
fot. Mały Kadr
Owszem, czasem tracę dla niego głowę, ale bywa też, że, widząc, co wyprawia w naszym domu, rwę wcześniej z tej głowy włosy. Jak nie oszaleć z dzieckiem, które buszuje po całym domu?! 🙂
W tekstach, które umieszczam w tej kategorii, staram się, na podstawie przemyśleń, doświadczeń, rozmów i literatury dojść do tego, jak mądrze wychować dziecko. Zapraszam do dyskusji :)

fot. Mały Kadr
Owszem, czasem tracę dla niego głowę, ale bywa też, że, widząc, co wyprawia w naszym domu, rwę wcześniej z tej głowy włosy. Jak nie oszaleć z dzieckiem, które buszuje po całym domu?! 🙂

Ostatni tydzień spędziłam z mężem i trójką dzieci na przepięknej Sycylii. Będzie sielsko i anielsko! – myślałam. Jakżeby inaczej, skoro mowa tu o doskonałej wprost mieszance? Grono kochających się ludzi, spędzających wspólnie czas w urokliwym miejscu, w towarzystwie doskonałej pogody i przepysznego jedzenia? Pozwólcie, że opowiem Wam, jak moje oczekiwania wypadły w zestawieniu z rzeczywistością. 🙂
Czy można prowadzać dziecko na smyczy? Oto jest pytanie.

Płaczące dziecko w łóżeczku na zewnątrz jest lustrzanym odbiciem „płaczu wewnętrznego dziecka”. Jest nieszczęśliwe i spięte, ponieważ jego matka jest nieszczęśliwa i spięta.
Powiem Wam szczerze: mimo że kocham moje dzieci ponad życie, czasem mam ochotę wysłać je do szkoły lub żłobka z internatem. 🙂 Oczywiście decyzję cofnęłabym po kilku godzinach, a czasem nawet minutach, ale uczucie chęci wyeksmitowania ich tam bywa naprawdę silne. 🙂
– Nie zostawiaj mnie, błagam! Jestem twoim dzieckiem, nie możesz mnie porzucić! Ratunku, ratunku!! – Czemu rozpaczasz? Przecież […]

Może pojechałam z tym tytułem, ale cóż, tworzyłam go na bazie własnych doświadczeń. 🙂
To, co mnie spotkało, przeszło moje najśmielsze oczekiwania.

Jestem mamą trójki dzieci. Najstarsza córka ma 16 lat, młodsza: 11, a syn 7 miesięcy. Gdy zostałam mamą pierwszy raz, miałam duże szczęście, bo nie zbombardowano mnie radami. 🙂
![]()
Umiejętność przyznania się do błędu i szczerych przeprosin: trudna sztuka (ale jakże ułatwiająca życie), którą najlepiej, żebyśmy opanowali jeszcze w dzieciństwie i potem śmiało stosowali w dorosłości. Ale od kogo dzieci mają jej się uczyć, skoro rodzice udają zwykle nieomylnych i bezbłędnych?
Copyright © Nishka 2013-2017 • Wszelkie prawa zastrzeżone: zabronione jest kopiowanie tekstów i zdjęć pochodzących z bloga.