
Fot. Bartek Goldyn
Gdy starsza córka oświadczyła, że po liceum chce zdawać na medycynę, w pierwszej chwili chciałam krzyknąć:
— Jak to? Nie chcesz kontynuować rodzinnej tradycji i pójść w ślady ojca architekta lub matki blogerki?!

Fot. Bartek Goldyn
Gdy starsza córka oświadczyła, że po liceum chce zdawać na medycynę, w pierwszej chwili chciałam krzyknąć:
— Jak to? Nie chcesz kontynuować rodzinnej tradycji i pójść w ślady ojca architekta lub matki blogerki?!
Jesteś nastolatkiem i zastanawiasz się, jak skutecznie popełnić samobójstwo? Jak skończyć ze sobą w łatwy i skuteczny sposób?


fot. Pikolina z Żudit.pl
Zapraszam na kolejny tekst o grach psychologicznych, w jakie gramy z mężami, konkubentami, dziećmi i z kim sobie tylko chcemy. Dziś gra „Jestem bezradny, wyręcz mnie”.

Być może część z Was już o tym wie, bo Internet niedawno o tym huczał. Nie mogę już dłużej tego ukrywać. Otóż swego czasu zachęcałam ludzi do oglądania pornografii.

Nie chwal się. Jak jest powód, to inni Cię pochwalą. A może: jeżeli masz się czym pochwalić, pochwal się! Która postawa jest Ci bliższa?
Pojęcie „helikopterowych rodziców” nie zdobyło jeszcze w Polsce tak dużej popularności jak w USA (helicopter parents), co nie znaczy, że to zjawisko u nas nie istnieje. Istnieje i ma się niestety całkiem dobrze!

Widząc, jaką popularnością i sympatią cieszył się tekst Osiem irytujących zachowań członków mojej rodziny, postanowiłam przygotować następną część.

Od lat Dzień Dziecka świętujemy zwolnieniem naszych dzieci z obowiązków domowych. Niech odpoczną, w końcu to ich święto!

Centrum Poznania. Godzina szczytu. Ludzie czekają na przystanku na tramwaj. Zmęczeni, znudzeni, głodni. I wtedy wchodzę ja, cała na beżowo i daję im sushi, według receptury XIV-wiecznych mieszczan.

Fot.Bartek Goldyn
Z jednej strony jestem zwolenniczką maksymy, o której pisze Marysia Górecka w tekście: Psychotest: czy jesteś matką terrorystką?, czyli: Nil mirari, nil indignari, sed intellegere. Nie dziwię się, nie oburzam, ale staram się zrozumieć. Z drugiej strony przyznam, że czasem kusi mnie, żeby dać głośno wyraz swojemu zbulwersowaniu, zwłaszcza gdy sprawa dotyczy tzw. dbania o higienę.

Większość naszych życiowych problemów wynika z tego, że nie umiemy pogodzić się z tym, że coś mija, że coś się kończy. Uprzedzam: to nie jest tekst o polityce ani wczorajszych wyborach, to przypadek, że publikuję go akurat dziś.

Fot. Bartek Goldyn
Ostatnio tyle u mnie na blogu piękna, dobra, życzliwości. Zrobiło się chyba ciut za słodko, czas na czarny humor i rodzinne kłótnie!

Nie jestem rodzicem helikopterem nieustannie krążącym i czuwającym nad dzieckiem. Mogę sobie na to pozwolić, bo zaznajomiłam córki z różnymi zasadami bezpieczeństwa: przechodź przez ulicę wyłącznie na przejściu dla pieszych; nie wchodź na zamarzniętą taflę wody; głośno krzycz, gdy zagraża ci niebezpieczeństwo itd.
Copyright © Nishka 2013-2017 • Wszelkie prawa zastrzeżone: zabronione jest kopiowanie tekstów i zdjęć pochodzących z bloga.