Podsłuchane w przedszkolu. Dwóch malców rozmawia o nowej nauczycielce.
– To jaka jest? – pyta chłopiec.
– Stara – odpowiada kolega.
– Bardzo stara? – pyta dalej ten ciekawski.
– Bardzo. Ma chyba z 25 lat.
dialogi
— Mamo, mamo, proszę, kupisz mi królika?
— Nie, żadnych królików — ucinam od razu niedorzeczną prośbę.
— A zająca?
Tak się złożyło, że od kilkunastu dni pisałam o sprawach trudnych. Dziś chcę zaprosić Was do lektury dwóch dialogów, które zawsze poprawiają mi humor.
Fot. Sylwia, która uchwyciła moje zainteresowanie zielonym ufoludkiem, który właśnie wylądował na drzewie 🙂
Z niedowierzaniem obserwuję, jaką popularnością cieszy się tekst, w którym uzasadniam, dlaczego nie odrabiam z dziećmi lekcji. Polubiło go już 6500 osób, a przeczytało prawie 50 tysięcy! Chcę dziś napisać o czymś, co pozwala mi głosić takie opinie. Tym słowem klucz jest ciekawość świata, którą zawsze starałam się w córkach pielęgnować.
— Mamo, wiesz co to jest Furby? — zagaduje mnie młodsza córka.
— Tak, wiem, to taka zabawka. (na zdjęciu).
— Wiesz, jak moja koleżanka z klasy mówi na Furby?
— Jak?
— WKURWIAK.
Reakcja na wczorajszy news o moskiewskim kocie doskonale ukazuje „rys charakterologiczny” członków mojej rodziny.
— Odrobiłaś lekcje? — pytam gimnazjalistkę. — O proszę, ktoś tu jest chyba rodzicem helikopterem…? — naigrawa się […]
Oglądamy film „Kawa i papierosy” Jima Jarmusha. – Jesteśmy pokoleniem kawy i papierosów, jeśli się nad tym zastanowić […]
Młodsza córka zastanawia się, jak rozpocząć list.
— Mamo, jak myślisz, czy mogę napisać tak: „Mikołaju, z góry przepraszam, że byłam czasem niegrzeczna.”?
Z góry ten wstęp pokochałam 🙂

— I jak było na wywiadówce? — pytam męża, który miał przyjemność uczestniczenia w tym wydarzeniu pierwszy raz od trzech lat.
Znacie to pewnie. Tę rywalizację, te małżeńskie wyścigi, kto pójdzie na szkolną wywiadówkę lub przedszkolne zebranie. Każdy chce, każdy wyrywa się, a może tylko jedno. Kto pierwszy, ten lepszy;)
— Mamo, czyli będzie dogrywka? — wypaliła nagle młodsza córka.
— Słucham? — zdziwiłam się.
Przez wiele miesięcy funkcjonowania tego bloga większość treści stanowiły tzw. rodzinne dialogi, czyli krótkie rozmówki z dziećmi lub mężem. Potem zaczęłam rozszerzać je o dłuższe publikacje. Do dialogów, dykteryjek i anegdotek nadal mam wielką słabość, co jakiś czas z chęcią je publikuję (możecie je znaleźć TUTAJ i cieszę się, że jestem z nimi wciąż kojarzona.
Uwielbiam, gdy czytelnicy lub znajomi podsyłają mi fragmenty rozmów ze swoimi dziećmi, mając słuszne skojarzenie Nishka = rodzinne dialogi.
WTEM! Przyszedł mi do głowy pomysł, by rozpocząć cykl pt: „Rodzinne dialogi moich czytelników” i zachęcić Was do tego, byście utrwalali je na łamach mojego bloga! #spryciula
Moje córki bardzo się kochają, lubią spędzać razem czas, ale nieobce są im też sprzeczki i spory. Udało mi się spisać kilka dialogów, które były przyczyną albo skutkiem ich konfliktów. Zapraszam do lektury, przeżyjmy te kłótnie jeszcze raz 😉
Fot. Flickr: Niklas Montelius