposobem jest dbanie o relacje z dzieckiem, rozmawianie, uczenie myślenia o konsekwencjach, szacunku do siebie i swojego ciała, asertywności, vide  Dlaczego moja córka nie będzie ofiarą mobbingu i molestowania seksualnego.
♦ jeżeli Twoje dziecko stało się ofiarą sekstingu: bądź dla niego  wsparciem. Pomóż mu skontaktować się z osobą, która wypuściła zdjęcie w świat, z policją i psychologiem
♦ W żadnym wypadku nie obwiniaj dziecka, nie rób mu wyrzutów. Twoje dziecko bardzo cierpi, być może ma myśli samobójcze, nie dobijaj go, lecz wyciągnij go z tego dołka.

Ofiara sekstingu, której nagie zdjęcia wyciekły do internetu

♦ Masz prawo czuć złość, smutek, frustrację.Powiedz komuś zaufanemu o tym: rodzicom, przyjaciołom, będzie ci lżej.
♦ Skontaktuj się z osobą odpowiedzialną za to, że Twoje zdjęcie pojawiło się w internecie, Każ jej usunąć zdjęcie, zagroź policją. Jeżeli nie jesteś pełnoletnia powiedz sprawcy, że publikując zdjęcie popełnił przestępstwo i że może pójść za to do więzienia.
♦ Skontaktuj się z administratorem portalu lub serwisu społecznościowego, na których zostało umieszczone i poproś o usunięcie wpisu.
Skontaktuj się z policją. Powiedz, że stałaś się ofiarą cyberprzemocy: Twoje nagie lub półnagie zdjęcie zostało opublikowane bez Twojej zgody. Na bieżąco zachowuj wszelkie dowody: rób printskirny zdjęć, komentarzy.
Nie szukaj zemsty. Nie publikuj kompromitujących zdjęć osoby, która opublikowała Twoje, nie wypisuj paszkwili na jej temat. To da Ci tylko chwilową ulgę, nie pomoże, a może zaszkodzić.
 Pamiętaj: to nie jest Twoja wina. Nie obwiniaj się, nie dręcz się.  Stałaś się ofiarą cyberprzemocy. 

nishka_banner_1200

Niniejszy tekst powstał w ramach cyklu „Dialogi o cyberświecie”, który prowadzę z marką Orange: autorem opracowań, raportów i materiałów poświęconych bezpieczeństwu dzieci i młodzieży w Internecie, które znajdziecie na stronie orange.pl/bezpieczenstwo. Inne teksty, które powstały w ramach naszego cyklu:

 Dlaczego promowałam w sieci pornografię?
 Cyberprzemoc: Czy dziecko może być mordercą?
 Reputacja online: Słodka pupcia na Facebooku
 
Internet i urządzenia: Cyfrowa rzeź niewiniątek

*

Niech puentą dzisiejszego tekstu będą słowa Erica Schmidta: „Jeśli chcesz coś ukryć przed innymi, może przede wszystkim nie powinieneś tego robić.”

Komentarze:

  • http://roweroweporady.pl/ Łukasz Przechodzeń

    „Zabawne” jest to, że dorośli też bawią się w takie rzeczy. Jest sporo portali, gdzie totalni amatorzy pokazują się na żywo, często nie tylko nago, ale także oddając się różnym uciechom. I też nie zdają sobie sprawy, że ktoś może ich rozpoznać i puścić informację dalej w świat. A jednak czym innym jest opalanie się na plaży dla nudystów, a czym innym puszczaniem tego w świat.

    Ale okej, są dorośli, robią co chcą. A nastolatki? Tu problem jest oczywiście o wiele większy i zdecydowanie warto, by rodzice uświadamiali dzieci, czym grożą takie zabawy. Że potem wcale nie musi być śmiesznie.

    • http://www.nishka.pl/ Nishka

      Tak, to naprawdę dziwne, że ludzie nie zdają sobie sprawy albo nie chcą zdawać, że każda treść może zacząć żyć własnym życiem. Na nagą fotkę w niedwuznacznej pozie może przecież tracić każdy, niekoniecznie dziś, ale np. za 10 lat: dziecko, szef, kontrahent…

  • Karolina

    Świetnie napisany tekst. Podoba mi się podział na grupy związane z sekstingiem i że do każdej warto kierować inny komunikat. Udostępniam tekst dalej. Ja nie mam dzieci, ale może innym rodzicom da do myślenia.

    • http://www.nishka.pl/ Nishka

      Dziękuję bardzo.

  • http://www.blogojciec.pl/ Kamil Nowak

    Też nie rozumiałem tej krytyki wobec kampanii FDN. Zupełnie nietrafione porównanie moim zdaniem z ofiarami gwałtów.

    • http://www.nishka.pl/ Nishka

      Prawda? Gdy, przygotowując się do napisania tego tekstu czytałam różne paszkwile na temat FDN i jej kampanii nie mogłam w to uwierzyć. Przecież FDN ukazała tylko na przykładzie dziewczyny, czym może skończyć się niefrasobliwe wysyłanie nagich fotek. Ukazanie hejtu, jaki na nią za to spadł od „internetowego gremium” nie oznaczało usprawiedliwiania tegoż hejtu, a jedynie ostrzeżenie przed nim.

      • http://mrcichy.pl/ Bartosz Cicharski

        Tu nie chodzi o usprawiedliwienie hejtu, ale o jednostronne potraktowanie problemu. Zwraca się tyko uwagę na zachowanie potencjalnych ofiar – i mówi im się, że mają uważać. Brakuje mi dopełnienia tej kampanii, skierowanego do odbiorców tego typu wiadomości, z prostym przesłaniem: „Upubliczniasz nagie fotki, które dostałeś / dostałaś? Toś buc!”.

        • http://www.nishka.pl/ Nishka

          Tak, wiem, też zwróciłam na to uwagę. Dlatego właśnie moim zdaniem należy brać pod uwagę więcej grup „interesariuszy” zaangażowanych w zjawisko sekstingu.

  • http://www.anatomiakultury.pl/ Brawurka

    Nishko fenomenalnie dopracowany tekst. Fajnie, że polska blogosfera spełnia swoiste edukacyjne zadania, gdzie otwiera się także możliwość dialogu i wymiany doświadczeń.
    Mam nadzieję, że wybaczysz mi ponownie! Pozwolę sobie napisać bardzo ważną informacje z UK: Dnia 3 września 2015 po raz pierwszy sprawa związana z sextingiem nastolatków trafiła do policyjnych kartotek. Rodzic nastolatki zawiadomił o „przestępstwie”., bowiem jego córka otrzymała sex-selfie od kolegi z klasy. 14 latek bynajmniej nie przesłał zdjęć swojej ulubionej książki, a szkoda! Okazuje się, iż ta sprawa rzuca nowe światło w kategoriach prawnych – pojawia się problem traktowania zjawiska sextingu jako czyn karalny (czy też nie?). Chłopiec tłumaczył się naiwnością (!) i cytuję „byciem tylko nastolatkiem”. Jego sprawa jak narazie nie trafiła na wokandę, jednakże jego dane zostaną przechowane w policyjnym rejestrze przez kolejne 10 lat. to bardzo ważne, jako że to jednoznacznie wyklucz tego „naiwnego” chłopca z możliwości podjęcia pracy w szkole, czy też w instytucjach związanych z szeroko pojętym „healthcare”& „education”, także nie będzie mógł zostać rodzicem adopcyjnym. Sexting to dosłownie początek różnych innych problemów, wręcz mutacji :porn revenge i także szantaże (róznej natury, nawet eksploatacji seksualnej), z którymi tak bardzo zmaga się UK. Mieszkam w bardzo specyficznym obszarze UK, problematyczny miks brytyjsko-polsko-słowacko-bułgarsko -rumuński. Niestety z przykrością stwierdzam, iż dziewczynki z Europy Wschodniej bardzo możno angażują się w sexting w imię akceptacji rówieśników. Rozmowy z rodzicami są niesłychanie ciężkie i wymagające dla nauczycieli brytyjskich, często z uwagi na problemy komunikacyjne (rodzice nie znają angielskiego lub mają umiejętności bardzo podstawowe). „Naiwność” (a może ignorancja niektórych) rodziców w tymże temacie także szokuje.

    • http://www.nishka.pl/ Nishka

      Brawurko, zarówno Twój blog (dla zainteresowanych: a polecam BARDZO: http://www.anatomiakultury.pl/) jak i komentarze na moim blogu to miód na moje blogowe serce, bo zawsze dzielisz się wybornymi ciekawostkami. Więc pisz, każdy Twój komentarz jest mile widziany!
      Przypadek chłopca, który opisujesz, a zwłaszcza konsekwencje, które poniesie w przyszłości – dający do myślenia… Chyba nigdy głupoty czasów młodzieńczych nie odbijały się i wyrywały (? „wyryć” —> „wyrywały”?) w życiorysie człowieka tak bardzo, jak współcześnie, prawda? Bo dziś ślad po wszystkim zostaje w internecie. Kiedyś internetu nie było, łatwiej było zapomnieć.
      A zjawiska, o których wspominasz, które seksting pociąga za sobą: zemsta rozczarowanego/zdradzonego/zranionego chłopaka/ dziewczyny lub szantaż – BRRR.

      • http://www.anatomiakultury.pl/ Brawurka

        Najbardziej „intryguje” bardzo nieostrożne, wręcz frywolne podejście typu: „usunę”, ‚”przecież to zniknie” (w kontekście snapchat). Nic w internecie nie znika. Sexting to bardzo ostry obosieczny „miecz”. Zauważam także w kontekście brytyjskim, iż sex-selfie/sexting stał się już dziwną „normą”.
        Fajnie jest jednak rozmawiać i poznawać punkt widzenia bardzo świadomej młodzieży, która dzięki swoim rodzicom ma bardzo krytyczne myślenie w kategoriach sexting i popularność. Dialog i szczerość to najlepsze polityka.
        P.S. Dziękuję także za miłe słowa :)

        • http://www.nishka.pl/ Nishka

          Najgorsze, że im więcej osób to robi, tym bardziej oswajamy się z tym i tym bardziej staje się to „normalne”.
          Ciekawe, czy istnieje już pojęcie sexlfie…

  • Kalina Kaczmarek

    Dziękuję, że o tym piszesz, włączajmy myślenie, wyłączajmy pruderię i odruchy „mnie i moich dzieci to nie dotyczy”. Jesteś świetna!

    • http://www.nishka.pl/ Nishka

      „Włączajmy myślenie, wyłączajmy pruderię i odruchy „mnie i moich dzieci to nie dotyczy” – dobrze powiedziane!!

  • greeneyekitty22

    Coś okropnego…jestem przerazona zachowaniem nastolatków, sa pewne granice, których się nie przekracza…sama lubię słuchać muzyki klubowej, ale teledysków nie jestem wstanie ogladać dlamnie to patologia.

    • http://www.nishka.pl/ Nishka

      Momentami też mam takie wrażenie :/

  • http://www.herbata-ze-szklanki.pl/ Umi i.

    Bardzo ważny tekst, ale poczułam sie troche smarkato. Nie dalej jak 10 moze 12 lat temu nastolatki zakładaly pamiętniki na onecie, sama prowadziłam cos w rodzaju bloga o ulubionej wokalistce. To co dzialo sie w zakladce teen, a potem chyba za sprawą administracji ” dla doroslych” mogłoby zadziwic niejednego doroslego. To byl chyba taki przedsionek do tego co dzieje sie teraz. Kiedys nastolatki ukradkiem zabierały rodzicom cyfrowki i wpuszczały zdjecia na blogi, ciesząc się jako taką anonimowoscią. Teraz technika jest na tyle rozwinieta, ze przesylają zdjecia docelowo do zainteresowanych, ale teraz już anonimowosci nie ma.

    • http://www.nishka.pl/ Nishka

      Umi, czy dobrze zrozumiałam, że już 12 lat temu dziewczyny publikowały nagie fotki?

      • http://www.herbata-ze-szklanki.pl/ Umi i.

        Dokładnie. Nastolatki zakladaly blogi publikując swoje zdjecia. Co prawda wiekszosc bez twarzy, bo chyba bały sie, że ktoś je rozpozna, ale pojawiały się też bardziej śmiałe. Ich blogi były szybko przenoszone do odpowiedniej kategorii, albo usówane. Tego nie wiem. Ale co najgorsze, wpaść na takiego bloga bylo łatwiej, niż obecnie na reklamę erotyczną na byle portalu, ale ja jako amatorka/fanka odwiedzalam tez inne blogi i dlatego po czasie potrafiłam natrafić na różne treści. Choć i tak uważam, że tamte blogi to jednostki, a teraz powstała istna lawina bezmyślności😒.

        • http://www.nishka.pl/ Nishka

          Niestety tak :/

  • http://www.szczesliva.pl/ Magda Szczesliva

    Nishko, ten tekst to majstersztyk. Gratuluję profesjonalizmu i takiego też podejścia do blogowania!

    • http://www.nishka.pl/ Nishka

      Dziękuję!

  • http://jestrudo.pl/ Natalia Sławek

    Nisha! Kawał dobrej roboty. Nie spotkałam się wcześniej z tym określeniem, a biorąc pod uwagę wiek, w którym dzieciaki mają dostęp do własnych telefonów czy tabletów, problem będzie narastał. Cieszę się, że mówisz głośno o tym, o czym inni boją się nawet przeczytać.

    • http://www.nishka.pl/ Nishka

      Dziękuję za miłe słowa! Oby ten problem nie narastał, oby coraz więcej osób było świadomych zagrożeń, jakie ze sobą niesie…

  • Bożena Jędral

    Pasy cnoty pozakładam córkom i do internetu do czterdziestki nie dopuszczę.

    • http://www.nishka.pl/ Nishka

      Naiwna! 😉

  • http://www.lekcjepolskiego.com Pani Karolina Jędrych

    Dziękuję za interesujący tekst! Pracuję w szkole, gdzie wiele mówi się o cyberprzemocy: na różnych lekcjach (nie tylko wychowawczych czy informatyki), podczas różnego rodzaju szkolnych wydarzeń. To sporo, ale cały czas za mało. Zwłaszcza że ja o sekstingu dowiaduję się dopiero z Twego bloga :/. A przecież, jako nauczycielka nastolatków, powinnam i na ten temat potrafić się wypowiedzieć (choć lekcja o tego typu cyberprzemocy byłaby raczej scedowana na pedagoga lub psychologa).

    • http://www.nishka.pl/ Nishka

      Pani Karolino, to świetnie, że jest Pani tak otwarta na wiedzę związaną ze współczesnymi nastolatkami. Ja również jeszcze niedawno nie wiedziałam, co oznacza słowo seksting…
      Jeżeli chce Pani dowiedzieć się nieco więcej, polecam przeczytanie tekstów, do których linkuję w tekście. czyli o cyberprzemocy, hejtingu, wizerunek online i czasie spędzanym w internecie.
      Czy mogłabym jeszcze w czymś pomóc? Czy chciałaby się Pani o czymś dowiedzieć? Pytam, bo z jednej strony chcę pomóc, a z drugiej szukam inspiracji, jestem ciekawa, jaki temat wart jest uwagi?

      • http://www.lekcjepolskiego.com Pani Karolina Jędrych

        Może być Karolino, na blogu zaczynam od „Pani”, ponieważ piszę też dla uczniów :).
        Tak, na tę wiedzę jestem otwarta od początku pracy. Nie tylko ja, ale koleżanki i koledzy z mojej szkoły również. Mieliśmy w przeszłości problemy z uczniami obrażającymi się na Gadu-Gadu (kiedy to było!), włamującymi się na konta, publikującymi obraźliwe rzeczy na Facebooku.
        Jestem polonistką, ale w tym roku prowadzę także kółko TIK (technologii informacyjno-komunikacyjnych). Jestem w internecie od kilku dobrych lat, tutaj szukam informacji, inspiracji, ciekawostek, różnych rozwiązań edukacyjnych. Lubię prowadzić te zajęcia :). Na każdych powtarzam uczniom zasady bezpieczeństwa w sieci.
        Co tekstów, do których linkujesz – z wieloma się już zapoznałam. Myślę też, że puszczę je dalej, moim koleżankom z pracy. Wykładam też na uniwersytecie przedmioty związane z dydaktyką, więc ze studentami też sobie na ten temat porozmawiam.
        Cieszę się, że trafiłam na ten blog!

        • http://www.nishka.pl/ Nishka

          Mi również bardzo miło, że trafiłaś i bardzo podoba mi się, co robisz w szkole :)

          • http://www.lekcjepolskiego.com Pani Karolina Jędrych

            Dziękuję :)

  • http://szafamajniaka.blogspot.com/ majniaki

    Wczoraj przeczytałam Twój tekst, a dziś wracam, żeby dodać komentarz. Dlaczego? Spotkałam dziś koleżankę i chwilę rozmawiałyśmy o wczesnym i późnym macierzyństwie. Koleżanka ma ciocię 60 lat, która ma

  • http://japruna.blogspot.com.es/ Ela Chwirot

    Świetny tekst. Anatomię Kultury znamy i lubimy :) Podaję dalej, niech sobie ludzie poczytają. Kawał dobrej roboty!

    • http://www.nishka.pl/ Nishka

      Dziękuję!

  • http://www.kaloshka.com Kaloshka

    świetny tekst. jestem pod ogromnym wrażeniem. musze koniecznie pokazać tekst córce, i z nią porozmawiać. lepiej dmuchać na zimne. mam bardzo rozsądną córkę, ale lepiej aby wiedziała, co i jak i czym może się skończyć..

    • http://www.nishka.pl/ Nishka

      To niełatwe rozmowy, moja córka obraziła się, że mogę ją o to podejrzewać. I słusznie: bo nie podejrzewam jej o to, ale lepiej dmuchać na zimne i uświadomić swoje dziecko chociażby dlatego, żeby miało świadomość powagi sytuacji i pomogło koleżance, opieprzyło kolegę, nie reagowało podczas publicznego linczu (chyba, że zgłoszeniem sprawy do „wyższej instancji” itd.

  • Pingback: Cotygodniowy Przegląd Internetu #48: Playboy, "Organizm w dobrym nastroju"" i sexting()

  • Pingback: Handel ludźmi, nowoczesna forma niewolnictwa | Nishka()

  • Pingback: „Mamo, dlaczego to MNIE nie urodziłaś jako pierwszej??” – dialogi z młodszą córką | Nishka()

  • Pingback: Jak dziś wychować córkę na szczęśliwą kobietę | Kashtanky()

  • Pingback: Demony z ulicy i internetu | Nishka()

  • http://www.createyourhealth.pl/ Natalia I Create Your Health

    To chyba najbardziej rzetelny post na blogu jaki kiedykolwiek czytałam. Muszę pokazać go znajomej, której córka dostała takie zdjęcie od kolegi z klasy, z prośbą o odwzajemnienie się tym samym…

  • Pingback: Demony z ulicy i internetu | Nishka()

  • Pingback: NIEDZIELNY PRZEGLĄD LINKÓW #55 | Vi&Raw()

  • Pingback: Jak się robi (mądre) dzieci? | Nishka()