Oglądamy film „Kawa i papierosy” Jima Jarmusha. – Jesteśmy pokoleniem kawy i papierosów, jeśli się nad tym zastanowić […]
Category Archive: Dialogi
Rodzinne dialogi na wesoło. Uwaga, może zawierać śladowe ilości ironii i czarnego humoru.
Młodsza córka zastanawia się, jak rozpocząć list.
— Mamo, jak myślisz, czy mogę napisać tak: „Mikołaju, z góry przepraszam, że byłam czasem niegrzeczna.”?
Z góry ten wstęp pokochałam 🙂

— I jak było na wywiadówce? — pytam męża, który miał przyjemność uczestniczenia w tym wydarzeniu pierwszy raz od trzech lat.
Znacie to pewnie. Tę rywalizację, te małżeńskie wyścigi, kto pójdzie na szkolną wywiadówkę lub przedszkolne zebranie. Każdy chce, każdy wyrywa się, a może tylko jedno. Kto pierwszy, ten lepszy;)
— Mamo, czyli będzie dogrywka? — wypaliła nagle młodsza córka.
— Słucham? — zdziwiłam się.
Być może zastanawiacie się, jak zinterpretować zdjęcie, które zrobiła mi Sylwia. Otóż wydaje mi się, że tak właśnie postrzegają dorosłych gimnazjaliści: jako nieogarniętych, dziwnych, wiecznie nie wiadomo czym zaskoczonych 🙂
W myśl zasady, że jak człowiek nie ma czym się pochwalić, to chwali się swoimi dziećmi, chcę dziś, w formie krótkich dialogów, opowiedzieć o szkolnych sukcesach mojej starszej córki.
Przez wiele miesięcy funkcjonowania tego bloga większość treści stanowiły tzw. rodzinne dialogi, czyli krótkie rozmówki z dziećmi lub mężem. Potem zaczęłam rozszerzać je o dłuższe publikacje. Do dialogów, dykteryjek i anegdotek nadal mam wielką słabość, co jakiś czas z chęcią je publikuję (możecie je znaleźć TUTAJ i cieszę się, że jestem z nimi wciąż kojarzona.
Uwielbiam, gdy czytelnicy lub znajomi podsyłają mi fragmenty rozmów ze swoimi dziećmi, mając słuszne skojarzenie Nishka = rodzinne dialogi.
WTEM! Przyszedł mi do głowy pomysł, by rozpocząć cykl pt: „Rodzinne dialogi moich czytelników” i zachęcić Was do tego, byście utrwalali je na łamach mojego bloga! #spryciula
Moje córki bardzo się kochają, lubią spędzać razem czas, ale nieobce są im też sprzeczki i spory. Udało mi się spisać kilka dialogów, które były przyczyną albo skutkiem ich konfliktów. Zapraszam do lektury, przeżyjmy te kłótnie jeszcze raz 😉
Fot. Flickr: Niklas Montelius
Rzecz wydarzyła się w tak zwanym dyskoncie spożywczym. Przez myśl nam nie przeszło, że nastąpi taki bieg wydarzeń!


Starsza córka wnikliwie przygląda się wyimaginowanym kartom tarota.
– Mamo, karty tarota powiedziały mi, że będziesz miała wkrótce dużo wydatków (udaje, że czyta) „Kupisz starszej córce dużo nowych ubrań i butów”.
Starsza córka, w typowy dla nastolatki sposób, czyli rozpaczliwy i egzaltowany, spytała mnie wczoraj:
– Mamo! Dlaczego tak mnie skrzywdziłaś i urodziłaś mnie tak późno?!
W telefonie notuję na bieżąco ciekawe rodzinne dialogi, bo inaczej umykają mi z pamięci. Gdy dostrzegam, że zaczynają układać się tematycznie publikuję je na blogu (np. dialogi o krajach, dialogi radiowo-telewizyjne, dialogi o okularach, dialogi o planszówkach, dialogi o ubraniach). Dziś zapraszam Was na dialogi o słodkościach.
Na zdjęciu rodzona siostra Nishki, również blogerka ze Sweetshoop Mam nadzieję, że już ją lubicie? 🙂
Wpis nie jest wynikiem współpracy z żadną firmą. A szkoda 😉
Na liście ulubionych zajęć mojego męża i córek jest żartowanie sobie z mojego blogowania. Każda okazja jest do tego dobra, np. sposób przystrojenia babeczek muffinek. Starsza córka, autorka tego słodkiego wypieku, podała mi je oczywiście z odpowiednim namaszczeniem. „Droga Nishko, to zaszczyt być starszą córką Nishki!”

Zapraszam na kilka dialogów ukazujących, ile radości przysparza członkom mojej rodziny blog Nishki.
Od kilku dni jestem z dziećmi nad jeziorem (o czym wiedzą obserwujący mnie na Instagramie, bowiem prawie codziennie dodaję tam zdjęcia z naszego pobytu). Moje córki mają dość specyficzne poczucie humoru, uwielbiają na przykład śmiać się ze swojej biednej i bogu ducha winnej matki.

Czy to zdjęcie również – tak jak mi – jawi się Wam jako niewyraźne i wypikselowane? Mam tu bardzo słabe łącze internetowe. Czy ze zdjęciem rzeczywiście jest coś nie tak, czy to tylko ze mną, np. moim przegrzanym przez słońce mózgiem?
Wracając do moich córek: gdy mam pod ręką telefon lub notes, zapisuję ich dialogi i monologi i za kilka lat będę je nimi szantażować. Oto część z nich.

