Słucham Gintrowskiego. Akurat brzmi fragment „Autoportretu Witkacego” Widzę kształt rzeczy w ich sensie istotnym I to mnie czyni wielkim […]
Nie wtrącam się w szkolne prace domowe moich córek. Odkąd poszły do szkoły wiedzą, że to ich sprawa i obowiązek. Oczywiście czasem, na szczęście rzadko, pytają mnie o radę lub podpowiedź. Jednak sam proces odrabiania lekcji i poczucie odpowiedzialności za to spoczywa na nich, a nie na mnie i takie poczucie chciałam w nich wykształcić. Pisałam o tym w tekście: Rodzic Helikopter: sprawdź, czy nim jesteś.

Jeżeli przeglądam zeszyty córek, to robię to wyłącznie w celach rozrywkowych lub gdy chcę dokształcić się 🙂 Wczoraj, przeglądając zeszyt młodszej córki, uśmiałam się niemal do łez. Zastanawiam się czy Was to również rozśmieszy czy to tylko ja mam takie specyficzne poczucie humoru?
Nie buduję w dzieciach poczucia własnej wartości na podstawie tego jak wyglądają. Komplementy, które córki od nas otrzymują opierają się przede wszystkim na chwaleniu ich cech charakteru, a nie wyglądu. Zachwycamy się tym, co powiedziały, do jakich wniosków doszły, jakie refleksje przewinęły im się przez główki, jak się w określonych sytuacjach zachowały. Nie zachwycamy się ich wyglądem.

Zanim ten wątek rozwinę, chcę Was zapoznać ze swoim gościem. Otóż udało mi się zaprosić na łamy bloga znaną piosenkarkę: Beyonce! Specjalnie dla nas zaśpiewa teraz swoją najnowszą piosenkę: „Pretty hurts”!
Kilka dni temu miałam przyjemność uczestniczyć w nagraniu programu Webmagiel przygotowywanym co miesiąc przez Marka Wajdę z Orange. To program, w którym zaproszeni goście komentują wydarzenia minionego miesiąca, które wstrząsnęły Internetem. Razem ze mną wystąpił Cyber Marian, czyli gwiazdor Youtube, człowiek, przy którym można dosłownie pęknąć ze śmiechu i Konrad Kruczkowski z Halo Ziemia, z którym znamy i lubimy się od hen hen dawna, jeszcze zanim został Blogerem Roku 😉 Wszyscy trzej panowie przesympatyczni, inteligentni, błyskotliwi, dowcipni, kulturalni, z otwartymi głowami i umysłami, a takich ludzi lubię najbardziej 🙂 Oto nasz film:
W ostatniej Polityce ukazał się ciekawy artykuł dotyczący wychowania typu curling, czyli spełniania zachcianek dzieci jeszcze zanim te zdążą o nich pomyśleć, ewentualnie tuż po tym, jak zdążą je wyrazić. Polecam uwadze zwłaszcza mam, które uważają, że jeżeli dwuletnia córeczka prosi o pomalowanie paznokci, bo chce być taka jak mama to jest to wystarczający argument na to, żeby jej na to pozwolić. (np. Mamie Makówce, która mnie dziś wyciągnęła do tablicy tutaj).
Doceniam każdą chwilę, w której moje dzieci chwytają w ręce pudełko kredek, farb czy pasteli. Nieraz prezentowałam Wam już twórczość plastyczną moich córek, dziś zapraszam na kolejną porcję oraz konkurs z nagrodami! Pierwszy raz na tym blogu będziecie też mieli okazję zobaczyć moją córkę, choć uczciwie przyznam, że nie w całej okazałości 🙂

I w życiu i na blogu lubię przebywać w towarzystwie osób, z którymi czuję się dobrze i z którymi nadaję na podobnych falach. Gdy poznaję kogoś i czuję, że znajdujemy się na dwóch przeciwległych biegunach intelektualnych lub mentalnych, raczej nie zacieśniam z nim więzi. Nie oznacza to, że mamy mieć na wszystko taki sam pogląd. Ależ skąd. Jednak gdy konfrontujemy swoje opinie, robimy to w kulturalny sposób.
Geek Girls Carrots, fot. Paweł Tadejko
Możemy prowadzić ożywioną, pełną emocji dyskusję, ale nigdy nie obrażamy się, nie jesteśmy wulgarni, nie deprecjonujemy się, nie stosujemy argumentów personalnych (atakujących osobę, z którą dyskutujemy) lecz merytoryczne (odnoszące się do istoty sprawy), nie stosujemy też pseudoargumentów mających na siłę poprzeć nasze tezy. Dbamy o jakość dyskusji.
Kiedy widzę kilkuletnią dziewczynkę z pomalowanymi paznokciami mam ochotę powiedzieć jej mamie:
– Kobieto, zwariowałaś?
Niestety to częsty widok, zarówno na placach zabaw, jak i w internetach. Milczę, bo nie mam w zwyczaju wtrącać się w cudze sprawy, jednak na swoim blogu mogę napisać, co o tym sądzę.
Sesja 10-letniej Thylane Blondeau dla francuskiego Vogue’a. Ta dziewczynka wygląda równie pięknie sauté, po co stylizować ją na dorosłą kobietę?
Malowanie paznokci kilkuletnim dziewczynkom uważam za wyraz kompletnej bezmyślności. Wiem, że wiele matek robi to nieświadomie i bez złych intencji, dlatego tym bardziej czuję się zobowiązana do tego, by wytłumaczyć dlaczego malowanie paznokci kilkuletnim dziewczynkom jest niestosowne i nieodpowiedzialne.
Od lat jestem zakochana w Angelinę Jolie, a po wczorajszym seansie zupełnie nie mogę przestać o niej myśleć 😉 Czy warto obejrzeć „Czarownicę”, czyli kolejny obraz zainspirowany bajką o „Śpiącej Królewnie”?

Oprócz kapitalnej kreacji Angeliny, w filmie ujęło mnie to, że historia, którą znamy z bajki, została przedstawiona zupełnie inaczej, a dokładniej: z innej perspektywy. Z perspektywy czarownicy. Dlaczego stała się zła? Dlaczego ma serce z kamienia? Nikt nie jest zły bez przyczyny.
Od lat Dzień Dziecka świętujemy zwolnieniem naszych dzieci z obowiązków domowych, niech odpoczną, w końcu to ich święto! Dziewczynki w wigilię Dnia Dziecka krzątają się aż do godzin nocnych po domu i podwórku niczym mróweczki: gotują obiad, myją podłogi, koszą trawę, rąbią drewno, sprzątają garaż i wiele innych, by na Pierwszego Czerwca mieć spokój. Zapraszam do lektury dwóch krótkich tekstów, w których to opisuję, tekst nr 1: Z okazji Dnia Dziecka, odpocznij córeczko i tekst nr 2: Upiorne dzieci.
Tak, tak, to nie żaden fotomontaż ja i Tilda polecamy tę samą książkę! Chodźcie, opowiem Wam dlaczego. 🙂

– Mamo, a gdzie ty pracujesz? – zagadała mnie 8-latka.
– W Internecie – odpaliłam.
– Ale jaki wykonujesz zawód? Wiesz, na przykład prezydentka albo kosmonautka? – dziecko podało przykłady zawodów 🙂
Dość często spotykam się z zazdrością o to, że tak wcześniej zostałam mamą (vide: Mam 19 lat i jestem w ciąży). Jako plusy wskazujecie małą różnicę wieku jaka dzieli mnie z córką, a w związku z tym mniejszą przepaść pokoleniową, światopoglądowa i większe prawdopodobieństwo nadawania na tej samej fali. Ja z kolei zazdroszczę osobom, które mogą doświadczyć dojrzałego rodzicielstwa: po trzydziestce! Wydaje mi się, że kobieta dojrzalsza, bardziej ustabilizowana emocjonalnie posiada większą mądrość życiową, przez co jest lepszą matką i popełnia mniej błędów wychowawczych.
19-letnia Nishka w ciąży. Wstrząśnięta i przerażona 🙂
Współczesna kobieta bombardowana jest sprzecznymi komunikatami o tym, jaki wiek na urodzenie dziecka jest najlepszy, a może raczej: jaki jest najgorszy. Przyjrzyjmy się temu.
Nishka z telewizorem wykonanym przez młodszą córkę Nishki
8-latka przełącza kanał telewizyjny.
– Hola, hola, oglądam wiadomości – upomina ją ojciec.
– Tato! Przecież wczoraj oglądałeś! – oburza się córka.
*